-Idę do sklepu. Może potrzebujesz czegoś ? -Spytał chłopak wystawiając łebek do jej pokoju. Shannon spojrzała na niego. Pomimo tego ,że był od niej nieco starszy o całe 19 lat był bardzo przystojny.
-Nie dziękuję. A Zayn. Jak coś ja wychodzę. -Powiedziała.
-No tak muszę Ci dać kluczę.
-Może najpierw powiesz mi jakie zasady panują w twoim domu. -Zaśmiał się.
-No cóż skoro jesteś córką Nialla to do domu wracasz o 21 a jak masz się spóźnić to dzwoń do mnie. Co do chłopaków to tylko nie wpadnij. -Zaśmiał się. Ona rzuciła w niego poduszką.
-No żartowałem.
-Mam nadzieję.
-I to wszystko .
-Mało tego .
-Bo ja jestem spoko wujek.
-Dziwie to zabrzmiało. Jakoś nie wyobrażam sobie Ciebie w roli wujka. - Ponownie się zaśmiał.
-No dobra to ja się przebiorę i wychodzę.
Powiedziała już wstając z łóżka. Chłopak wyszedł. Podeszła do walizki i wyjęła z niej ubrania
Wzięła klucze z szafki koło drzwi i wyszła z domu.
-No Londynie nadchodzę.
****
Szła spokojnie tą samą drogą co prowadziła do domu Nialla.
-Alex.
Nagle ktoś krzyknął .Kiedy usłyszała to imię od razu się odwróciła. Biegł do niej jakiś chłopak w kręconych włosach. Z daleka rozpoznała w nim Harrego Stylesa. Teraz wiedziała , że pomylił ją z jej matką.
-O mój boże przepraszam. - Powiedział.
-Nic nie szkodzi Harry. - Powiedziała. On się uśmiechnął.
-Naprawdę przypominasz mi kogoś i to strasznie. - Zaśmiał się.
-Może tak moją mamę. - Powiedziała.
-Co ? - Zdziwił się chłopak.
-Ilu tak jeszcze was jest bo serio nie wiem ile razy będę musiała wam to powtarzać. - Zaśmiała się.
-Nie rozumiem. - Powiedział zmieszany chłopak.
-Alex Evans to moja matka. - Uśmiechnęła się.
-Nie gadaj. Dlatego myślałem , że ty to ona. Jesteście jak dwie krople wody.
-Ciesze się, że tak jest .
-Co u mamy? - Spytał. Westchnęła.
-Naprawdę jest wszystko w porządku pomijając , że jest nieszczęśliwa.
-Dlaczego jest nieszczęśliwa.
-Bo tęskni za wami.
-To dlaczego jej tu nie ma z tobą ? Co ty tu robisz ? - Spytał
-Przyjechałam poznać ojca.
-Louis jest twoim ojcem ?
Spytał zdziwiony.
-Niall.
-Co ? Jak ? Że co ? - Krzyknął.-Jak Niall może być twoim ojcem ? -Chłopak krzyczał.
-Mnie się pytasz ? To nie ja siebie rodziłam. - Chłopak się trochę zaśmiał.
-Więc już wiadomo dlaczego uciekła.
-Uciekła? - Spytała.
-Więc nie znasz całej historii ?
-Jakoś nikt mi jeszcze tego nie opowiedział
-Tak ogólnie to gdzie ty mieszkasz ? Z Niallem ? On wie o tobie ? - Zaczął zadawać pytania. Shannon nie wiedziała od czego zacząć.
-Może najpierw przedstawię się. - Zaczęła.
-To dobry początek. - Zaśmiał się.
-No to może chodżmy do mnie. Nie daleko z stąd mieszkam.
-Chętnie . I jestem Shannon. - Podali sobie ręce.
-A ja Harry. - Uśmiechnął się.
***
Alex nie wiedziała co ma zrobić. Czy powinna ponownie zadzwonić i poprosić aby podała jej namiar na Nialla czy też nie. Westchnęła . Bała się. Louis zapewne już wie o Shannon , bała się jego reakcji. Bała się wszystkiego , jednak wiedziała , że nie ominie ją rozmowa z nimi. Poczuła , że płacze. Tęskniła za nimi. Chciała wrócić , ale stała się tak nagle tchórzem . Wielkim Tchórzem.
***
-Więc co mi o sobie opowiesz ? - Spytał Harry.
-Nie ma o czym gadać. - Powiedziała dziewczyna.
-Jak to nie ma o czym ? Dlaczego nikt nam nie powiedział o tobie ?
