Shannon wybiegła z domu Harrego , tak bardzo bała się go spotkać. Sama nie wiedziała dlaczego , przecież ona nic nie zrobiła tylko jej matka. W tym momencie miała żal do niej za to ,że nie powiedziała jej o tym ,że była z Tomlinsonem i , że go zdradzała z Niallem . W tym momencie na kogoś wpadła.
-Ja bardzo , ale to bardzo przepraszam. - Powiedziała skołowana.
-Shannon ? - Spytał nagle jakiś chłopak podając jej rękę aby mogła wstać.
-Takk....Connor ? - Dziewczyna stała już na przeciwko niego i patrzyła się na niego a on na nią.
-Co ty tu robiłaś ? - Spytał pokazując na dom Stylesa.
-Byłam u Harrego .
-To wy się znacie ? - Spytał.
-Em taak on jest a raczej był przyjacielem mojej matki. - Zaśmiała się.
-Naprawdę ? A jak się nazywa może ją znam bo mieszkam z Harrym już od jakiś no 15 lat .
-Naprawdę . - Dziewczyna się zdziwiła.
-Co za zbiegł okoliczność . Alex Evans . To moja matka.
-Ali . - Powiedział chłopak .
- Więc jednak ją znałeś. - Zaśmiała się.
-Tak to dzięki niej mieszkam z Harrym. - Powiedział.
-Dobra Connor może opowiedz mi tą ciekawą historię kiedy indziej bo się nieco śpieszę .
Powiedziała kiedy dostrzegła ,ze Harry dobiega do nich.
-Paa . - krzyknęła jeszcze tylko i uciekła. Harry stanął w miejscu .
-Wytłumaczy mi ktoś co tu się dzieje ? - Spytał Connor , jednak lokowaty stał w ciszy.
***
(A-Alex.S-Shannon)
S- Kobieto czy ty wiesz jak namieszałaś ?
A-Nie krzycz tak na mnie. Jestem tylko twoją matką.
S-I taki przykład dajesz córce ?
A-Byłam młoda i głupia.
S-Więc ja jestem tylko twoim błędem .
A-Louis jest błędem.
S-Zraniłaś nie tylko jego, ale i pozostałą czwórkę.
A-Codziennie zdaje sobie z tego sprawę .
S-Mogłaś wrócić i wszystko odkręcić.
A-Wiesz , ze się bałam.
S-I teraz ja muszę sprzątać po tobie ten burdel ?
A-Shannon mówiłam Ci coś o wyrażaniu się.
Nagle do pokoju zapukał Zayn. Zaniepokoił się słysząc te krzyki. Dziewczyna spojrzała na niego .
-Mogę ? - Spytał cicho. Nastolatka mu podała telefon.
(A-Alex,Z-Zayn)
Z-Alex.
A-.......
Z-Alex odezwij się proszę. I nie rozłączaj się.
A-......
Z-Wiem , że tam jesteś.
A-I co mam ci niby powiedzieć?
Z-Dlaczego nie wróciłaś ?
A-Znasz powód.
Z-Shannon to wspaniała dziewczyna tak samo jak ty. Kocham Cię Alex możesz jeszcze wrócić.
A-Zayn czy ty słyszysz co gadasz ? 17 lat . Minęło 17 lat co myślisz ze nagle pojawię się w jego drzwiach krzycząc niespodzianka ?
Z-Wiesz , że nie o to mi chodziło.
A-Wiec wyjaśnij mi.
Ich bezsensowna rozmowa trwała jeszcze przez kilka minut. W Końcu Zayn się rozłączył i usiadł na jej łóżku.
-Jest tak samo uparta jak ty. Wiem , że uciekłaś z domu Harrego .
-Co już całe miasto o tym wie ? - Oburzyła się. On się zaśmiał.
-Nie. Ale wiesz , że nie ominie Cię z nim spotkanie?
-Wiem i szczerze to sama nie wiem czego się obawiam.
-Też nie wiem .Moim zdaniem to głupie. - Powiedział i wtedy ktoś zadzwonił do drzwi. Zayn poszedł otworzyć .Był to Niall.
-Shannon. - Wszedł do jej pokoju.
-Tak ?
-Martwiłem się. Harry mówił , że uciekłaś.
-Wszystko w porządku. A co z tobą?
-Cóż Wiktoria się nieco uspokoiła , ale przepraszam nie zgodziła się abyś z nami zamieszkała.
-Spoko wrócę do mamy, - Powiedziała.
-Nie zostaniesz ze mna. - Powiedział mulat.
-Zayn dziękuje , ale nie mogę tu zostać .
-Możesz i zostaniesz.
-A co z moją szkolą? Znajomymi ? Mamą ? Babcią ? Ze wszystkimi?
-Alex moze tu przyjechać. - Powiedział Niall nawet nie zastanawiając się nad tymi słowami.
-Wiesz , że ona tego nie zrobi. - Powiedziała.
-Uparte jak osły. - Powiedział Zayn.
-Shannon. A mogę jej numer ? - Spytał blondyn po chwili ciszy.
-Jasne. - I w sekundę mu podała numer. Niall się przegnał i wyszedł z ich domu. Było już nieco późno więc dziewczyna się przebrała w piżamę i położyła do łóżka. Wyciągnęła z plecaka książkę i zaczęła ją czytać. Zayn krzątał się jeszcze po swojej kuchni.
****
I ponownie ten sam problem. Blondyn nie wiedział czy ma zadzwonić do Alex czy też nie. Bał się tego cholernie. No ale przecież tym razem to ona go zostawiła nie mówiąc , że mają dziecko. W końcu zadzwonił
(A-Alex.N-Niall)
A-Hallo.
H-Lexi.
A-Wiedziałam , że czym prędzej czy później zadzwonisz. Wolałam jednak później.
N-Dlaczego uciekłaś ?
A-Wiesz jaka wtedy byłam głupia. Spanikowałam.
N-A potem . Przecież dorosłaś mając córkę.
A-Bałam się. Po prostu było mi juz wstyd co miałam wrócić i powiedzieć no Niall tu jest twoja córka.
N-Tak. Tak właśnie mogłaś zrobić.
A-Ty serio masz mnie za jakąś idiotkę.
N-Nie za kobietę którą kocham.
Alex nie mogła uwierzyć w to co właśnie powiedział. Rozłączyła się. Najnormalniej w świecie się rozłączyła. Rzuciła swoim telefonem i opadła na podłogę. Zaczęła płakać jak małe dziecko . Pomimo tego co mu zrobiła on ją nadal kochał.
----------------------------------------------------------------------------
No to kolejny rozdział. Zadam ponownie pytanie. Z kim powinna być Alex i czy wgl powinna być z którymś z nich ? Louis czy Niall ?
-Ja bardzo , ale to bardzo przepraszam. - Powiedziała skołowana.
-Shannon ? - Spytał nagle jakiś chłopak podając jej rękę aby mogła wstać.
-Takk....Connor ? - Dziewczyna stała już na przeciwko niego i patrzyła się na niego a on na nią.
-Co ty tu robiłaś ? - Spytał pokazując na dom Stylesa.
-Byłam u Harrego .
-To wy się znacie ? - Spytał.
-Em taak on jest a raczej był przyjacielem mojej matki. - Zaśmiała się.
-Naprawdę ? A jak się nazywa może ją znam bo mieszkam z Harrym już od jakiś no 15 lat .
-Naprawdę . - Dziewczyna się zdziwiła.
-Co za zbiegł okoliczność . Alex Evans . To moja matka.
-Ali . - Powiedział chłopak .
- Więc jednak ją znałeś. - Zaśmiała się.
-Tak to dzięki niej mieszkam z Harrym. - Powiedział.
-Dobra Connor może opowiedz mi tą ciekawą historię kiedy indziej bo się nieco śpieszę .
Powiedziała kiedy dostrzegła ,ze Harry dobiega do nich.
-Paa . - krzyknęła jeszcze tylko i uciekła. Harry stanął w miejscu .
-Wytłumaczy mi ktoś co tu się dzieje ? - Spytał Connor , jednak lokowaty stał w ciszy.
***
(A-Alex.S-Shannon)
S- Kobieto czy ty wiesz jak namieszałaś ?
A-Nie krzycz tak na mnie. Jestem tylko twoją matką.
S-I taki przykład dajesz córce ?
A-Byłam młoda i głupia.
S-Więc ja jestem tylko twoim błędem .
A-Louis jest błędem.
S-Zraniłaś nie tylko jego, ale i pozostałą czwórkę.
A-Codziennie zdaje sobie z tego sprawę .
S-Mogłaś wrócić i wszystko odkręcić.
A-Wiesz , ze się bałam.
S-I teraz ja muszę sprzątać po tobie ten burdel ?
A-Shannon mówiłam Ci coś o wyrażaniu się.
Nagle do pokoju zapukał Zayn. Zaniepokoił się słysząc te krzyki. Dziewczyna spojrzała na niego .
-Mogę ? - Spytał cicho. Nastolatka mu podała telefon.
(A-Alex,Z-Zayn)
Z-Alex.
A-.......
Z-Alex odezwij się proszę. I nie rozłączaj się.
A-......
Z-Wiem , że tam jesteś.
A-I co mam ci niby powiedzieć?
Z-Dlaczego nie wróciłaś ?
A-Znasz powód.
Z-Shannon to wspaniała dziewczyna tak samo jak ty. Kocham Cię Alex możesz jeszcze wrócić.
A-Zayn czy ty słyszysz co gadasz ? 17 lat . Minęło 17 lat co myślisz ze nagle pojawię się w jego drzwiach krzycząc niespodzianka ?
Z-Wiesz , że nie o to mi chodziło.
A-Wiec wyjaśnij mi.
