Wystraszyła się go jednak nie chciała tego po sobie pokazać.
-Miło mi. - Powiedziała.
-Moglibyśmy porozmawiać ? - Spytał. -Na osobności ? - Teraz spojrzał na Zayna. Mulat już wstawał.
-Tak... Ale jedynie z Zaynem .
-Dlaczego ? - Spytał.
-Nie znam Cię. Wolę być czujna.
-Widzę, że masz po niej charakterek. - Zaśmiał się. Usiadł ponownie na fotelu na którym siedział poprzednio. Blondynka usiadła koło mulata.
-Wiec o czym chcesz porozmawiać ? - Spytała. Malik czół się jak piąte koło u wozu jednak ucieszył się, że Evans ufała mu na tyle ,żeby został z nimi. Słyszał jak jej serce wali jak oszalałe. Bała się. Najnormalniej w świecie się bała.
-To , że byłem kiedyś z twoją mamą i, że jesteś córką Nialla nie ma nic do znaczenia. Nie jestem jakimś kolesiem który będzie Ciebie czy Nialla przez to nienawidził. - Uśmiechnął się gdy tylko to mówił.
-Przyszedłem , żeby Ci powiedzieć , że z mojej strony nie musisz się niczego obawiać a nawet chciałbym żebyśmy się za przyjaźnili. - Kontynuował. Naprawdę zalerzało mu na poznaniu blondynki lepiej. Dziewczyna się nieco uspokoiła , jednak chciała się upewnić czy aby mówi na serio. Spojrzała na Zayna. On pokiwał lekko głową co miało oznaczać , że ma się nie bać.
-Jasne. Coś jeszcze ? - Spytała.
-Czy twoja mama ma zamiar tu przyjechać ?
-Powiem Ci , że jest upartą egoistką. - Malik jak i Tomlinson się zdziwili.
-Ale kocham ją i chcę żeby była szczęśliwa z tatą więc zamierzam zrobić wszystko aby do siebie wrócili. -Powiedziała odkreślając słowo 'Tatą' Louis się nieco zasmucił. Miał nadzieję odzyskać Alex, pomimo tego , że miał żonę i dwójkę dzieci.
-Mam nadzieję , że Ci się to uda. - Skłamał. Wymusił uśmiech na co zwrócił uwagę Malik i zaczął wstawać aby wyjść.
-Więc Shannon jeśli byś czegoś potrzebowała to pamiętaj , że zawsze tu jestem. - I wyszedł.
-On na serio taki miły jest ? - Spytała kiedy tylko minęły jakieś 2 minuty od jego wyjścia.
-Tak. Znam go bardzo długo i wiem kiedy kłamie. A poza tym Louis zawsze taki był .
-Jak ona mogła mu to zrobić?
-Co ? - Spytał.
-Jak ona mogła go tak zranić. Dobra może i kochała tatę , ale jak mogla ? Zniknęła , nawet nic mu nie powiedziała.
-Zostawiła liścik.
-Ale mi tam dużo. Wstyd mi za nią. - Powiedziała , Malik ją przytulił na pocieszenie.
-Nie martw się. - Powiedział. On wtuliła się w niego .Poczuła ciepło bijące od niego . Poczuła jak łzy zaczynają jej ciec z oczu.
-Pomorzesz mi zrobić aby ukorzyła sobie życie z którymś z nich ? - Spytała.
-Jak to z którymś z nich ? - Zdziwił się.
-Chcę żeby była szczęśliwa. Jeśli będzie kochać Louisa to ja nie mam nic do gadania. Chcę żeby była tylko szczęśliwa. Jasne wolałabym żeby to był Nial , ale....
-Zazdroszczę jej . - Powiedział nagle.
-Niby czego ? Głupoty ? - Zadrwiła z własnej matki.
-Tego ,że ma taką córkę. Jesteś wspaniała jak i ona.
-Nie jestem wspaniała! - Powiedziała lekko się od niego odsuwając .
-Oj szkoda , że jesteś młodsza ode mnie o 19 lat. - Zadrwił chłopak. Po czym wybuchnął śmiechem. Ona go lekko walnęła.
-Co za zboczuszek. - Krzyknęła biorąc do ręki poduszkę i zaczęła nią go okładać. Chłopak wziął poduszkę leżącą koło niego. Zaczął nią bić Shannon. Dziewczyna śmiała się a całe wnętrze poduszek lądowało na podłodze i meblach. W końcu się poślizgnęła lądując na tyłku . W ostatniej chwili pociągnęła Zayna za sobą który zgniótł ją swoim ciałem. Ich twarze na sekundkę przybliżyły się do siebie . Shannon poczuła jego ciężki oddech przy swoich ustach. Patrzyła w jego oczy a on w jej. Chłopak czół się podniecony patrząc na nią. Była taka piękna. Gdyby tylko była starsza , albo przynajmniej nie była córką jego przyjaciół . Zaczął przybliżać swoje usta do jej i je lekko dotknął , bał się przez chwilę jej reakcji.Jednak ona nic nie zrobiła. Dała mu musnąć jej usta. I wtedy zabrzmiał dzwonek do drzwi.
