Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 27 listopada 2012

45. Syneczku czy ty masz gorączke ?

Dziewczyna wstała z łóżka. W tym momencie nie przejmowała się tym , że ktoś to zobaczy . Podbiegła do niego najszybciej jak tylko mogła. Przytuliła się do niego i naj normalniej w świecie go pocałowała. Pocałowała go namiętnie, on to odwzajemnił. Na ich szczęście byli sami w domu nawet o tym nie wiedząc . Całowali się cały czas , on dotykał jej ciała a ona czochrała jego włosy.
  -Nie zostawiaj mnie nigdy więcej.
Powiedziała.On się uśmiechnął.
  -Obiecuję Ci to .
Powiedział ponownie ją całując.


  -Louis miałbyś coś przeciwko gdyby Alex pojechała ze mną do moich rodziców na jakiś czas ?
Spytał uradowany blondyn.
 -Do twoich rodziców ?
Spytał zdziwiony.
 -Moja mama prosiła aby kiedyś ją odwiedziła a do tego odpocząłbym tak samo jak i ona.
 Powiedział.
 -No wiesz to jej decyzja nie moja.
Powiedział chłopak nie zdając sobie sprawy z tego co się dzieje miedzy jego przyjacielem a jego dziewczyną.
  -No to moja mama się ucieszy.
Powiedział, jednak tu najmniej chodziło o jego mamę.


Alex i Niall do czasu ich wyjazdu do Mullenger postanowili troszeczkę ograniczyć się w przytulaniu i tym podobnych pieszczot . Louis przegnał się ze swoja dziewczyną i miał nadzieję , że ta wróci szybko do niego . W końcu wsiedli do samolotu.
-W Końcu będziemy mogli pobyć troszeczkę sami.
Powiedział po cichu.
 -Ja bym się tak nie cieszyła.  W Mullenger ktoś może nas nawarzyć i telewizja wszyscy wiedzą , że jestem dziewczyną Louisa. No i twoi rodzice.
Powiedziała.
 - Ty to zawsze umiesz wszystko popsuć.
Powiedział. Ona się zaśmiała i pobłądziła go po głowie.  Położył głowę na jej ramieniu  które zaczął całować.  Ona się śmiała.W końcu wylądowali.
  -Nareszcie nas odwiedzacie.
Na lotnisku czekała na nich mama Nialla. Podbiegła ona do swojego syna i zaczęła go tulić, po liku sekundach zrobiła to samo z Alex.  Obie kobiety cieszyły się na swój widok.



- Nareszcie sami.
Powiedział Niall kiedy wykładał się wygodnie na swoim łóżku.
 -No tak sami, ale i tak pokoje mamy oddzielne .
Zaśmiała się nastolatka. Chłopak wstał ze swojego łóżka i podszedł do niej zaczął ja przytulać i całować namiętnie. Gdyby nie rodzice chłopaka na dole nie wiadomo co by się zaraz stało. Nagle ktoś zapukał a oni dosłownie od siebie odskoczyli.
  -Widzisz Alex nic się tu nie zmieniło od twojej przeprowadzki .
Powiedziała kobieta , a Alex dopiero teraz dostrzegła wszystko w tym pokoju wcześniej była nieco zajęta.
 -Właśnie widzę.
Powiedziała uśmiechając się.
 -No to jakie plany macie na dzisiaj?
Spytała.
  -Może przejdziemy się nad to jeziorko co zawsze chodziliśmy ?
Spytał Niall .
  -To niesamowity pomysł.
Powiedziała pani Horan .
 -Tam nie ma żadnych ludzi więc w spokoju sobie posiedzicie.
Dodała i już było wiadomo dlaczego chłopak za proponował to miejsce. Zaśmiali się oboje.
 -Powiedziałam coś nie tak  ?
Spytała.
 -Mamo niee.
Powiedział chłopak.
 -No to może idziemy ?
Spytała dziewczyna.
 - Tak szybko  ? Nie zjecie niczego ?
Spytała.
- Ja nie jestem głodna
Powiedziała.
  -Ja tez nie.
Alex spojrzała na Nialla , jego matka też.
  -Syneczku czy ty masz gorączkę ?
Spytała podchodząc do niego .
 -Nie mamo zawstydzasz mnie.
Powiedział a Alex wybuchnęła śmiechem.
 -No dobra lećcie i bawcie się.
Powiedziała kobieta a oni jak dzieci wybiegli z domu.
 -Ty nie głodny ?
Powiedziała.
 - No może troszeczkę ale zjemy coś kupnego .
Powiedział .
 -A to dlaczego ?
Zdziwiła się .
 -Wiesz ile byśmy przy tym stole siedzieli .
Ponownie się zaśmiała.



Nie martwisz się o Alex ?
Spytał Zayn siadając koło Louisa.
 -A to niby dlaczego mam się martwić ?
Spytał Louis.
 -Z Niallem jest sama w Mullenger.
 - Po pierwsze z jego rodzicami. Po drugie to są tylko przyjaciele.
Powiedział Louis choć sam powoli wątpił w swoje słowa , jednak nadal w nie wierzył.
  -No to co skoro nie ma w domu żadnej baby to chlać można.
Powiedział nagle Harry chłopcy się ucieszyli. Włączyli w TV jakiś mecz i zaczęli popijać piwem .
  -GOOOOOOOL
Krzyknął nagle Louis.


-O spadająca gwiazda.
Krzyknęła Alex która leżała na trawie a blondyn leżał na jej kolanach. Bawiła się jego włosami.
  -Pomyśl życzenie.
Powiedziała.
 -Już się spełniło.
Powiedział podnosząc głowę i całując ją namiętnie . Dziewczyna od razu odwzajemniła pocałunek . Było ciemno i romantycznie . Siedzieli nad jeziorkiem gdzie nikogo nie było. Cały czas się całowali. Nagle zadzwonił telefon Nialla.
  -Tak..... Jasne mamo..... Tak......
Dziewczyna patrzyła na niego .
  -Rodzice jadą do babci bo się źle czuje.
 -Może też powinniśmy pojechać. ?
Spytał.
 -Mama mówiła żebyśmy zostali ze to nic strasznego ale będą juro po południu.
 Powiedział uśmiechając się do niej .
 -No to co idziemy ?
Spytał po chwili.
- Teraz ci się nagle do domku spieszy jak nikogo nie ma ?
Zaśmiała się. On zaczął ją gilgotać.
  -A może  i tak .
Powiedział całując ją po szyi.
  -Zboczuszek .
Krzyknęła gdy tylko zaczął dotyka jej brzucha i jeździł dłonią coraz to wyżej 

--------------------------------------------------------------------
I kolejny już poewoli zbliżamy się do końca pierwszego sezonu. Miało być nieco więcej ale wyszło jak wyszło. Nie licząc tego będzie jeszcze jakieś 3 może 4 rozdziały nie pamiętam już :P 

5 komentarzy: