Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 9 grudnia 2012

S02E9

Shannon szła parkiem ze słuchawkami w uszach. Od czasu przyjazdu odrzucała połączenia od jej przyjaciół. Nie chciała aby oni wiedzieli gdzie i dlaczego się znajduje. Tym bardziej , że połowa dziewczyn z jej szkoły wzdycha na myśl o którymś z One Direction. W tym momencie zadzwoniła jej przyjaciółka Sally. Postanowiła w końcu odebrać.
(S-Shannon, Sa-Sally)
Sa. - Kobieto gdzie ty się podziewasz ? Byłam u Ciebie w domu twoja matka mówiła , że wyjechałaś.
S.-Sally uspokój się. Jestem w Londynie.
Sa.-Po jaką cholerę jesteś w Londynie ?
S.-Poznałam go. Sally w końcu poznałam mojego ojca. - Powiedziała dziewczyna. Sally jednak też nie wiedziała kto dokładnie jest jej ojcem.
Sa.- I co? Opowiadaj.
S.-Sally zadzwoń za 30 minut. - Powiedziała dziewczyna i od razu się rozłączyła. Na pobliskiej ławce dostrzegła nikogo innego jak Zayna. Powoli zaczęła do niego podchodzić. Siedział do niej tyłem więc postanowiła go wystraszyć.
-Booo. - Powiedziała , a raczej krzyknęła łapiąc go za ramie. Chłopak aż podskoczył krzycząc. Ona zaczęła się śmiać. I usiadła koło niego  .
-Dziewczyno zabiję Cię za to . Jestem już stary . Za stary na takie rzeczy. Chcesz żebym umarł ze strachu ? -Dziewczyna się nadal z  niego śmiała.
-No nie przesadzaj nie jesteś taki stary.  -Powiedziała patrząc na niego .
-No tak mam tylko 36 lat . -Powiedział
-Oj tam. Nadal wyglądasz jak 19 letnie ciacho. - Chłopak się zaśmiał. On też.
-Ciacho ? -Spytał. Dziewczyna spojrzała na niego .Przyjrzała mu się ponownie. Pomimo jego lat to nadal wyglądał jak jakiś nastolatek. Z resztą reszta chłopaków z zespołu też . To wszystko przez te wszystkie kosmetyki które teraz robią.  Uśmiechnęła się do niego , on to odwzajemnił.
-Myślałam , że masz dużo pracy. -Powiedziała nagle.
-No tak, ale przerwę sobie zrobiłem.  -Skłamał. Siedział tam już od dwóch godzin.
-No to jak tak to idziemy. -Powiedziała i pociągnęła go za rękę w stronę miasta.
 -Gdzie idziemy ? -Spytał ledwo nadarzając za nią.
-Oj nie maródź dziadku i chodź. -Powiedziała.
-Ej dopiero co mówiłaś , że jestem jak 19 letnie ciacho a teraz nagle jestem dziadkiem ? -Oburzył się na żarty.
-Oj przepraszam. -Powiedziała jednak dalej ciągnęła go gdzieś. Po 15 minutach byli przy Milk Shake City.
-Mogłaś powiedzieć gdzie idziemy to byśmy podjechali samochodem. - Powiedział kiedy już wchodzili do środka.
-Co Bozia nóżek nie dała ? -Zakpiła dziewczyna.
-Doigrasz się kiedyś. -Powiedział zamawiając już dla nich Shake.
-A teraz tłumacz się.  -Powiedziała kiedy tylko usiedli przy stoliku.
-Co ? -Spytał mężczyzna.
-No dlaczego mnie unikasz ? Tłumacz się wujaszku. - Zaśmiała się.
-Jak ja Ciebie nie unikam. -Powiedział lekko skołowany Zayn.
-mhmm . -Zamruczała dziewczyna popijając.
-Zayn czy to znowu chodzi o to co się stało wczoraj ? -Spytała po chwili ciszy.
-Co ? Niee . No co ty . - Machnął ręką. Dziewczyna jednak nie byłą głupia na jaką wyglądała. Blond włosy czasem mylą. Westchnęła.
-Udam , że Ci wierzę. - Powiedziała. Zayn dość szybko skończył swojego shake i już chciał wracać mówiąc , że ma dużo pracy. Shannon mu nie uwierzyła. Wiedział , że jej unikał. Jednak dla niej to było dziwne. Wiedziała , że chodzi o ten pocałunek, ale przecież to był jeden niewinny pocałunek. Którego oboje myślą , że żałują. Jednak tak nie było. Dziewczyna wyszła kilka minut po nim. Pokierowała się w stronę domu. Znaczy jej tymczasowego domu. Szła powoli słuchając muzyki. Ponownie odrzucała połączenia od Sally. Nie miała ochoty z nią gadać a przynajmniej tłumaczyć co się u niej dzieje. Do domu było dosyć blisko. Weszła do środka i jak zwykle pracownicy wieżowca witali ją. Uśmiechała się do każdego i weszła po cichu do domu. Nagle usłyszała głos Malika. Nie spodziewała się ,że będzie on w domu .
-Zayn frajerze co ty odpierdalasz ? -Krzyknął sam do siebie. Widać jej nie usłyszał. Dziewczyna postnaowiła skorzystać z tego i dosłuchać jego rozmowę.
-Koleś nie możesz się zakochać w 16 letniej dziewczynie.  -Mówił dalej do siebie. Ona stałą w dosyć bezpiecznym miejscu aby jej nie zobaczył. Nie mogła uwierzyć w to co on mówi. Chciała wstać i wyjść ,żeby nie usłyszeć nic więcej jednak nogi odmówiły jej posłuszeństwa. Została zmuszona słuchać to dalej. Nagle usłyszała  , że chłopak wyjmuje telefon i gdzieś dziwni.
-Niall. -Powiedział, ale po kilku sekundach się rozłączył i rzucił telefonem o ścianę. Shannon aż się wystraszyła. Chłopak padł na łóżko.
-I co ja mam ze sobą zrobić? Nie mogę tak po prostu pozwolić rzeby mnie opuściła. Ale też nie mogę pozwolić  rzeby coś między nami było. -Westchnął. Wstał z łóżka. Dziewczyna nie mogła uwierzyć w to co słyszała. Zamyśliła się.
-Shannon ? -Nagle usłyszała jego głos. Jak się okazało chłopak stał koło niej.
-Emm.... Siemka. -Powiedziała niepewnie.

                                                     ***
Alex w tym momencie chodziła po pokoju. Denerwowała się. Zaczęła ponownie oglądać wszystko o One Direction i dowiedziała się, że Niall jest z Wikii.  Czuła, że nadal go kocha , jednak nie chciała ponownie niszczyć mu życia. Nie widząc co robi wyciągnęła z torebki telefon i zadzwoniła.
-Alex... ? -Spytał męski głos. Dopiero wtedy się zorientowała co robi. Chciała się właśnie rozłączyć, ale zrobiła by z siebie jeszcze większą idiotkę.
-Chciałam tylko usłyszeć twój głos. - Powiedziała niepewnie.
-Nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze , że dzwonisz. -Powiedział. Rozmawiali tak przez krótką chwilę. Mieli jak na razie jeden jedyny temat. 'Shannon" Po rozłączeniu się kobieta usiadła na swoim łóżku i zaczęła rozmyślać.
-A może uda mi się go jakoś odzyskać?

                                                                      ****
-Shannon to co słyszałaś...To po.... Po...-Mulat się jąkał. Dziewczyna nie pewnie podeszłą do niego .
-Nie przejmuj się.  -Dowidziała.- Może i mam 16 lat , ale rozumiem. Uwierz mi  ,że rozumiem. -Dziewczyna dziwnie się czuła bardzo dziwnie. Miała ochotę z stamtąd uciec , ale tego nie robiła. Co ją podkusiło , żeby zostać. Z Zaynem było to samo.
-Zacznijmy od nowa. - Powiedziała. -Jestem Shannon. -I podała mu rękę.
-A ja Zayn.- Uśmiechnął się jednak wiedział , że to nie wypali.


------------------------------------------------------------------
I kolejny. Przperaszam , ze tak długo nie było ,ale wczoraj cały dzień byłam w samochodze i jechałąm na lotnisko do Dublina. Boże tam sie tak dgługo jedzie -_- No ale nie ważne. Jak rozdział ? No mam nadzieję ,że wam się podoba. I jak pewnie już się zorietnowaliście to założyłam kolejnego bloga. No znowu :P Wiem ja to jestem chora no ale macie tu do niego linka :P  http://shes-so-afraid-of-f-f-falling-in-love.blogspot.co.uk/

4 komentarze:

  1. fajne czekam na następny. xd
    Chcę powrotu Alex do Londynu :D
    trochę mi nie pasuje Zayn+Shannon no ale to już od Ciebie zależy jak to rozwiniesz <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Ey ona nie może byc z Zaynem jest pomiędzy nimi 20 lat różnicy ale tak to blog zajefajny mam nadzieje że może wróci do Lou czekam na nastęny

    OdpowiedzUsuń