-Mieszkałam z mamą , szczerze to wciąż mieszkam, ale uciekłam.....
-Cała Alex. - Powiedział
-Uwierz mi nie jesteś pierwszą osobą która mi to mówi.
-Całe życie wiedziałaś o tym kto jest twoim ojcem ?
-Tak.
-Więc skoro wiedziałaś to dlaczego wcześniej Alex Cię do nas nie przywiozła.
-Nie wiem. Mama coś wspominała , że to zbyt komplikowane a gdy tylko prosiłam aby mi opowiedziała zaczynała płakać więc zamykałam temat .Starałam się o was nie mówić bo zawsze kończyło się tak samo.
-Dlaczego ? - Spytał.
-Bała się czegoś . nie powiedziała czego. Ale teraz już wiem , że to nie chodziło o coś tylko o kogoś.
-Louis ?
-Tak . - Nagle zadzwonił jego telefon.
-O wilku mowa.
-Nie mów mu narzazie o mnie. Niech Niall to zrobi . - powiedziała. Chłopak odebrał. Usłyszał , że jest zdenerwowany, Dał na głośnik.
-Harry nie uwierzysz . - Powiedział prawie krzycząc . Shannon się wystraszyła.
-O co chodzi ?
-Wiedziałeś , że Ali miała romans z Niallem? I , że u Zayna mieszka ich córka?
-Właśnie siedzi naprzeciwko mnie.
-Zaraz tam będę. - I się rozłączył. Dziewczyna wstała.
-Zostań.- Powiedział
-Ale ja nie mogę się z nim spotkać. Boje się go.
-Ale on Ci nic nie zrobi.
- Ale i tak już muszę iść. - Powiedziała i dosłownie wybiegła z jego domu.
-Shannon. - Krzyknął jednak ona się nie zatrzymywała.
--------------------------------------------------------------------------
I kolejny rozdział. Jak wam się to podoba ? :P Jak coś jutro po szkole dodam kolejny. Niestety teraz mam testy -_- ale we wtorek wolne więc kolejna noc na pisanie sie zapowiada :P Miłego czytanka i na blogu o Angel dodałam już nowy rozdział a o Kirby zaraz dodam :)
-Nie dziękuję. A Zayn. Jak coś ja wychodzę. -Powiedziała.
-No tak muszę Ci dać kluczę.
-Może najpierw powiesz mi jakie zasady panują w twoim domu. -Zaśmiał się.
-No cóż skoro jesteś córką Nialla to do domu wracasz o 21 a jak masz się spóźnić to dzwoń do mnie. Co do chłopaków to tylko nie wpadnij. -Zaśmiał się. Ona rzuciła w niego poduszką.
-No żartowałem.
-Mam nadzieję.
-I to wszystko .
-Mało tego .
-Bo ja jestem spoko wujek.
-Dziwie to zabrzmiało. Jakoś nie wyobrażam sobie Ciebie w roli wujka. - Ponownie się zaśmiał.
-No dobra to ja się przebiorę i wychodzę.
Powiedziała już wstając z łóżka. Chłopak wyszedł. Podeszła do walizki i wyjęła z niej ubrania
Wzięła klucze z szafki koło drzwi i wyszła z domu.
-No Londynie nadchodzę.
****
Szła spokojnie tą samą drogą co prowadziła do domu Nialla.
-Alex.
Nagle ktoś krzyknął .Kiedy usłyszała to imię od razu się odwróciła. Biegł do niej jakiś chłopak w kręconych włosach. Z daleka rozpoznała w nim Harrego Stylesa. Teraz wiedziała , że pomylił ją z jej matką.
-O mój boże przepraszam. - Powiedział.
-Nic nie szkodzi Harry. - Powiedziała. On się uśmiechnął.
-Naprawdę przypominasz mi kogoś i to strasznie. - Zaśmiał się.
-Może tak moją mamę. - Powiedziała.
-Co ? - Zdziwił się chłopak.
-Ilu tak jeszcze was jest bo serio nie wiem ile razy będę musiała wam to powtarzać. - Zaśmiała się.
-Nie rozumiem. - Powiedział zmieszany chłopak.
-Alex Evans to moja matka. - Uśmiechnęła się.
-Nie gadaj. Dlatego myślałem , że ty to ona. Jesteście jak dwie krople wody.
-Ciesze się, że tak jest .
-Co u mamy? - Spytał. Westchnęła.
-Naprawdę jest wszystko w porządku pomijając , że jest nieszczęśliwa.