-Zayn to ja Niall. - Krzyknął ktoś. Szybko wstał z niej i pomógł jej wstać. Dziewczyna patrzyła się na niego .Nie mogła w to uwierzyć on ją pocałował. Otrzepał się , a ona usiadła na sofie. Shannon była cała nabuzowana. Niall wszedł do mieszkania Malika a ona uciekła do swojego pokoju.
-A jej co ? I co tu się stało ? -Spytał przyjaciela .
-Źle się czuje . -Skłamała . Usiadła na swoje łóżko.
-Co by było gdyby on nie przyszedł? -Spytała siebie samą w myślach. - Czy on by mnie pocałował ? -Od razu się otrząsnęła po tej myśli i wstawiła na twarz udawany uśmiech. Wyszła ze swojego pokoju i ujrzała zdenerwowanego Malika i nic nie świadomego jej ojca
-Shannon chciałem spędzić z Tobą troszeczkę czasu. - Powiedział blondyn. Dziewczyna od razu się uśmiechnęła nie wymuszając niczego.
- Naprawdę chcesz się ze mną publicznie pokazać ? -Spytała pod ekscytowana.
-No jesteś moją małą córeczką więc to jest chyba mój obowiązek. -Zaśmiał się. Dziewczyna nie świadomie tego co robiła podbiegła do chłopaka i się w niego wtuliła.
-Dziękuje tatusiu. - Chłopakowi po usłyszeniu tych słów zrobiło się cieplej na sercu. Wtulił się w nastolatkę , a Malik jedynie ich obserwował. Był zdenerwowany. Czyżby córka jego przyjaciela go pociągała ? Bał się swoich własnych myśli . Nie chciał dopuścić ich do siebie , ale dalej miał to w głowie.
-----------------------------------------------------------------------------------
Tego to się na stówke nie spodziewaliście :p No i co myślicie o tym zdarzeniu ? Myślicie , że Shannon i Zayn mogą do siebie pasować ? :P
-Miło mi. - Powiedziała.
-Moglibyśmy porozmawiać ? - Spytał. -Na osobności ? - Teraz spojrzał na Zayna. Mulat już wstawał.
-Tak... Ale jedynie z Zaynem .
-Dlaczego ? - Spytał.
-Nie znam Cię. Wolę być czujna.
-Widzę, że masz po niej charakterek. - Zaśmiał się. Usiadł ponownie na fotelu na którym siedział poprzednio. Blondynka usiadła koło mulata.
-Wiec o czym chcesz porozmawiać ? - Spytała. Malik czół się jak piąte koło u wozu jednak ucieszył się, że Evans ufała mu na tyle ,żeby został z nimi. Słyszał jak jej serce wali jak oszalałe. Bała się. Najnormalniej w świecie się bała.
-To , że byłem kiedyś z twoją mamą i, że jesteś córką Nialla nie ma nic do znaczenia. Nie jestem jakimś kolesiem który będzie Ciebie czy Nialla przez to nienawidził. - Uśmiechnął się gdy tylko to mówił.
-Przyszedłem , żeby Ci powiedzieć , że z mojej strony nie musisz się niczego obawiać a nawet chciałbym żebyśmy się za przyjaźnili. - Kontynuował. Naprawdę zalerzało mu na poznaniu blondynki lepiej. Dziewczyna się nieco uspokoiła , jednak chciała się upewnić czy aby mówi na serio. Spojrzała na Zayna. On pokiwał lekko głową co miało oznaczać , że ma się nie bać.
-Jasne. Coś jeszcze ? - Spytała.
-Czy twoja mama ma zamiar tu przyjechać ?
-Powiem Ci , że jest upartą egoistką. - Malik jak i Tomlinson się zdziwili.
-Ale kocham ją i chcę żeby była szczęśliwa z tatą więc zamierzam zrobić wszystko aby do siebie wrócili. -Powiedziała odkreślając słowo 'Tatą' Louis się nieco zasmucił. Miał nadzieję odzyskać Alex, pomimo tego , że miał żonę i dwójkę dzieci.
-Mam nadzieję , że Ci się to uda. - Skłamał. Wymusił uśmiech na co zwrócił uwagę Malik i zaczął wstawać aby wyjść.
-Więc Shannon jeśli byś czegoś potrzebowała to pamiętaj , że zawsze tu jestem. - I wyszedł.
-On na serio taki miły jest ? - Spytała kiedy tylko minęły jakieś 2 minuty od jego wyjścia.
-Tak. Znam go bardzo długo i wiem kiedy kłamie. A poza tym Louis zawsze taki był .
-Jak ona mogła mu to zrobić?
-Co ? - Spytał.
-Jak ona mogła go tak zranić. Dobra może i kochała tatę , ale jak mogla ? Zniknęła , nawet nic mu nie powiedziała.
