Lexi podrzucała małą piłeczkę do góry leżąc na łóżku, co chwilę obijała się o sufit. Ten straszny dzień jeszcze nie dobiegł końca. W głowie miała tyle myśli. Przecież obiecał jej , że utrzyma z nią kontakt i może tak było, ale szybko się urwał. Chłopak zapomniał o niej. Tak to sobie wszystko tłumaczyła. Teraz był wielką gwiazdą , mógł ją przecież tak łatwo odnaleźć ona szczerze też. Do tej pory pamięta ulicę na której mieszkał, dom jak i jego numer. Pamiętała jak każde pomieszczenie wyglądało.
Twitter. Niallowi się tak nudziło , że wszedł na internet. Odrazu dostrzegł to stado wiadomości. Westchnął. Był taki znudzony, że postanowił odpisać na kilka wiadomości. Chciał zrobić przyjemność swoim fanom. Nagle dostrzegł , że jakaś dziewczyna nieźle mu spamuje. Postanowił zignorować to jednak w tym momęcie dostał kolejną wiadomość od niej. Wiedział, że jeśli nie odpisze ona może się nie odczepić.
Annie siedziała w swoim pokoju przy komputerze.
'Jeśli pamiętasz Alex Evans odpisz. '
To była treść wiadomości która spamowała pewnemu chłopakowi. Zawsze obiecała sobie ,że nigdy nie będzie nachalną fanka , ale to jest nagły wypadek. Co chwilę wgapiała się w monitor czekając aż odpisze. W telefonie również miała pojawić się wiadomość o nadchodzącej poczty z Twittera. Po chwili wysłała wiadomość 34 raz. Chłopak dalej nie odpisywał. Pewnie nie było go przy komputerze. Annie stwierdziła, że tym więcej tych wiadomości będzie tym prędzej to przeczyta.
Niall niechętnie odtworzył wiadomość od bardzo nachalnej fanki i to co przeczytał go zaszokowało.
'Jeśli pamiętasz Alex Evans odpisz'
Te słowa zaczęły chodzić mu po głowie. Czy to chodzi o tą Alex ? Czy chodzi o jego Alex. Nie mógł czekać dłużej musiał odpisać.
'Alex Evans która wczoraj miała 17 urodziny i jest moją przyjaciółką ? '
To pytanie było nieco dziwne bo na pewno chodziło o jego Lexi.
Nareszcie. Annie aż oczy się zaświeciły. Chłopak odpisał. Pamiętał ją. To się dla niej liczyło. Przez sekundę nie podniecało ją to ,że pisała właśnie z Niallem Horanem z One Direction.
'Podaj mi swój numer to wszystko omówimy.'
Annie w sekundę napisała chłopakowi swój numer i nie musiała długo czekać bo chłopak zadzwonił
-Lexi jest gdzieś koło Ciebie ?
Pierwsze o co chłopak zapytał. Annie usłyszała jego cudowny delikatny głos dopiero wtedy zdała sobie sprawę z tego kto jest po drugiej stronie. Usłyszała jak jego głos drży.
-Lexi ?
Powiedziała niepewnie.
-Zawsze ją tak nazywałem. A ty nie ?
Zapytał zdziwiony.
-Nigdy nie wpadłam na to.
Powiedziała dziewczyna.
-No cóż to teraz nie ważne od 1 do 100 jak bardzo jest na mnie obrażona ?
Powiedział Annie się zaśmiała , widać dobrze znał Alex bo wiedział jak bardzo dziewczyna potrafi być zła. Postanowiła go nie oszukiwać i powiedzieć prawdę.
-Nie jest za dobrze. Więcej jak tysiąc.
-Tego się obawiałem.
-Jeśli mogę zapytać to czemu ją zostawiłeś?
Niall nagle zaniemówił, nie wiedział co ma powiedzieć tak naprawdę nie znał odpowiedzi na to pytanie. Wiele lat karcił siebie za to ,że ją zaniedbał. Przecież były telefony co nie, a on nic.
-Sam nie wiem. Jak byłem mały to byłem głupi , nie wiedziałem co tracę. Kiedy już zorientowałem się jak bardzo mi jej brakuje było za późno nie wiedziałem gdzie mieszka bo ponoć się znowu przeprowadziła.
-Rozumiem. Mieszkamy w Paryżu.
Oznajmiła Annie.
-Paryż ?
Chłopak nie był zadowolony z tej informacji . Był w Londynie, tam mieszkał, tam byli chłopcy.
-Tak w ogóle to jak masz na imię ?
Spytał.
-Annie.
-Więc Annie dziękuje ci.
Powiedział.
-Jak narazie nie kontaktu się z nią w żaden sposób nam pewien plan.
Powiedziała dziewczyna. Zanim chłopak opowiedział ze się zgadza usłyszał czyjś głos jeszcze.
-O moja ty kochana z kim tak gadasz ?
Była to dziewczyna chłopak wsłuchiwał się w jej głos. W żaden sposób nie przypominał Lexi jednak minęło tyle lat, zmieniła się.
-Alex oddawaj mój telefon.
Wydarł się już nieco znajomy głos. Na to imię chłopaka przeszły ciarki.
-Witaj nieznajomy .
Te słowa były kierowane do niego przez Alex.
Niall w końcu ją usłyszał. Pierwszy raz od tych lat. Nie wiedział co ma opowiedzieć, Annie prosiła go o dyskrecje.
-Stefanie porozmawiamy później.
Wtedy usłyszał dźwięki wyrywanego telefonu i Annie odezwała się. Niall się rozłączył zapisując numer. Teraz był pewien ,że jego marzenia się spełnią.Marzenia o powrocie do serca Lexi.
Niall założył słuchawki na uszy i wyszedł z domu. Musiał zastanowić się co ma zrobić. Po chwili jednak już wiedział.
-Przecież to wiadomo, że dla niej nawet dam sobie uciąć rękę.
Powiedział pod nosem. Spojrzał na swoje ubłocone buty i patrzył się na nie idąc przed siebie. Padało. Ponownie padało. W Londynie zawsze była taka straszna pogoda, jednak deszcz nasilał się wtedy kiedy to Niall miał złe dni. Jak dla niego to jakiś cholerny znak , że mu się nie powiedzie gdyż to nie lubił deszczu, ale tak naprawdę to tylko zbieg okoliczności . Zwykły zbieg okoliczności. Poczuł jak zły napływają mu do oczu. Ponownie. Od kilku lat często płakał. Każdy się dziwił, ale przecież to jest wiadome, że Niall to jest najbardziej uczuciowy chłopak w zespole, nawet na takiego wygląda. Po chwili usłyszał piski jakiś dziewczyn. Zaczęły podbiegać do niego i prosić go o autografy. Wymusił uśmiech, ale nie był pewny czy mu to wyszło. Przecież miał być już tylko szczęśliwy, ale dalej się czymś martwił Martwił się tym, że ona mu nigdy tego nie wybaczy, że choćby nie wiadomo jak bardzo się starał ona mu nie wybaczy. Tego się bał. Fanki nawet nie zauważyły , że Niall nie był w nastroju, niechętnie się z każdą fotografował ,ale to było jego zadanie, jego praca Mógł odmówić , ale jaka krzywdę by im wtedy wyrządził . Nie, nie mógł już nikogo więcej krzywdzić. Już nigdy więcej. Nastolatki ucałowały go, chłopak nie zwracał uwagi na to , że niektóre z nich były naprawdę cudowne , akurat w jego typie. Dziewczyny które uważały ,że uwiodą go niestety się pomyliły, nie udało im się to. Biedny i zmęczony chłopak po uwolnieniu się od zgrai przepięknych dziewczyn usiadł na ławce. Deszcz padał coraz mocniej, a on się skulił na ławeczce na której siedział poprzedniego dnia i czekał na cud.
-Niall co ty tu do cholery robisz ?
Usłyszał znajomy głos. Była to Demi, jego dziewczyna. On i Demi Lovato , byli szczęśliwą parą od ponad dwóch lat. Chłopak kochał ją szalenie , jednak w tym momęcie o niej zapomniał. Zapomniał i szczerze mówiąc nie chciał jej towarzystwa.
-Demi kochanie przepraszam cię, ale nie mam czasu spieszę się.
Nie lubił jej okłamywać, ale to zrobił. Był w zbyt podłym nastroju. Wstał z ławki, musnął lekko policzek ukochanej i zaczął iść przed siebie. Ponownie nie wiedział gdzie idzie.
(STOOOOOOOP!!!!!!!!!!!!!!!)
I wtedy zadzwonił jego telefon, była to Annie.
-Już jestem sama .
Powiedziała zadyszana.
-Czy moglibyśmy się spotkać?
Spytał nawet nie wiedząc co gada.
-Ale jak? Ty mieszkasz w Londynie.
Powiedziała zdziwiona dziewczyna.
-Jak to jak ? No normalnie, przyjadę do Paryża.
Na te słowa Annie poczuła, że jemu naprawdę zależy na Alex .