-Dlaczego jest nieszczęśliwa.
-Bo tęskni za wami.
-To dlaczego jej tu nie ma z tobą ? Co ty tu robisz ? - Spytał
-Przyjechałam poznać ojca.
-Louis jest twoim ojcem ?
Spytał zdziwiony.
-Niall.
-Co ? Jak ? Że co ? - Krzyknął.-Jak Niall może być twoim ojcem ? -Chłopak krzyczał.
-Mnie się pytasz ? To nie ja siebie rodziłam. - Chłopak się trochę zaśmiał.
-Więc już wiadomo dlaczego uciekła.
-Uciekła? - Spytała.
-Więc nie znasz całej historii ?
-Jakoś nikt mi jeszcze tego nie opowiedział
-Tak ogólnie to gdzie ty mieszkasz ? Z Niallem ? On wie o tobie ? - Zaczął zadawać pytania. Shannon nie wiedziała od czego zacząć.
-Może najpierw przedstawię się. - Zaczęła.
-To dobry początek. - Zaśmiał się.
-No to może chodżmy do mnie. Nie daleko z stąd mieszkam.
-Chętnie . I jestem Shannon. - Podali sobie ręce.
-A ja Harry. - Uśmiechnął się.
***
Alex nie wiedziała co ma zrobić. Czy powinna ponownie zadzwonić i poprosić aby podała jej namiar na Nialla czy też nie. Westchnęła . Bała się. Louis zapewne już wie o Shannon , bała się jego reakcji. Bała się wszystkiego , jednak wiedziała , że nie ominie ją rozmowa z nimi. Poczuła , że płacze. Tęskniła za nimi. Chciała wrócić , ale stała się tak nagle tchórzem . Wielkim Tchórzem.
***
-Więc co mi o sobie opowiesz ? - Spytał Harry.
-Nie ma o czym gadać. - Powiedziała dziewczyna.
-Jak to nie ma o czym ? Dlaczego nikt nam nie powiedział o tobie ?
-Mieszkałam z mamą , szczerze to wciąż mieszkam, ale uciekłam.....
-Cała Alex. - Powiedział
-Uwierz mi nie jesteś pierwszą osobą która mi to mówi.
-Całe życie wiedziałaś o tym kto jest twoim ojcem ?
-Tak.
-Więc skoro wiedziałaś to dlaczego wcześniej Alex Cię do nas nie przywiozła.
-Nie wiem. Mama coś wspominała , że to zbyt komplikowane a gdy tylko prosiłam aby mi opowiedziała zaczynała płakać więc zamykałam temat .Starałam się o was nie mówić bo zawsze kończyło się tak samo.
-Dlaczego ? - Spytał.
-Bała się czegoś . nie powiedziała czego. Ale teraz już wiem , że to nie chodziło o coś tylko o kogoś.
-Louis ?
-Tak . - Nagle zadzwonił jego telefon.
-O wilku mowa.
-Nie mów mu narzazie o mnie. Niech Niall to zrobi . - powiedziała. Chłopak odebrał. Usłyszał , że jest zdenerwowany, Dał na głośnik.
-Harry nie uwierzysz . - Powiedział prawie krzycząc . Shannon się wystraszyła.
-O co chodzi ?
-Wiedziałeś , że Ali miała romans z Niallem? I , że u Zayna mieszka ich córka?
-Właśnie siedzi naprzeciwko mnie.
-Zaraz tam będę. - I się rozłączył. Dziewczyna wstała.
-Zostań.- Powiedział
-Ale ja nie mogę się z nim spotkać. Boje się go.
-Ale on Ci nic nie zrobi.
- Ale i tak już muszę iść. - Powiedziała i dosłownie wybiegła z jego domu.
-Shannon. - Krzyknął jednak ona się nie zatrzymywała.
--------------------------------------------------------------------------
I kolejny rozdział. Jak wam się to podoba ? :P Jak coś jutro po szkole dodam kolejny. Niestety teraz mam testy -_- ale we wtorek wolne więc kolejna noc na pisanie sie zapowiada :P Miłego czytanka i na blogu o Angel dodałam już nowy rozdział a o Kirby zaraz dodam :)

dawaj następny xd
OdpowiedzUsuńten jest cudowny nie moge się doczekać reakcji Lou jak ją spotka <333
CUDOWNYYYY
OdpowiedzUsuńChce nexta!!! <3
OdpowiedzUsuń<3<3<3<3<3<3 Aaaaaaaaaaa jakie to cudne <3
OdpowiedzUsuń