-Zostawiła liścik.
-Ale mi tam dużo. Wstyd mi za nią. - Powiedziała , Malik ją przytulił na pocieszenie.
-Nie martw się. - Powiedział. On wtuliła się w niego .Poczuła ciepło bijące od niego . Poczuła jak łzy zaczynają jej ciec z oczu.
-Pomorzesz mi zrobić aby ukorzyła sobie życie z którymś z nich ? - Spytała.
-Jak to z którymś z nich ? - Zdziwił się.
-Chcę żeby była szczęśliwa. Jeśli będzie kochać Louisa to ja nie mam nic do gadania. Chcę żeby była tylko szczęśliwa. Jasne wolałabym żeby to był Nial , ale....
-Zazdroszczę jej . - Powiedział nagle.
-Niby czego ? Głupoty ? - Zadrwiła z własnej matki.
-Tego ,że ma taką córkę. Jesteś wspaniała jak i ona.
-Nie jestem wspaniała! - Powiedziała lekko się od niego odsuwając .
-Oj szkoda , że jesteś młodsza ode mnie o 19 lat. - Zadrwił chłopak. Po czym wybuchnął śmiechem. Ona go lekko walnęła.
-Co za zboczuszek. - Krzyknęła biorąc do ręki poduszkę i zaczęła nią go okładać. Chłopak wziął poduszkę leżącą koło niego. Zaczął nią bić Shannon. Dziewczyna śmiała się a całe wnętrze poduszek lądowało na podłodze i meblach. W końcu się poślizgnęła lądując na tyłku . W ostatniej chwili pociągnęła Zayna za sobą który zgniótł ją swoim ciałem. Ich twarze na sekundkę przybliżyły się do siebie . Shannon poczuła jego ciężki oddech przy swoich ustach. Patrzyła w jego oczy a on w jej. Chłopak czół się podniecony patrząc na nią. Była taka piękna. Gdyby tylko była starsza , albo przynajmniej nie była córką jego przyjaciół . Zaczął przybliżać swoje usta do jej i je lekko dotknął , bał się przez chwilę jej reakcji.Jednak ona nic nie zrobiła. Dała mu musnąć jej usta. I wtedy zabrzmiał dzwonek do drzwi.
-Zayn to ja Niall. - Krzyknął ktoś. Szybko wstał z niej i pomógł jej wstać. Dziewczyna patrzyła się na niego .Nie mogła w to uwierzyć on ją pocałował. Otrzepał się , a ona usiadła na sofie. Shannon była cała nabuzowana. Niall wszedł do mieszkania Malika a ona uciekła do swojego pokoju.
-A jej co ? I co tu się stało ? -Spytał przyjaciela .
-Źle się czuje . -Skłamała . Usiadła na swoje łóżko.
-Co by było gdyby on nie przyszedł? -Spytała siebie samą w myślach. - Czy on by mnie pocałował ? -Od razu się otrząsnęła po tej myśli i wstawiła na twarz udawany uśmiech. Wyszła ze swojego pokoju i ujrzała zdenerwowanego Malika i nic nie świadomego jej ojca
-Shannon chciałem spędzić z Tobą troszeczkę czasu. - Powiedział blondyn. Dziewczyna od razu się uśmiechnęła nie wymuszając niczego.
- Naprawdę chcesz się ze mną publicznie pokazać ? -Spytała pod ekscytowana.
-No jesteś moją małą córeczką więc to jest chyba mój obowiązek. -Zaśmiał się. Dziewczyna nie świadomie tego co robiła podbiegła do chłopaka i się w niego wtuliła.
-Dziękuje tatusiu. - Chłopakowi po usłyszeniu tych słów zrobiło się cieplej na sercu. Wtulił się w nastolatkę , a Malik jedynie ich obserwował. Był zdenerwowany. Czyżby córka jego przyjaciela go pociągała ? Bał się swoich własnych myśli . Nie chciał dopuścić ich do siebie , ale dalej miał to w głowie.
-----------------------------------------------------------------------------------
Tego to się na stówke nie spodziewaliście :p No i co myślicie o tym zdarzeniu ? Myślicie , że Shannon i Zayn mogą do siebie pasować ? :P
UUUUUUUUUUUUUu się porobiło. xd Ale ty mieszasz xd No cóż rozdział świetny, myślałam, ze lOui będzie wkurzony czy coś, a on przyjał to tak spokojnie :D
OdpowiedzUsuńMyslę, ze Alex przyjedzie do Londynu po swoją córeczkę. Zayn i Shannon nie mogą być razem. To by było po prostu niemoralne. On jest dla niej o wiele za stary. Taa wiem, ze oni sa Forever Young no ale 19 lat? Nieeee..
Czekam na następny
:****************
http://best-holiday-ever-1d.blogspot.com (zapraszam do czytania i komentowania :D)
Następny :D
OdpowiedzUsuńWOW. Pan Malik wkracza do akcji.. Dajesz nexta <3 I zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuń