Dziewczyna wstała z łóżka. W tym momencie nie przejmowała się tym , że ktoś to zobaczy . Podbiegła do niego najszybciej jak tylko mogła. Przytuliła się do niego i naj normalniej w świecie go pocałowała. Pocałowała go namiętnie, on to odwzajemnił. Na ich szczęście byli sami w domu nawet o tym nie wiedząc . Całowali się cały czas , on dotykał jej ciała a ona czochrała jego włosy.
-Nie zostawiaj mnie nigdy więcej.
Powiedziała.On się uśmiechnął.
-Obiecuję Ci to .
Powiedział ponownie ją całując.
-Louis miałbyś coś przeciwko gdyby Alex pojechała ze mną do moich rodziców na jakiś czas ?
Spytał uradowany blondyn.
-Do twoich rodziców ?
Spytał zdziwiony.
-Moja mama prosiła aby kiedyś ją odwiedziła a do tego odpocząłbym tak samo jak i ona.
Powiedział.
-No wiesz to jej decyzja nie moja.
Powiedział chłopak nie zdając sobie sprawy z tego co się dzieje miedzy jego przyjacielem a jego dziewczyną.
-No to moja mama się ucieszy.
Powiedział, jednak tu najmniej chodziło o jego mamę.
Alex i Niall do czasu ich wyjazdu do Mullenger postanowili troszeczkę ograniczyć się w przytulaniu i tym podobnych pieszczot . Louis przegnał się ze swoja dziewczyną i miał nadzieję , że ta wróci szybko do niego . W końcu wsiedli do samolotu.
-W Końcu będziemy mogli pobyć troszeczkę sami.
Powiedział po cichu.
-Ja bym się tak nie cieszyła. W Mullenger ktoś może nas nawarzyć i telewizja wszyscy wiedzą , że jestem dziewczyną Louisa. No i twoi rodzice.
Powiedziała.
- Ty to zawsze umiesz wszystko popsuć.
Powiedział. Ona się zaśmiała i pobłądziła go po głowie. Położył głowę na jej ramieniu które zaczął całować. Ona się śmiała.W końcu wylądowali.
-Nareszcie nas odwiedzacie.
Na lotnisku czekała na nich mama Nialla. Podbiegła ona do swojego syna i zaczęła go tulić, po liku sekundach zrobiła to samo z Alex. Obie kobiety cieszyły się na swój widok.
- Nareszcie sami.
Powiedział Niall kiedy wykładał się wygodnie na swoim łóżku.
-No tak sami, ale i tak pokoje mamy oddzielne .
Zaśmiała się nastolatka. Chłopak wstał ze swojego łóżka i podszedł do niej zaczął ja przytulać i całować namiętnie. Gdyby nie rodzice chłopaka na dole nie wiadomo co by się zaraz stało. Nagle ktoś zapukał a oni dosłownie od siebie odskoczyli.
-Widzisz Alex nic się tu nie zmieniło od twojej przeprowadzki .
Powiedziała kobieta , a Alex dopiero teraz dostrzegła wszystko w tym pokoju wcześniej była nieco zajęta.
-Właśnie widzę.
Powiedziała uśmiechając się.
-No to jakie plany macie na dzisiaj?
Spytała.
-Może przejdziemy się nad to jeziorko co zawsze chodziliśmy ?
Spytał Niall .
-To niesamowity pomysł.
Powiedziała pani Horan .
-Tam nie ma żadnych ludzi więc w spokoju sobie posiedzicie.
Dodała i już było wiadomo dlaczego chłopak za proponował to miejsce. Zaśmiali się oboje.
-Powiedziałam coś nie tak ?
Spytała.
-Mamo niee.
Powiedział chłopak.
-No to może idziemy ?
Spytała dziewczyna.
- Tak szybko ? Nie zjecie niczego ?
Spytała.
- Ja nie jestem głodna
Powiedziała.
-Ja tez nie.
Alex spojrzała na Nialla , jego matka też.
-Syneczku czy ty masz gorączkę ?
Spytała podchodząc do niego .
-Nie mamo zawstydzasz mnie.
Powiedział a Alex wybuchnęła śmiechem.
-No dobra lećcie i bawcie się.
Powiedziała kobieta a oni jak dzieci wybiegli z domu.
-Ty nie głodny ?
Powiedziała.
- No może troszeczkę ale zjemy coś kupnego .
Powiedział .
-A to dlaczego ?
Zdziwiła się .
