-Naprawdę bardzo Cię przepraszam ,ale najpierw muszę porozmawiać z Wiktorią. -Powiedział kiedy już czekali na kogoś w salonie.
-Zayn zaraz tu będzie.
-Zayn ? -Spytała zdziwiona.
-No tak on jedyny z chłopaków mieszka sam , więc przez pewien czas zamieszkasz z nim do czasu aż sprawa z Wiktorią się nie wyjaśni.
-Ale nie trzeba. Ja mogę w jakimś motelu mieszkać.
-O nie. Jesteś moją córką i nie będziesz się błąkała. - Powiedział stanowczo.
-Stary powiesz mi w Końcu o co chodzi ? - Nagle wszedł mulat do pomieszczenia.
-O witaj piękna. - Powiedział pochodząc do Shannon. - Kogoś mi przypominasz . - Powiedział.
-A moze tak moją matkę. Alex Evans. -Chłopak zaniemówił. Niall się zaśmiał.
-Zayn poznaj Shannon , Shannon to jest Zayn. Zayn Shannon to moja córka. -Malik się zaśmiał.
-No dobra gdzie ukryta kamera ?
-Ja mówię pomarznie.
-Ale jak to możliwe ? Czyli ty i Alex .... ?
-Tak.
-Louis się wścieknie.
-Louis ma żonę i dziecko . Zapomniał już o Alex.
-A tak propo to gdzie Alex ? - Spytał mulat nie spuszczając wzroku z nastolatki.
-Musisz się tak gapić ? To przerażające.- Powiedziała zerkając na Malika.
Przepraszam. -Powiedział.
-Alex no z nią wszystko okey
Powiedział Niall.
-Zayn. Mam proźbę do Ciebie Wiktoria się wściekła. Czy Shannon może zostać u Ciebie przez kilka dni ? -Spytał blondyn.
-No jasne , że tak.
-Nawet mnie nie znacie. Nawet nie jesteście w stanie powiedzieć czy aby nie jestem jakąś kłamczuchą która czycha tylko na waszą kasę. - Oboje spojrzeli na nią.
-Shannon wiem , że jesteś moją córką. Masz moje oczy. Wyglądasz jak ona, masz jej charakter. W czym tu jeszcze wątpić ? - Zayn mu przytaknął.
- Dobra dzwoń do Wiktorii a my idziemy do mnie. - Powiedział mulat , biorąc jej plecak.
-Tylko tyle ? -Spytał.
-Nie mam zbyt wiele. Mama wydaje na utrzymanie domu wszystko co zarabia. -Powiedziała.
- A Alex co normalnie Cię tu puściła?
-Ona nie wie , że tu jestem .
-No to tera widać , że jesteś taka sama jak Alex. Zawsze uciekasz . -Zaśmiał się Zayn.
-Nawet nie wiesz jak często to robię. - Powiedziała. Spojrzała na Nialla.
-No to Niall do zobaczenia.
-Proszę nie mów mi tak . - Powiedział.
-A jak ?
- Tato. Jeśli chcesz. - Ona w tym momencie żuciła się na niego.
-Nawet nie wiesz jak bardzo o tym marzyłam. - Blondyn ponownie ją przytulił. Zaczął płakać.
*****
-Jak widzisz nie masz daleko do em.. taty . -Powiedział po 10 minutowej drodze na piechotę do jego domu.
-Naprawdę nie musisz tego dla mnie robić. - Powiedziała.
-Ależ muszę. - Uśmiechnął się.
-Dom nie jest duży. Tu masz kuchnie. Salon, łazienkę. I tu będzie twój pokój. - Rzeczywiście wszystko było małe, ale za to piękne. Chłopak pokazał jej co się gdzie znajduje. Wprowadził ją do jej tymczasowego pokoju. Usiała na łóżku będąc sama i wyjęła telefon.
(A-Alex. S-Shannon)
A-Boże dziecko gdzie ty jesteś ?
S-Gadałam już z tatą. Dlaczego mi nie powiedziałaś o tym , że on nie wie ?
A-Shannon wracaj do domu wszystko ci wyjaśnię.
S- Nie, zostaje
A-Shannon proszę cie. Gdzie ty w ogóle jesteś ?
S-U Zayna
A-Dlaczego u niego ?
S-Dziewczyna taty dostała szału i przez pewien czas będę z nim mieszkać bo jest sam. Mam się czego obawiać ?
A-Jedynie tego ,ze nie pozwoli Ci byś smutnej
S-Co ?
A-Zayn jest typem żartownisia który nigdy by nie skrzywdził kobiety.
***
Zayn nie powinien , ale przysłuchiwał się rozmowie. Teraz robili takie dobre telefony , że z łatwością mógł usłyszeć co mówi druga osoba. Była to Alex dobrze słyszał. Westchnął. Wszedł do jej pokoju gdy tylko skończyła rozmawiać.
-Co tam u niej ?
-Zgodziła się abym zwami troszeczkę zestala.
-No i dobrze . A i tu są dla ciebie ręczniki. - Położył je na krześle.
-I miała racje. Nie pozwolę ci byc smutnej.
-Podsłuchiwałeś ? - Oburzyła się.
-Tylko troszeczkę. -Zaśmiał się.
-----------------------------------------------------------------------------
No to macie rozdział trzeci. Koentujcie :P Piszcie czy wam się podoba czy też nie :P Do później <3
-Zayn zaraz tu będzie.
-Zayn ? -Spytała zdziwiona.
-No tak on jedyny z chłopaków mieszka sam , więc przez pewien czas zamieszkasz z nim do czasu aż sprawa z Wiktorią się nie wyjaśni.
-Ale nie trzeba. Ja mogę w jakimś motelu mieszkać.
-O nie. Jesteś moją córką i nie będziesz się błąkała. - Powiedział stanowczo.
-Stary powiesz mi w Końcu o co chodzi ? - Nagle wszedł mulat do pomieszczenia.
-O witaj piękna. - Powiedział pochodząc do Shannon. - Kogoś mi przypominasz . - Powiedział.
-A moze tak moją matkę. Alex Evans. -Chłopak zaniemówił. Niall się zaśmiał.
-Zayn poznaj Shannon , Shannon to jest Zayn. Zayn Shannon to moja córka. -Malik się zaśmiał.
-No dobra gdzie ukryta kamera ?
-Ja mówię pomarznie.
-Ale jak to możliwe ? Czyli ty i Alex .... ?
-Tak.
-Louis się wścieknie.
-Louis ma żonę i dziecko . Zapomniał już o Alex.
-A tak propo to gdzie Alex ? - Spytał mulat nie spuszczając wzroku z nastolatki.
-Musisz się tak gapić ? To przerażające.- Powiedziała zerkając na Malika.
Przepraszam. -Powiedział.
-Alex no z nią wszystko okey
Powiedział Niall.
-Zayn. Mam proźbę do Ciebie Wiktoria się wściekła. Czy Shannon może zostać u Ciebie przez kilka dni ? -Spytał blondyn.
-No jasne , że tak.
-Nawet mnie nie znacie. Nawet nie jesteście w stanie powiedzieć czy aby nie jestem jakąś kłamczuchą która czycha tylko na waszą kasę. - Oboje spojrzeli na nią.
-Shannon wiem , że jesteś moją córką. Masz moje oczy. Wyglądasz jak ona, masz jej charakter. W czym tu jeszcze wątpić ? - Zayn mu przytaknął.
- Dobra dzwoń do Wiktorii a my idziemy do mnie. - Powiedział mulat , biorąc jej plecak.
-Tylko tyle ? -Spytał.
-Nie mam zbyt wiele. Mama wydaje na utrzymanie domu wszystko co zarabia. -Powiedziała.
- A Alex co normalnie Cię tu puściła?
-Ona nie wie , że tu jestem .
-No to tera widać , że jesteś taka sama jak Alex. Zawsze uciekasz . -Zaśmiał się Zayn.
-Nawet nie wiesz jak często to robię. - Powiedziała. Spojrzała na Nialla.
-No to Niall do zobaczenia.
-Proszę nie mów mi tak . - Powiedział.
-A jak ?
- Tato. Jeśli chcesz. - Ona w tym momencie żuciła się na niego.
-Nawet nie wiesz jak bardzo o tym marzyłam. - Blondyn ponownie ją przytulił. Zaczął płakać.
*****
-Jak widzisz nie masz daleko do em.. taty . -Powiedział po 10 minutowej drodze na piechotę do jego domu.
-Naprawdę nie musisz tego dla mnie robić. - Powiedziała.
-Ależ muszę. - Uśmiechnął się.
-Dom nie jest duży. Tu masz kuchnie. Salon, łazienkę. I tu będzie twój pokój. - Rzeczywiście wszystko było małe, ale za to piękne. Chłopak pokazał jej co się gdzie znajduje. Wprowadził ją do jej tymczasowego pokoju. Usiała na łóżku będąc sama i wyjęła telefon.
(A-Alex. S-Shannon)
A-Boże dziecko gdzie ty jesteś ?
S-Gadałam już z tatą. Dlaczego mi nie powiedziałaś o tym , że on nie wie ?
A-Shannon wracaj do domu wszystko ci wyjaśnię.
S- Nie, zostaje
A-Shannon proszę cie. Gdzie ty w ogóle jesteś ?
S-U Zayna
A-Dlaczego u niego ?
S-Dziewczyna taty dostała szału i przez pewien czas będę z nim mieszkać bo jest sam. Mam się czego obawiać ?
A-Jedynie tego ,ze nie pozwoli Ci byś smutnej
S-Co ?
A-Zayn jest typem żartownisia który nigdy by nie skrzywdził kobiety.
***
Zayn nie powinien , ale przysłuchiwał się rozmowie. Teraz robili takie dobre telefony , że z łatwością mógł usłyszeć co mówi druga osoba. Była to Alex dobrze słyszał. Westchnął. Wszedł do jej pokoju gdy tylko skończyła rozmawiać.
-Co tam u niej ?
-Zgodziła się abym zwami troszeczkę zestala.
-No i dobrze . A i tu są dla ciebie ręczniki. - Położył je na krześle.
-I miała racje. Nie pozwolę ci byc smutnej.
-Podsłuchiwałeś ? - Oburzyła się.
-Tylko troszeczkę. -Zaśmiał się.
-----------------------------------------------------------------------------
No to macie rozdział trzeci. Koentujcie :P Piszcie czy wam się podoba czy też nie :P Do później <3
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuńsuper. xd Zayn jest taki słodziutki. Już się nie mogę doczekać aż Tomlinson sie o tym dowie xd Ciekawe z kim ułożył sb życie ? Nie moge się doczekać xxxx
OdpowiedzUsuńhttp://still-remember-me-1d.blogspot.com/
coś nowego:) ale no halo!! jak kilka razy nie skomentowałam twoich rozdziałów to nie znaczy, że możesz znowu popełniać tyle błędów ortograficznych!! :D pozdrawiam i czekam na kolejny:))
OdpowiedzUsuń