Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 23 września 2012

3.Ponoć go nienawidziła, ale jednak chciała go zobaczyc, przytulic , ucałować i zostać przy nim już na zawsze.

Annie pierwszy raz ukrywa coś przed Alex. Korciło  ją żeby jej powiedzieć coś o Niallu, ale wie, że nie może. Nie może tego popsuć.
 -Co się dzieje ?
Spytała lekko zaniepokojona Alex.
  -Wiesz co źle się dzisiaj czuje.
Powiedziała dziewczyna patrząc przez okno.
Skłamała ponownie. Minął już tydzień od ostatniego telefonu Nialla. Chłopak co jakiś czas pisał do niej co Alex robiła tego dnia jednak to tylko kilku minutowe pisanie na Twitterze.  Alex wiedziała ,ze jej przyjaciółka kłamie. Wiedziała , że coś ukrywa, no ale cóż to jej sprawa. Też coś przed nią ukrywała ale jej kochana mamusia wszystko wygadała. I wtedy usłyszała jak telefon Annie dzwoni. Blondynka niechętnie spojrzała na na niego , ale po chwili się ożywiła i wyszła z pomieszczenia gdzieś daleko. Upewniając się , ze jej przyjaciółka nie podsłuchuje odebrała.
  -Właśnie wylądowałem w Paryżu. Masz czas ?
Spytał pod ekscytowany chłopak.
  -Jasne, za godzinę spotkajmy się.... e gdzie dasz rade dojść
 Niall podał dziewczynie namiary na hotel w którym się zameldował i dziewczyna powróciła do swojej przyjaciółki oznajmujac ze musi wyjść. Do tego hotelu miała jakieś 40 minut samochodem gdyż był on w samym centrum Paryża. Tak więc blondynka wsiadła do swojego samochodu i pojechała. Wiedziała, że Alex nie będzie ja śledziła bo nawet nie ma czym.
W tym czasie Alex wpatrywała się w Szybę patrząc jak jej przyjaciolka odjeżdża. Włączyła  telewizor i akurat natrafiła na One Direction.
  'Dzisiejszego dnia Niall Horan wyjechał ze swojego domu i ostatnim razem był widziany na lotnisku. Nikt nie wie dokąd dokładnie pojechał chłopak ponieważ dane są utajnione. Co on kombinuje. To jedynie wiedza członkowie zespołu którzy siedzą cicho i nie chcą nic nikomu powiedzieć ' Alex patrzyła na zdjęcie chłopaka. Uśmiechnęła się patrząc na nie. Nawet nie wiedziała , że to robi. Tak jakoś to wyszło. Tak samo.

 -Już jestem.
Zadzwoniła  telefonem do chłopaka.
  -Siedzę w holu w zielonej bluzie i okularach przeciw słonecznych.
Dziewczyna się rozglądnęła i dostrzegła chłopaka w zielonej bluzie, kapturem na głowie, okularach przeciw słonecznych i oczywiście telefonem przy uchu.
  -Już cie widzę.
Powiedział i zaczęła podchodzić do niego.
  -Cześć jestem Annie.
Podała mu rękę i spojrzała na chłopaka który zdjął okulary. Była pod ekscytowana spotkaniem z jednym z jej idoli. Chłopak zaprowadził ja do pokoju gdyż oboje nie chcieli aby ktokolwiek się dowiedział ze on jest w Paryżu wtedy Alex mogla by się  dowiedzieć i wszystko by straciło sens.
  -Jeśli masz lapka to ci ja pokarze.
Powiedziała blondynka.  Niall patrzył na nią. Była piękna, ale nie czul do niej jakiegoś pociągu czy czegoś w tym stylu. Byla cudowna , ale wiedział ze ma Demi. Blondyn włączył swojego laptopa i po chwili dziewczyna podłączyła swój telefon. Zaczęła włączać jakieś zdjęcia. Niall ujrzał dziewczynę.
  -To ona.
Powiedziała.
 - Nie.
Chłopak patrzył na zdjęcie.
  -Kitujesz.
Dodał po chwili.
  -To naprawdę ona.
Chłopak dalej patrzył na zdjęcie dziewczyny, To nie była zwykła dziewczyna to byl wymarzony ideal. Długie zgrabne, opalone nogi, brzuch  równie zgrabny na którym byl zawieszony kolczyk w pępku i tatuaz po lewej stronie, byl malo widoczny ale Niall dostrzegł swoje imię.
  -O co chodzi z tym imieniem?
Spytał.
  -Jak zrobiła tlumaczyla ze tak nazywał się jej ukochany piesek.
  -To akurat byla prawda.
Oboje się zaśmiali. Niall zaczol patrzeć dalej na nia, ciągle nie mogl uwierzyć ze jego mala Lexi się tak zmieniła, że ma tyle kolorów na glowe. Pierwszy raz widzi kogoś takiego. Pierwszy raz widzi takiego Anioła. Wgapiał się w to zdjęcie przez kilka dobrych minut po czym blondynka przelaczyla na inne. Patrzył na to wszystko usmiechajac się , minela godzina zanim obejrzeli wszystkie zdjęcia a bylo ich przeciez kilka. Nawet nie 20 . Niall się tak napalił ze chciał juz teraz w tym momencie isc do niej ale Annie kazala mu się trzymac w hotelu  przez pewien czas. Zgodził się gdyż jej plan był idealny.