-Wiesz ile byśmy przy tym stole siedzieli .
Ponownie się zaśmiała.
Nie martwisz się o Alex ?
Spytał Zayn siadając koło Louisa.
-A to niby dlaczego mam się martwić ?
Spytał Louis.
-Z Niallem jest sama w Mullenger.
- Po pierwsze z jego rodzicami. Po drugie to są tylko przyjaciele.
Powiedział Louis choć sam powoli wątpił w swoje słowa , jednak nadal w nie wierzył.
-No to co skoro nie ma w domu żadnej baby to chlać można.
Powiedział nagle Harry chłopcy się ucieszyli. Włączyli w TV jakiś mecz i zaczęli popijać piwem .
-GOOOOOOOL
Krzyknął nagle Louis.
-O spadająca gwiazda.
Krzyknęła Alex która leżała na trawie a blondyn leżał na jej kolanach. Bawiła się jego włosami.
-Pomyśl życzenie.
Powiedziała.
-Już się spełniło.
Powiedział podnosząc głowę i całując ją namiętnie . Dziewczyna od razu odwzajemniła pocałunek . Było ciemno i romantycznie . Siedzieli nad jeziorkiem gdzie nikogo nie było. Cały czas się całowali. Nagle zadzwonił telefon Nialla.
-Tak..... Jasne mamo..... Tak......
Dziewczyna patrzyła na niego .
-Rodzice jadą do babci bo się źle czuje.
-Może też powinniśmy pojechać. ?
Spytał.
-Mama mówiła żebyśmy zostali ze to nic strasznego ale będą juro po południu.
Powiedział uśmiechając się do niej .
-No to co idziemy ?
Spytał po chwili.
- Teraz ci się nagle do domku spieszy jak nikogo nie ma ?
Zaśmiała się. On zaczął ją gilgotać.
-A może i tak .
Powiedział całując ją po szyi.
-Zboczuszek .
Krzyknęła gdy tylko zaczął dotyka jej brzucha i jeździł dłonią coraz to wyżej
--------------------------------------------------------------------
I kolejny już poewoli zbliżamy się do końca pierwszego sezonu. Miało być nieco więcej ale wyszło jak wyszło. Nie licząc tego będzie jeszcze jakieś 3 może 4 rozdziały nie pamiętam już :P
-Nie zostawiaj mnie nigdy więcej.
Powiedziała.On się uśmiechnął.
-Obiecuję Ci to .
Powiedział ponownie ją całując.
-Louis miałbyś coś przeciwko gdyby Alex pojechała ze mną do moich rodziców na jakiś czas ?
Spytał uradowany blondyn.
-Do twoich rodziców ?
Spytał zdziwiony.
-Moja mama prosiła aby kiedyś ją odwiedziła a do tego odpocząłbym tak samo jak i ona.
Powiedział.
-No wiesz to jej decyzja nie moja.
Powiedział chłopak nie zdając sobie sprawy z tego co się dzieje miedzy jego przyjacielem a jego dziewczyną.
-No to moja mama się ucieszy.
Powiedział, jednak tu najmniej chodziło o jego mamę.
Alex i Niall do czasu ich wyjazdu do Mullenger postanowili troszeczkę ograniczyć się w przytulaniu i tym podobnych pieszczot . Louis przegnał się ze swoja dziewczyną i miał nadzieję , że ta wróci szybko do niego . W końcu wsiedli do samolotu.
-W Końcu będziemy mogli pobyć troszeczkę sami.
Powiedział po cichu.
-Ja bym się tak nie cieszyła. W Mullenger ktoś może nas nawarzyć i telewizja wszyscy wiedzą , że jestem dziewczyną Louisa. No i twoi rodzice.
Powiedziała.
- Ty to zawsze umiesz wszystko popsuć.
Powiedział. Ona się zaśmiała i pobłądziła go po głowie. Położył głowę na jej ramieniu które zaczął całować. Ona się śmiała.W końcu wylądowali.
-Nareszcie nas odwiedzacie.
Na lotnisku czekała na nich mama Nialla. Podbiegła ona do swojego syna i zaczęła go tulić, po liku sekundach zrobiła to samo z Alex. Obie kobiety cieszyły się na swój widok.
- Nareszcie sami.
Powiedział Niall kiedy wykładał się wygodnie na swoim łóżku.
-No tak sami, ale i tak pokoje mamy oddzielne .
Zaśmiała się nastolatka. Chłopak wstał ze swojego łóżka i podszedł do niej zaczął ja przytulać i całować namiętnie. Gdyby nie rodzice chłopaka na dole nie wiadomo co by się zaraz stało. Nagle ktoś zapukał a oni dosłownie od siebie odskoczyli.
-Widzisz Alex nic się tu nie zmieniło od twojej przeprowadzki .
Powiedziała kobieta , a Alex dopiero teraz dostrzegła wszystko w tym pokoju wcześniej była nieco zajęta.
-Właśnie widzę.
Powiedziała uśmiechając się.
-No to jakie plany macie na dzisiaj?
Spytała.
-Może przejdziemy się nad to jeziorko co zawsze chodziliśmy ?
Spytał Niall .
-To niesamowity pomysł.
Powiedziała pani Horan .
-Tam nie ma żadnych ludzi więc w spokoju sobie posiedzicie.
Dodała i już było wiadomo dlaczego chłopak za proponował to miejsce. Zaśmiali się oboje.
-Powiedziałam coś nie tak ?
Spytała.
-Mamo niee.
Powiedział chłopak.
-No to może idziemy ?
Spytała dziewczyna.
- Tak szybko ? Nie zjecie niczego ?
Spytała.
- Ja nie jestem głodna
Powiedziała.
-Ja tez nie.
Alex spojrzała na Nialla , jego matka też.
-Syneczku czy ty masz gorączkę ?
Spytała podchodząc do niego .
-Nie mamo zawstydzasz mnie.
Powiedział a Alex wybuchnęła śmiechem.
-No dobra lećcie i bawcie się.
Powiedziała kobieta a oni jak dzieci wybiegli z domu.
-Ty nie głodny ?
Powiedziała.
- No może troszeczkę ale zjemy coś kupnego .
Powiedział .
-A to dlaczego ?
Zdziwiła się .
-Wiesz ile byśmy przy tym stole siedzieli .
Ponownie się zaśmiała.
Nie martwisz się o Alex ?
Spytał Zayn siadając koło Louisa.
-A to niby dlaczego mam się martwić ?
Spytał Louis.
-Z Niallem jest sama w Mullenger.
- Po pierwsze z jego rodzicami. Po drugie to są tylko przyjaciele.
Powiedział Louis choć sam powoli wątpił w swoje słowa , jednak nadal w nie wierzył.
-No to co skoro nie ma w domu żadnej baby to chlać można.
Powiedział nagle Harry chłopcy się ucieszyli. Włączyli w TV jakiś mecz i zaczęli popijać piwem .
-GOOOOOOOL
Krzyknął nagle Louis.
-O spadająca gwiazda.
Krzyknęła Alex która leżała na trawie a blondyn leżał na jej kolanach. Bawiła się jego włosami.
-Pomyśl życzenie.
Powiedziała.
-Już się spełniło.
Powiedział podnosząc głowę i całując ją namiętnie . Dziewczyna od razu odwzajemniła pocałunek . Było ciemno i romantycznie . Siedzieli nad jeziorkiem gdzie nikogo nie było. Cały czas się całowali. Nagle zadzwonił telefon Nialla.
-Tak..... Jasne mamo..... Tak......
Dziewczyna patrzyła na niego .
-Rodzice jadą do babci bo się źle czuje.
-Może też powinniśmy pojechać. ?
Spytał.
-Mama mówiła żebyśmy zostali ze to nic strasznego ale będą juro po południu.
Powiedział uśmiechając się do niej .
-No to co idziemy ?
Spytał po chwili.
- Teraz ci się nagle do domku spieszy jak nikogo nie ma ?
Zaśmiała się. On zaczął ją gilgotać.
-A może i tak .
Powiedział całując ją po szyi.
-Zboczuszek .
Krzyknęła gdy tylko zaczął dotyka jej brzucha i jeździł dłonią coraz to wyżej
--------------------------------------------------------------------
I kolejny już poewoli zbliżamy się do końca pierwszego sezonu. Miało być nieco więcej ale wyszło jak wyszło. Nie licząc tego będzie jeszcze jakieś 3 może 4 rozdziały nie pamiętam już :P
ajć :) dodawaj szybko te rozdziały:D
OdpowiedzUsuńNie moge sie doczekac nastepnego!
OdpowiedzUsuńCuuudnyy
Dajesz następny!
OdpowiedzUsuńDalej ;)
OdpowiedzUsuńDawaj kolejny!!! <3
OdpowiedzUsuń