Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 27 września 2012

6. Obiecałam sobie , że dam Ci szansę.

Dziewczyna wiedziała, że blondynka przyszła się pogodzić. W sekundę wstała z ziemi i pobiegła do niej .
  -Tak bardzo cię przepraszam.
Powiedziała już tuląc Annie. Blondynka się uśmiechnęła i wprowadziła przyjaciółkę do domu. Zamiast usiąść w salonie to Alex zaprowadziła ją do swojego pokoju. Musiały pogadać.
  -Annie ja naprawdę przepraszam.
Dziewczyna kazała jej się zamknąć i skończyć ten głupi temat.
  -Więc co zrobisz z tym ,ze on wyjechał ?
Spytała po chwili.
  -Załuje. Annie naprawdę zaluje tej głupoty.
  -Moze i zalujesz ale tak szybko mu wybaczysz te kilka lat ?
  -No wlaśnie bede musiała nauczyć się od nowa mu zaufać.
  - Wiec jedziesz ?
  -Musze jeszcze pogadać z mama.
  -Ja juz wszystko wiem.
Nagle w drzwiach stanela pani Evans.
  -Niall mi wyjasnil wszystko wlaśnie przez telefon.
 -Co wyjasnil ?
Spytała Annie.
  -Będziecie przez kilka tygodni mieszkały z nimi.
Alex wytrzeczyła oczy.
  -Pozwolisz mi mieszkac z kilkoma chłopakami.
  -Pod warunkiem , że Annie jedzie.
Blondynka się zaśmiala,
   -Alex ja znam Nialla on nie pozwoli cię nikomu dotknąć.
I wtedy dziewczynie przypomniały się te czasy jak Niall ją w szkole jak i na dworze bronił. Nie przejmował się tym ,że najczęściej obrywał, ale był zawsze z siebie dumny , że walczył o dziewczynę  przez co inne go zawsze podziwiały. Alex bywała o niego zazdrosna, jednak on zawsze omijał je i wracał do swojej małej kruszynki.
Alex uśmiechnęła się na samo to wspomnienie.
  -Czyli jedziemy ?
Ponownie spytała Annie.
  -Myślę , że tak.



  -Przyjadą.
Powiedział Louis siedząc już z Niallem w salonie.
  -A jak nie ?
Spytał lokowaty.
  -Nie wiem .
Powiedział Niall.
   -Powiedziałeś jej , że dasz jej spokój.
Powiedział Liam.
  -Myślę, że nie dam rady.
Blondyn wymusił uśmiech. Stęsknił się za chłopakami i waśnie dlatego chciał spędzić z nimi czas, ale w głębi serca chciał posiedzieć sam i najnoramalniej w świecie zadzwonić do niej. Tak też zrobił.
Zmęczony blondyn poszedł do swojego pokoju wyłożył się na łóżku i wyciągnął telefon z kieszeni. Zadzwonić czy nie ? Pomyślał. Nie wiedział czy powinien. W końcu wykręcił jej numer. Jeden sygnał potem drugi i usłyszał jej głos. Stchórzył, rozłączył się.
  -Dasz rade.
Powiedział do siebie i zadzwonił ponownie. Tym razem dziewczyna odebrała za pierwszym razem.
  -Lexi .
Powiedział cicho majac nadzieje ze jednak nie uslyszy ale  slyszala. Przez chwile siedziała cicho w końcu postanowiła się odezwać. Juz nie byla taka głupia chciała móc mu wybaczyć. Starała się . Wiedziała ze to będzie trudne , ale zawsze był dla niej wazny i będzie. Tak sobie to wmawiała.
   -Niall.
Odpowiedziala. Chłopak się zdziwił, był pewny ,że gdy tylko cos powie ona się rozłączy, ale tego nie zrobiła.
  -Myślałem ,że się rozłączysz.
Powiedział już normalnie.
  -Myślałam nad tym.
Teraz pierwszy raz usłyszał normalnie jej głos. Nie wydzierał się na niego, nie był za chrypnięty . Był taki jaki sobie wyobrażał.
  -To czemu tego nie zrobiłaś?
  -Obiecałam sobie , że dam ci szansę.
  -Spróbujesz mi wybaczyć ?
Powiedział wstając z łóżka. Był zaskoczony tymi słowami. Przez chwilę się zastanwqwiał czy nie krzyknie i nie powie 'Nabrales się frajerze' ale to nie była ona. Ona nigdy by czegoś takiego nie zrobila. Może nie zna nowej Alex ale wie ,ze nie posunęła by się  aż tak daleko.Usłyszał cichy śmiech dziewczyny.
  -Do zobaczenia kiedyś.
I się rozłączyła.  Co to miało znaczyć.
  -Niall.
Nagle dostrzegł w drzwiach Zayna.
 -Powiedziała 'Do zobaczenia kiedyś. ' Co to znaczyło ?
Niall nie wiedział co myśleć. Rozmawiała z nią wydawała się inna niż z przed kilku dni.
  -Może próbuje ci wybaczyć.
  -To powiedziała.
  -No to chłopie ciesz się.
Mulat usiadł na łóżku blondyna i poklepał go po ramieniu.
 -A co z Demi ?