Alex od pewnego czasu sama zadawała sobie ból. Kochała go i dlatego wiedziała, że nie może tak dłużej wytrzymać. Z każdym dniem jej nadzieja gasła. Ponoć go nienawidziła, ale jednak chciała go zobaczyć, przytulic , ucałować i zostać przy nim już na zawsze.
  -Kocham Cię !!!
Krzyknęła opierając się o sciane. Jej łzy ponownie ciekły. Odkąd dowiedziała się o tym, że Niall jest wielką gwiazdą zaczęła płakać codziennie. Przetarła łzy i wyjela z kieszeni temperówkę. Rzuciła nią o podłogę i zaczęła deptać tak aby się rozwaliła. Kiedy już plastik odszedł od ostrza wziela je do reki kalecząc się. Ból jej nie przeszkadzał. Zrobila kilka ciec  wysoko na ręce , aby Annie nie dostrzegła a tym bardziej rodzice. Kiedy patrzyła na lejaca się krew czula ulge.
  -Jestem jakąś chisterczynka.
Powiedziała pod nosem siadając na podłodze. Westchnela i wyszła na balkon. Rodziców w domu nie bylo. Zapaliła papierosa , wciagala dym gleboko w pluca, palila go dosyć wolno. Paliła wtedy kiedy się denerwowała. W tydzień spaliła trzy paczki. To byl jej rekord. Jednak się tym nie przejmowała. Po spaleniu zapaliła kolejnego który ja nieco przymuli. Wywaliła go w połowie i zaczela się nim krztusić. Często jej szkodziły jednak organizm się już przyzwyaczjal do tego.
  -Annie. Mam Ochotę się najebać.
(STOOOOOOP!!!!)
Zadzownila do swojej przyjaciolki która akurat stwierdziala ze robi cos ważnego. Umówiła się z nią na 20 w barze w którym zawsze pily. Może dlatego ,że znalu barmana i sprzedawał jej alkohol. No cóż była 19 wiec Alex zaczela się zbierac. Poszła do baru i kupila butelkę Wódki i kilka piw. Napisała Annie ze spotkaj się pod mostem . Po 20 byla juz z całym zestawem w umówionym miejscu ,napotkala tam szczesliwa przyjaciólke.
-A ty co tak zacieszasz ?
Spytała Alex .
  -Alex kochanie ja musze iść siku.
Skłamała blondyka.
 -Weź idz już na nasze miejsce.
Powiedziała dziewczyna i zaczęła gdzieś iść. Alex przekręciła oczami i zaczęła iść. Nagle dostrzegła, że przy ich ławce ktoś siedzi. Było ciemno, ale widziała tego chłopaka ponieważ siedział z gitarą w ręku a obok niego było pełno świeczek. Kiedy tylko chłopak ją dostrzegł zaczął grać na gitarze i śpiewać.

(Spiewał tekst od 45 sekundy :P)
Alex w sekunde dostrzegła, że chłopak siedzący na ławce to blondyn. Do tego nie byle jaki blondyn tylko on. Niall Horan , jej najlepszy przyjaciel z dzieciństwa siedział naprzeciwko niej i śpiewał ich ulubioną piosenkę  z dzieciństwa. Alex nie wiedziała co myśleć. Stała w miejscu jak kamień i słuchała jak on śpiewa. Po chwili się jednak opamiętała i zaczęła odchodzić.
(STOOOOP! :P)

 ----------------------------------------------------------------------------------
No cóż nie dostałam swoich 6 komentarzy :( No ale dziękuje za tę piękne 4 :) Postanowiłam dodać rozdział bo minęło bardzo ale to bardzo dużo czasu od ostatniego. I jak wam się podoba pierwsze spotkanie Alex i Nialla ? Tym razem poczekam na 4 komentarze :P :P 

6 komentarzy:

  1. Co?! Odeszła?!
    Jak to?!
    Ona musi z nim porozmawiać!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się to dopiero 3 rozdział w 4 będzie się działo. Już mam napisane 20 więc ooo będzie dużoo :P

      Usuń
  2. Śwetnie , szkoda , że odeszła :):) Czekam na nexta ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahah tym razme tak się postaraliście ,że nezt będzie za kilka minut tylko poprawie błędy :P

    OdpowiedzUsuń