Ich bezsensowna rozmowa trwała jeszcze przez kilka minut. W Końcu Zayn się rozłączył i usiadł na jej łóżku.
-Jest tak samo uparta jak ty. Wiem , że uciekłaś z domu Harrego .
-Co już całe miasto o tym wie ? - Oburzyła się. On się zaśmiał.
-Nie. Ale wiesz , że nie ominie Cię z nim spotkanie?
-Wiem i szczerze to sama nie wiem czego się obawiam.
-Też nie wiem .Moim zdaniem to głupie. - Powiedział i wtedy ktoś zadzwonił do drzwi. Zayn poszedł otworzyć .Był to Niall.
-Shannon. - Wszedł do jej pokoju.
-Tak ?
-Martwiłem się. Harry mówił , że uciekłaś.
-Wszystko w porządku. A co z tobą?
-Cóż Wiktoria się nieco uspokoiła , ale przepraszam nie zgodziła się abyś z nami zamieszkała.
-Spoko wrócę do mamy, - Powiedziała.
-Nie zostaniesz ze mna. - Powiedział mulat.
-Zayn dziękuje , ale nie mogę tu zostać .
-Możesz i zostaniesz.
-A co z moją szkolą? Znajomymi ? Mamą ? Babcią ? Ze wszystkimi?
-Alex moze tu przyjechać. - Powiedział Niall nawet nie zastanawiając się nad tymi słowami.
-Wiesz , że ona tego nie zrobi. - Powiedziała.
-Uparte jak osły. - Powiedział Zayn.
-Shannon. A mogę jej numer ? - Spytał blondyn po chwili ciszy.
-Jasne. - I w sekundę mu podała numer. Niall się przegnał i wyszedł z ich domu. Było już nieco późno więc dziewczyna się przebrała w piżamę i położyła do łóżka. Wyciągnęła z plecaka książkę i zaczęła ją czytać. Zayn krzątał się jeszcze po swojej kuchni.
****
I ponownie ten sam problem. Blondyn nie wiedział czy ma zadzwonić do Alex czy też nie. Bał się tego cholernie. No ale przecież tym razem to ona go zostawiła nie mówiąc , że mają dziecko. W końcu zadzwonił
(A-Alex.N-Niall)
A-Hallo.
H-Lexi.
A-Wiedziałam , że czym prędzej czy później zadzwonisz. Wolałam jednak później.
N-Dlaczego uciekłaś ?
A-Wiesz jaka wtedy byłam głupia. Spanikowałam.
N-A potem . Przecież dorosłaś mając córkę.
A-Bałam się. Po prostu było mi juz wstyd co miałam wrócić i powiedzieć no Niall tu jest twoja córka.
N-Tak. Tak właśnie mogłaś zrobić.
A-Ty serio masz mnie za jakąś idiotkę.
N-Nie za kobietę którą kocham.
Alex nie mogła uwierzyć w to co właśnie powiedział. Rozłączyła się. Najnormalniej w świecie się rozłączyła. Rzuciła swoim telefonem i opadła na podłogę. Zaczęła płakać jak małe dziecko . Pomimo tego co mu zrobiła on ją nadal kochał.
----------------------------------------------------------------------------
No to kolejny rozdział. Zadam ponownie pytanie. Z kim powinna być Alex i czy wgl powinna być z którymś z nich ? Louis czy Niall ?
post jak zwykle świetny. powinna być z Niallem :)
OdpowiedzUsuńTo jest świetne. Jakiś czas temu zostawiłam czytannie tego bloga bo miała bardzo mało czasu ale wróciłam i jestem nim zachwycona. Czasami zdarzają się literówki, ale to się nie rzuca w oczy. Nie żałuję ,że wróciłam do czytania. Normalnie Cię kocham. xd
OdpowiedzUsuńA, i zapomniałabym, Aleź powinna być z Naillem, bo lou ma żonę i dziecko i ogólnie bardziej pasuje do niallerka. :D
*Alex ;-;
UsuńPowinna być z Niallem . ; )
OdpowiedzUsuńZ Niallem nie wiem czemu ale tak poprostu xd on ja kocha ona go no to czemu nie moga byc razem? A rozdział ekstra jak zawsze xd
OdpowiedzUsuńOczywiście, że Niall!! Co za głupie pytanie... :D
OdpowiedzUsuńNiaaaal <3
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać nexta. :3
OdpowiedzUsuńPS. Podałam linka tego blogu moim paru znajomym i są nim zachwyceni. <3
Dziękuje bardzo jesteś kochana <3
UsuńNiall oczywiście <333
OdpowiedzUsuńKurczę, teraz nie udało mi się pierwszej skomentować, no ale trudno xd
Rozdział super szkoda tylko, że Shannon nie spotkała się z Lou. Po prostu nie mogę się doczekać ich spotkania <333
Pisz szybciutko następny i dodawaj xxd
PS sorki za spam ale to jest świeży blog jeszcze i chcę go trochę 'rozgłosić' http://still-remember-me-1d.blogspot.com/
<333333333333