Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 10 września 2012

1. Chłopie ty jesteś Niall Horan. Idziesz do TV mówisz imie i nazwiko i w sekundę ją znajdą .

  -Zostaw mnie.
Alex krzyknęła do swojej przyjaciółki i zaczęła biec w stronę swojego domu. Biegła ile sił w nogach. Już nie pamiętała kiedy ostatnio tak płakała , jednak wie, że to przez Nialla który od tak ją zostawił i widać, dlaczego. Sławny gwiazdorek ma gdzieś swoją starą przyjacółkę. Czy w ogóle Alex była kiedyś dla niego przyjaciółką ?


-Nie wytrzymam tego dłużej.
Wrzasnął blondyn.
  -Niall co jest ?
Spytał niepokojący się mulat.
  -Jak ja mogłem zapomnieć.
Ponownie odezwał się blondyn.
  -Niall do cholery o czym ty pierdolisz ?
Wydarł się Zayn.
  -Dzisiaj jej 17 urodziny.
  -Kogo?
  -Lexi.
Tylko on ją tak nazywał. Zayn nie wiedział co ma opowiedzieć, odkąd poznał Nialla ten bez przerwy gadał o tej dziewczynie. Każdego chłopaka z zespołu to czasem denerwowało. Dlaczego najnormalniej w świecie nie mógł się z nią kontaktować ?
  -To zadzwoń do niej.
  -Nie mam jak . Nie wiem gdzie mieszka. Myślisz, że nigdy jej nie szukałem.
  - To masz przerąbane.
Do pomieszczenia wszedł najstarszy z zespołu. Usiał na sofie koło przyjaciela i spojrzał na niego.
  -Chłopie ty jesteś Niall Horan. Idziesz do TV mówisz imię i nazwisko i w sekundę ją znajdą .
Wtrącił się lokowaty.
  -Hazza ty naprawdę jesteś taki głupi czy tylko udajesz ?
Blondyn wstał z sofy i poszedł w stronę swojego pokoju.
  -Wszystkiego najlepszego księżniczko.


- Wiedziałaś o tym ?
Alex wydarła się do swojej matki trzymając w ręku jakiś papier.
  -Kochanie... ja....
  -Wszyscy mnie okłamywali.
Dziewczyna pobiegła do swojego pokoju, rzuciła się na łóżko i po chwili zorientowała się, że dalej trzyma w reku plakat z chłopakiem. To był on. Nie mogła uwierzyć ze tak się zmienił Teraz był blondynem .Słodkim , uroczym blondynkiem.
(Włączcie ją do tej sceny , kiedy napisze stop w nawiasie to znaczy ze w scenie skończyła się muzyka :P a jak wam się kończy wczesnej to wlączcie jeszcze raz :))

Leżała na łóżku rozmyślając o nim. Przecierała co kilka sekund łzy. Spojrzała ponownie na plakat po czym go porwała. Nie mogła patrzeć na niego. Po tym jak przestał się do niej odzywać nienawidziła go. I wtedy poczuła ukucie w sercu. Był to ból który jej wyrządził. Stał się sławny i ją zostawił dla tej sławy. Nowi przyjaciele, fanki które są ważniejsze od niej. Wszystko było dla niej takie straszne. Aż za bardzo.



Siedział w swoim pokoju. Nie wiedział co ma zrobić. Jak ma ją odnaleźć , była jego najlepszą przyjaciółką. A gadanie, dalej jest. Pomimo tego, że nie rozmawiali od tylu lat. Wiedział ,że Lexi mu szybko nie wybaczy. Wiedział o niej wszystko. Obrażała się o byle co a to , to nie jest byle co. Chłopak zaczął przechadzać się po swoim pokoju po czym nie wytrzymał . Założył kaptur na głowę i wyszedł z domu nie mówić nic nikomu . Padało a on nie zwracał na to uwagi. Nie wiedział gdzie idzie. Szedł po prostu przed siebie. Tam gdzie los go poprowadzi.


Ona również nie mogła wytrzymać. W tym samym momęcie co on wyszła z domu. Nawet nie wiedzieli ile mają ze sobą wspólnego. U niej również padało. Czy to zbieg okoliczności ? Czy może to samo miasto ?  Jedyne wytłumaczenie to zbieg okoliczności. Ona mieszkała na poboczu  Paryża a on w Londynie. Trochę ich dzieliło. Dziewczyna tak samo jak i on poszła do parku. Usiała przy fontannie a on na pobliskiej ławeczce.
  -Niall...
Powiedziała.
  -Lexi.
Powiedział.
(STOOOOP!!!)

-Pierdole to.
Powiedziała i powróciła do domu w którym już czekała Annie.
  -Twoja mama mi już wszystko wyjaśniła.
  -Niepotrzebnie bo i tak on jest nikim dla mnie.
Opowiedziała dziewczyna. Wymusiła uśmiech i położyła się na swoim łózku, jak zwykle miała wyjebane na wszystko i położyła się w mokrych ubraniach.

__ __________________________________________________________
Rozdział pierwszy :) Dziękuję wszystkim co komentowali prolog. I jak moje błędy ? I jak rozdział? Jeśli wam się podobało no to wiecie komentujcie bo tak powiedzmy za 4 komentarze pod tą notką dodam rozdział 2 . Wiem to jest wredne takie wymuszanie, no ale co poradzić :P Trzeba być czasem wredny, co nie . No dobra to miłego czytania ludziska no i oczywiście wszystkiego najlepszego Niall. Ahhh kochamy Cię :****

5 komentarzy:

  1. :D Świetny rozdział :D Czekam na nn i zapraszam do mnie : oonedirection-moments.blogspot.com ._. Z góry przepraszam za spam . xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny . :D . I w ogóle muzyka zaje*ista . ^^ .
    Czekam na następny . :d .

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny, kiedy nn? Zapraszam też na http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże! Normalnie to jest genialne! Czekam na kolejny i mam nadzieje że się odnajdą w tym wielkim świecie!
    Alex
    (Zapraszam do mnie)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej.. wiesz że ja mam 10 września urodziny i się nazywam aleksandra ? niektórzy mówią do mnie alex jak do głównej bohaterki. bardzo podobna historia mi się przydarzyła, tylko imię chłopaka nieco inne.. fajnie tak się wczuć bez mniejszego problemu :)

    OdpowiedzUsuń