Alex nie mogła uwierzyć, że zdołała się na taką odwagę i z nim pogadała. Jak to się w ogóle stało? Czy nie wydała się za bardzo ? Dziewczyna po chwili szczęścia karciła siebie za to , że właśnie tak przebiegła ta rozmowa, ale szczerze to była zadowolona. Westchnęła. Niecały tydzień i miała być w Londynie, . Pozna nowych ludzi, może w te kilka tygodni poza nowego Nialla i mu wybaczy. Alex była tego pewna.

(STOOOOP!!!!)


-Jak to co z Demi ?
Horan nie wiedział o co chodzi Zaynowi.
  -No jakby tu przyjechała twoja Alex czy jak jej tam było to co z Demi ?
  -No jak to co . Pozna w końcu moją najelsza przyjaciółkę.
  -To ty nie chcesz z nią być ?
Mulat się zdziwił.
  -Ja i Lexi ?
 Blondyn nagle wybuchnął panicznym miechem. Malik się go aż wystraszył.
-Lexi to moja przyjaciółka nie mógłbym z nia być.
Powiedział, ale po kilku sekundowym zastanowieniu dostrzegł ,że Alex to przeciez kobieta i to nie byle jaka kobieta, Lexi byla cholernie piękna.
  -Pokaz mi ja jakos.
Mulat byl ciekawy tej jego przyjacioleczki. 17 lat to już powinna byc z niej niezła Panienka. Niall niechętnie podszedł do swojego laptopa, ale kiedy wlaczyl pierwsze zdjecie Lexi nie porzałował .Odkrył, że podobalo mu się to jak wgapial się w jej zdjecia. Kiedy Malik zobaczył pierwsze zdjecie nie mogl uwierzyc. Czoł że dziewczuna moze byc ladna, ale ze nie aż tak. Wystawil oczy szeroko i patrzyl na kazdy kawalek ciala dziewczyny. Niall dostrzegł to i poczuł , że Zayn nieco przesadza.
  -Zapowiada się randka .
Powiedział po chwili Malik co już wyprowadziło blondyna z dobrego humoru.
 -Zayn ty masz Perrie.
Powiedział stanowczo, nie chciał mu powiedzieć wprost 'Odpierdol się od Lexi bo ją skrzywdzisz. ' Nie mógł tego powiedzieć bo sam to zrobił no i oczywiście Malik był jego przyjacielem do tego jednym z tych najlepszych. Dla niego i tak Lexi zajmowała pierwsze miejsce.
  -Wyluzuj ja i Perrie to wcale nie taki idealny związek.
Powiedział mulat i się zaśmiał.
  -Zayn ale nie wiem czy Lexi jest dobra dla ciebie.
Powiedział.
  -Jest śliczna więc jest idealna.
 Powiedział Malik.

-----------------------------------------------------------------------------------------
No i 6. Jak myślicie co może wydarzyć się w Londynie ? Napewno nikt z was nie zgadnie :P Od ostaniego posta nie wymuszam u was jakiejś ilości komentarzy . Ale prosze żeby było ich przynajmniej więcej niż 2 :P No to jak zwykle miłego czytania i do następnej notki :) :) :) :) 

3 komentarze:

  1. Świetny :D Jestem ciekawa co będzie w następnym rozdziale :D Czekam na nexta ...xxx.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem niesamowicie ciekawa więc czekam na nexta ;)
    Alex
    (Zapraszam do mnie!)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny, kiedy nn? Zapraszam też na http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com
    Pozdrawiam Angel xoxo

    OdpowiedzUsuń