Łączna liczba wyświetleń

środa, 28 listopada 2012

47.Przepraszam , ale nigdy mnie nie szukajcie.

Minęło kilka dni od przyjazdu Alex i Nialla. Dziewczyna starała się unikać jednego jak i drugiego. Ciągle wychodziła z domu a w nocy tuliła się do bruneta i ciągle go w myślach przepraszała. Od kilku dni czuła się dziwnie.
-Annie musimy pogadać.
Siedziała w parku na ławce z telefonem w dłoni.
-Tak kochanie?
-Zdradziłam Louisa .
-Że co ? Z kim ? Jak mogłaś ?
Zaczęła płakać.
-Z Niallem . Nie wiem jak ja się w nim zakochałam ale kocham Nialla ale nie chce ranić Louisa i nie wiem jak z nim zerwać.
Powiedziała płacząc jeszcze bardziej .
-Nie wiem  Alex . Naprawdę nie wiem.
-Do tego nie usłyszałaś  najgorszego
Powiedziała Alex wybuchając jeszcze większym płaczem .
-Niee.
Powiedziała Annie myśląc już o czymś.
- Niestety. Wracam właśnie od ginekologa.
-Czyje to ?
Spytała blondynka.
-No Nialla.
Powiedziała prawie krzycząc foletowloa. Płakała strasznie.
-I co im powiesz ?
Spytała .
 -Nie powiem  im.
-Alex nie waż się usuwać ciąży .
-Mam w planach zrobić  co innego .
Wytłumaczyła przyjaciółce co zrobi i się rozłączyła. Musiała wracać do domu. Ściemniało się a jej znowu nie było cały dzień. Westchnęła w momencie kiedy naciskała na klamkę.
-Jestem .
Powiedziała smutnym głosem.
 -Co się stało ?
Spytał Niall i Louis w tym samym momencie. Ona przytulia obu na raz.
-Nic . Znowu z Annie się pokłóciłam.
Skłamała.
-Chce teraz pobyć sama.
Powiedziała i poszła do swojego starego pokoju. Niall wiedział ze ona kłamie nie dość ze widać to po niej to jeszcze ta cala akcja z nim. Musiał cos zrobić przecież ona w takim tępię się załamie. Chciał do niej iść , ale wolał troszeczkę odczekać. Usiadł koło Louisa i czuł się strasznie. No serio to jego przyjaciel.
-Nie wiesz o co może znowu poszło ?
Spytał Louis.
-Nie .
Powiedział blondyn. Skłamał go. Ponownie kłamał.
-Zmęczony jestem. Idę spać.
Powiedział Horan i poszedł do swojego pokoju. Po drodze słyszał jak Alex płacze. Niepewnie wszedł do jej pokoju.
-Alex. - Powiedział
-Niall proszę zostaw mnie teraz samą.
Powiedziała, a chłopak się wycofał. Poszedł do swojego pokoju. Padł na łóżko i sam zaczął płakać. Jak on mógł to zrobić jemu, jak mógł zrobić to jej .
               
   
Z samego rana Alex była sama w domu cieszyła się, że chłopców miało w domu nie być calusieńki dzień. Szczerze to mieli wrócić za trzy dni. Pracowali. Alex czuła się z każdym dniem coraz to gorzej. Była już przecież w pierwszym miesiącu ciąży. Nieźle pierwszy raz się dymać i już być w ciąży. Powoli zaczęła realizować swój plan. Jednak powoli ,miała jeszcze trochę czasu. Został jej przecież tydzień. Taak tydzień. Na samą myśl aż serce jej się kroiło. Musiała ten ostatni tydzień jakoś wykorzystać.



 Kiedy chłopcy w końcu wrócili do domu Alex nie dawała im spokoju. Biegała za nimi jakby była jakimś ich pieskiem. Spędzała czas samotnie z Louisem, jednak nie tak jakby chciał. Całowali się , ale nie tyle co z Niallem . Dziewczyna wiecznie była smutna jednak nie chciała tego po sobie pokazać. Wieczorem gdy wiedziała , że już jutro jest ten wielki dzień nie mogła spać. Całą noc gapiła się na uśmiechniętom  twarz Louisa. Gdyby tylko wiedział co on zrobiła. Nienawidził by ją do końca życia.  Kiedy to była godzina 5 nad ranem .Alex porwała swoją wielką torbę i plecak. Na szczęście większość rzeczy wcześniej wysłała pocztą do domu babci w którym to zamierzała teraz zamieszkać. Wzięła resztę swoich rzeczy i po cichu wyszła z ich domu zostawiając jedną karteczkę na stole. Drugą na łóżku blondynka a trzecia u Tomlinsona. Odstani raz spojrzała na dom i zniknęła w ciemnościach .


Z samego rana Niall obudził się jako pierwszy . Od razu dostrzegł karteczkę.
'Pamiętaj  , że kocham Cię bardzo. To nie twoja wina tylko moja. Przepraszam. Alex."
Nie wiedział o co chodzi. Od razu poszedł do pokoju gdzie miała spać dziewczyna , ale dostrzegł samego Louisa.
-Louis gdzie Alex ?
Spytał.
-Pewnie na dole. -Powiedział zaspany i wtedy Niall dostrzegł karteczkę na łóżku Louisa. od razu podał ją przyjacielowi a ten czytał na głos.
'Louis przepraszam, ale ja tak dłużej nie mogę. Kocham Cię tak bardzo ,ale już się pogubiłam. Przepraszam i żegnaj. "
Louis nie mógł uwierzyć w to co właśnie przeczytał. Wraz z Niallem myślał , że foletowłosa robi sobie z nich żarty. Ale jak się okazało nie było żadnych jej rzeczy. Po pewnym czasie Zayn krzyknął z dołu. Czytał kolejny list.
'Kochani chłopcy przepraszam ,że was zostawiłam , ale ja tak nie mogę. Nie mogę wam dłużej zawracać dupy i robić problemy. Kocham was wszystkich i będę tęskniła. Przepraszam , ale nigdy mnie nie szukajcie. Będę zawsze o was pamiętała. "
Chłopcy zaczęli płakać. Niall wiedział , że to jego wina. Miał poczucie winy . Louis walnął pięścią w ścianę na skutek tego złamał rękę. Jednak nie przejmował się  bólem .Ukochana go zostawiła , nie tylko jego , zostawiła również ich wszystkich tych których tak ponoć kochała.
 -------------------------------------------------------------------------------------------------
                     Koniec !!! :P

No czegoś takiego to się chyba nie spodziewaliście. To wyszło mi jakoś tak marnie , ale nie miałam już co tam dopisać . To opowiadanie miało się tak skończyć od samego począdku tylko nieco zmieniałam końcówke. Jeśli się bardzoo postaracie dodam wam opis głównego bochatera sezonu drugiego i pod tym napisze wam jak będziecie chcieli jaki na począdku miał być koniec :P

2 komentarze:

  1. ja chcę 2 część.
    Nie mogę uwierzyć, że zakończyłaś to w takim momencie. Niedobra jesteś ale i tak Cię kocham <333
    Skoro to jest ostatni rozdział to pasowałoby się rozpisać xd
    No więc zaczynając od początku, niezbyt chciało mi się zaczynać czytać kolejne opowiadanie, szczególnie gdy zobaczyłam, ze jest już 30 rozdziałów. Jednak któregoś dnia postanowiłam się za to zabrać.
    Musze Ci powiedzieć, ze nie żałuje żadnej chwili, którą spędziłam czytając to.
    Były momenty, w których miałam na twarzy mega wielkiego smajla i szczerzyłam się do monitora jak głupia, ale były także takie chwile w których było mi smutno.
    Czasami miałam ochotę przyjechać do Ciebie z czołgiem, bo przerywałaś akcje w najlepszym momencie.
    Na koniec chciałabym tylko powiedzieć, że Twoje opowiadanie jest genialne, cudowne, zabawne, wzruszajace, zajebiste. Jednym słowem (albo dwoma) odwaliłaś kawał dobrej roboty.
    Nie mogę się doczekać kontynuacji <33333333
    :****
    Pozdrawiam @_Just_Smile_98
    http://still-remember-me-1d.blogspot.com/
    http://best-holiday-ever-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mój boże :P Dziękuje za te miłe słowa dosłownie dziękuje nie wiem co powiedzieć. Jest mi bardzo ale to bardzo moło, że komuś się to podoba . Jeszcze raz dziękuje i właśnie dla was pisze to dalej i zarywam nocki :P

      Usuń