-Jak już będziesz w Paryżu to mi napisz.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto rozdział 2 , dziękuje wam za te komentarze które szczerze były wymuszone :P Ale i tak bardzo dziękuje. Przynajmniej teraz wiem ,że ktoś to czyta :) No to jak rozdział się podoba ? Myślicie , że Alex szybko mu wybaczy czy też może nie. Jeśli chcecie się szybko dowiedzieć to komentujcie :D Tym razem wymuszę 6 komentarzy . Wiem wredna jestem, ale może się uda. Pod poprzednim rozdziałem jest 5 więc może :P
Twitter. Niallowi się tak nudziło , że wszedł na internet. Odrazu dostrzegł to stado wiadomości. Westchnął. Był taki znudzony, że postanowił odpisać na kilka wiadomości. Chciał zrobić przyjemność swoim fanom. Nagle dostrzegł , że jakaś dziewczyna nieźle mu spamuje. Postanowił zignorować to jednak w tym momęcie dostał kolejną wiadomość od niej. Wiedział, że jeśli nie odpisze ona może się nie odczepić.
Annie siedziała w swoim pokoju przy komputerze.
'Jeśli pamiętasz Alex Evans odpisz. '
To była treść wiadomości która spamowała pewnemu chłopakowi. Zawsze obiecała sobie ,że nigdy nie będzie nachalną fanka , ale to jest nagły wypadek. Co chwilę wgapiała się w monitor czekając aż odpisze. W telefonie również miała pojawić się wiadomość o nadchodzącej poczty z Twittera. Po chwili wysłała wiadomość 34 raz. Chłopak dalej nie odpisywał. Pewnie nie było go przy komputerze. Annie stwierdziła, że tym więcej tych wiadomości będzie tym prędzej to przeczyta.
Niall niechętnie odtworzył wiadomość od bardzo nachalnej fanki i to co przeczytał go zaszokowało.
'Jeśli pamiętasz Alex Evans odpisz'
Te słowa zaczęły chodzić mu po głowie. Czy to chodzi o tą Alex ? Czy chodzi o jego Alex. Nie mógł czekać dłużej musiał odpisać.
'Alex Evans która wczoraj miała 17 urodziny i jest moją przyjaciółką ? '
To pytanie było nieco dziwne bo na pewno chodziło o jego Lexi.
Nareszcie. Annie aż oczy się zaświeciły. Chłopak odpisał. Pamiętał ją. To się dla niej liczyło. Przez sekundę nie podniecało ją to ,że pisała właśnie z Niallem Horanem z One Direction.
'Podaj mi swój numer to wszystko omówimy.'
Annie w sekundę napisała chłopakowi swój numer i nie musiała długo czekać bo chłopak zadzwonił
-Lexi jest gdzieś koło Ciebie ?
Pierwsze o co chłopak zapytał. Annie usłyszała jego cudowny delikatny głos dopiero wtedy zdała sobie sprawę z tego kto jest po drugiej stronie. Usłyszała jak jego głos drży.
-Lexi ?
Powiedziała niepewnie.
-Zawsze ją tak nazywałem. A ty nie ?
Zapytał zdziwiony.
-Nigdy nie wpadłam na to.
Powiedziała dziewczyna.
-No cóż to teraz nie ważne od 1 do 100 jak bardzo jest na mnie obrażona ?
Powiedział Annie się zaśmiała , widać dobrze znał Alex bo wiedział jak bardzo dziewczyna potrafi być zła. Postanowiła go nie oszukiwać i powiedzieć prawdę.
-Nie jest za dobrze. Więcej jak tysiąc.
-Tego się obawiałem.
-Jeśli mogę zapytać to czemu ją zostawiłeś?
Niall nagle zaniemówił, nie wiedział co ma powiedzieć tak naprawdę nie znał odpowiedzi na to pytanie. Wiele lat karcił siebie za to ,że ją zaniedbał. Przecież były telefony co nie, a on nic.
-Sam nie wiem. Jak byłem mały to byłem głupi , nie wiedziałem co tracę. Kiedy już zorientowałem się jak bardzo mi jej brakuje było za późno nie wiedziałem gdzie mieszka bo ponoć się znowu przeprowadziła.
-Rozumiem. Mieszkamy w Paryżu.
Oznajmiła Annie.
-Paryż ?
Chłopak nie był zadowolony z tej informacji . Był w Londynie, tam mieszkał, tam byli chłopcy.
-Tak w ogóle to jak masz na imię ?
Spytał.
-Annie.
-Więc Annie dziękuje ci.
Powiedział.
-Jak narazie nie kontaktu się z nią w żaden sposób nam pewien plan.
Powiedziała dziewczyna. Zanim chłopak opowiedział ze się zgadza usłyszał czyjś głos jeszcze.
-O moja ty kochana z kim tak gadasz ?
Była to dziewczyna chłopak wsłuchiwał się w jej głos. W żaden sposób nie przypominał Lexi jednak minęło tyle lat, zmieniła się.
-Alex oddawaj mój telefon.
Wydarł się już nieco znajomy głos. Na to imię chłopaka przeszły ciarki.
-Witaj nieznajomy .
Te słowa były kierowane do niego przez Alex.
Niall w końcu ją usłyszał. Pierwszy raz od tych lat. Nie wiedział co ma opowiedzieć, Annie prosiła go o dyskrecje.
-Stefanie porozmawiamy później.
Wtedy usłyszał dźwięki wyrywanego telefonu i Annie odezwała się. Niall się rozłączył zapisując numer. Teraz był pewien ,że jego marzenia się spełnią.Marzenia o powrocie do serca Lexi.
-Przecież to wiadomo, że dla niej nawet dam sobie uciąć rękę.
Powiedział pod nosem. Spojrzał na swoje ubłocone buty i patrzył się na nie idąc przed siebie. Padało. Ponownie padało. W Londynie zawsze była taka straszna pogoda, jednak deszcz nasilał się wtedy kiedy to Niall miał złe dni. Jak dla niego to jakiś cholerny znak , że mu się nie powiedzie gdyż to nie lubił deszczu, ale tak naprawdę to tylko zbieg okoliczności . Zwykły zbieg okoliczności. Poczuł jak zły napływają mu do oczu. Ponownie. Od kilku lat często płakał. Każdy się dziwił, ale przecież to jest wiadome, że Niall to jest najbardziej uczuciowy chłopak w zespole, nawet na takiego wygląda. Po chwili usłyszał piski jakiś dziewczyn. Zaczęły podbiegać do niego i prosić go o autografy. Wymusił uśmiech, ale nie był pewny czy mu to wyszło. Przecież miał być już tylko szczęśliwy, ale dalej się czymś martwił Martwił się tym, że ona mu nigdy tego nie wybaczy, że choćby nie wiadomo jak bardzo się starał ona mu nie wybaczy. Tego się bał. Fanki nawet nie zauważyły , że Niall nie był w nastroju, niechętnie się z każdą fotografował ,ale to było jego zadanie, jego praca Mógł odmówić , ale jaka krzywdę by im wtedy wyrządził . Nie, nie mógł już nikogo więcej krzywdzić. Już nigdy więcej. Nastolatki ucałowały go, chłopak nie zwracał uwagi na to , że niektóre z nich były naprawdę cudowne , akurat w jego typie. Dziewczyny które uważały ,że uwiodą go niestety się pomyliły, nie udało im się to. Biedny i zmęczony chłopak po uwolnieniu się od zgrai przepięknych dziewczyn usiadł na ławce. Deszcz padał coraz mocniej, a on się skulił na ławeczce na której siedział poprzedniego dnia i czekał na cud.
-Niall co ty tu do cholery robisz ?
Usłyszał znajomy głos. Była to Demi, jego dziewczyna. On i Demi Lovato , byli szczęśliwą parą od ponad dwóch lat. Chłopak kochał ją szalenie , jednak w tym momęcie o niej zapomniał. Zapomniał i szczerze mówiąc nie chciał jej towarzystwa.
-Demi kochanie przepraszam cię, ale nie mam czasu spieszę się.
Nie lubił jej okłamywać, ale to zrobił. Był w zbyt podłym nastroju. Wstał z ławki, musnął lekko policzek ukochanej i zaczął iść przed siebie. Ponownie nie wiedział gdzie idzie.
(STOOOOOOOP!!!!!!!!!!!!!!!)
I wtedy zadzwonił jego telefon, była to Annie.
-Już jestem sama .
Powiedziała zadyszana.
-Czy moglibyśmy się spotkać?
Spytał nawet nie wiedząc co gada.
-Ale jak? Ty mieszkasz w Londynie.
Powiedziała zdziwiona dziewczyna.
-Jak to jak ? No normalnie, przyjadę do Paryża.
Na te słowa Annie poczuła, że jemu naprawdę zależy na Alex .
-Jak już będziesz w Paryżu to mi napisz.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto rozdział 2 , dziękuje wam za te komentarze które szczerze były wymuszone :P Ale i tak bardzo dziękuje. Przynajmniej teraz wiem ,że ktoś to czyta :) No to jak rozdział się podoba ? Myślicie , że Alex szybko mu wybaczy czy też może nie. Jeśli chcecie się szybko dowiedzieć to komentujcie :D Tym razem wymuszę 6 komentarzy . Wiem wredna jestem, ale może się uda. Pod poprzednim rozdziałem jest 5 więc może :P
Świetny rozdział :D A te komentarze wcale nie sa wymuszone ... Mam nadzieję , że Alex wybaczy Niall'owi . Czekam na nn . xx
OdpowiedzUsuńOMG!!!!!!
OdpowiedzUsuńCzy ty wiesz, że to opowiadanie jest zajebiste?!
Zrobiło na mnie ogromne wrażenie! Masz talent dziewczyno!
Czekam na więcej....
Czołzen;D
<3 <3 <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń