-Lexi nie odchodzić . Proszę.
Nagle chłopak odstawił gitarę i zaczął biec za dziewczyną. Ona biegła ile sił w nogach tak aby on jej nie udogodnił. Na jej nie szczęście to zrobił. Złapał ją za nadgarstek i odwrócił w swoją stronę. W sekundę dziewczyna jak i chłopak wgapiali się w swoje oczy. Alex przypomniała sobie to spojrzenie, przypomniała sobie jak kiedyś codziennie patrzył na nią tymi oczami. Niall za to poczuł coś dziwnego kiedy ponownie spojrzał jej w oczy. Poczuł ,że Lexi jest dla niego ważniejsza niż sobie zdawał. Musiał ją odzyskać . Musiał to zrobić za wszelką cenę. Ona poczuła jak łzy ponownie napływają jej do oczu. Chciała się wyrwać, ale on nie dawaj jej za wygraną.
-Lexi proszę.
Powiedział cicho . Dziewczyna pokręciła głową przecząco i już wybuchnęła płaczem. Nie przejmowała się tym ,że on widzi jej łzy.
-Jeśli ci na mnie zlaeży to mnie zostaw.
Powiedziała. Chłopak nie wiedział czy ma ją puścić czy trzymać dalej. Ale co on tym zdziała? Nie będzie jej chyba trzymał tak do końca życia.
-Lexi wybacz mi .
Powiedział i zaczął rozluźniać swój uścisk który i tak był bardzo delikatny jednak mocny. Alex poczuła to i w sekundę się wywinęła chłopakowi. Zaczęła biec przed siebie. Kiedy już się kawałek oddaliła , odwróciła się, żeby zobaczyć czy chłopak przypadkiem za nią nie biegnie. Jednak on dalej stał w tym samym miejscu co go zostawiła. Z daleka dostrzegła jego minę. Westchnęła i pobiegła dalej w stronę swojego domu. Kiedy dobiegła do niego wbiegła jak jakaś torpeda do swojego pokoju trzaskając drzwiami. Pani Evans była zaniepokojona zachowaniem córki. Pobiegła do niej , jednak nie zachwyciło ją to co zastała w pokoju córki. Alex w tym Momęcie siedziała oparta o ścianę , cała zalana łzami w prawej ręce trzymała żyletkę która robiła już kreski na jej ręce. Miranda podbiegła do córki wyrywając jej ostry przedmiot z ręki. Nie zwracała uwagi na to , że sama się okaleczyła. Wywaliła to daleko od siebie i przytuliła córkę mocno . Alex wtuliła się w kobietę bo to właśnie tego teraz potrzebowała najbardziej. Potrzebowała tej matczynej miłości którą ostatnio rzadko sobie okazywały. Miranda nie musiała pytać córki co się stało bo i tak by jej nic nie powiedziała. Dla pani Evans liczyło się tylko to , że Alex jej nie odrzuciła. Ucałowała córkę w czoło i wyjechał chusteczki z kieszeni i zaczęła przecierać jej całą czarną twarz od tuszu i łez .
-Nie płacz kochanie.
Na te słowa kobieta jeszcze bardziej wtuliła się w córkę. Na widok tej rozpaczy najważniejszej dla niej osoby łzy same cisnęły jej się do oczu.
-Mamusiu czemu płaczesz?
Jedyne słowa jakie Alex udało się wypowiedzieć.
-Bo cię kocham i nie umiem patrzeć jak cierpisz.
Alex rozpłakała się jeszcze bardziej. Przecież miała mamę więc na co jej Niall czy Annie która w tym momęcie stałą się dla niej nikim. Wiedziała , ze Alex nie chce mieć z tym chłopakiem już nic więcej do czynienia a jednak to zrobiła. Alex nienawidziła ją za to co zrobiła. Przysięgła sobie , że żadnemu z nich nie wybaczy tego nigdy.
(STOOOOOP!!!!!)
-Niall przestań.
Powiedział przez telefon Lou.
-Ale ona mnie nienawidzi.
-Z czasem jej przejdzie.
-Nie znasz jej.
-Ale to kobieta. Uwierz mi znam się na nich.
Niall rozmawiał z przyjacielem przez telefon. Dalej siedział na ławce przy której ją zobaczył. Teraz uświadomił sobie ,że w realu jest jeszcze piękniejsza jak na zdjęciu. Była cudowna. Chłopak westchnął.
-Przykro mi.
Powiedział po chwili Lou. Niall nie wiedział co myśleć. Łzy mu leciały z oczu. Czuł się winny. Przecież to jego wina. To on ją zostawił Po rozłączeniu się ze swoim przyjacielem wziął swoją gitarę i zaczął powoli wracać do hotelu. Załorzył kaptur. Była noc, szedł do hotelu pomijając to , że dojdzie do niego za około dwie godziny. W jego tępię mogło to trwać nawet i trzy, chłopak jednak nie chciał zamawiać taxi. Wystarczyło mu tylko to , że miał słuchawki , włączył sobie dość dołującą muzykę przez którą czuł się jeszcze gorzej. Szedł i nie zwracał uwagi na to ,że przechodni patrzą na niego. Kilka fanek chciało podejść , ale kiedy dostrzegły jego smutek zrobiły tylko zdjęcia z daleka. Chłopaka nie obchodziło to ,że w jutrzejszych gazetach będzie jaka to z niego beksa. Nie obchodziło go już nic poza jego piękną małą Lexi która już wcale nie była taka mała.
- Jak mogłaś?!
Wydarła się Alex przez telefon.
-Mówisz ,że to ja jestem ta zła bo chciałam ci wszystko naprawić?
Annie się zaśmiała.
-Nie widzisz tego, że ja go już nie potrzebuje ?
Wydarła się Alex.
-Nawet nie wiesz jaki zadajesz sobie ból a przede wszystkim jaki zadajesz jemu .
Annie już puszczały nerwy. Jak ona mogła? Zadawała sobie to pytanie.
-Jemu ból ? Błagam cię zrobił to z litości.
Dziewczyny kłóciły się jeszcze przez pewien czas. Annie mówiła, że Niall za nią tęsknił chciała wszystko wyjaśnić, ale Alex tego nie słuchała i wyzywała blondyna jak i swoją już byłą przyjaciółkę.
-Annie to moja wina. To był zły pomysł.
Tłumaczył się Niall przez telefon blondynce pakując swoje rzeczy.
-Przestań to był dobry pomysł. Ona ci wybaczy.
-Watpie w to znam ją trochę.
Powiedział Blondyn.
-Też ją trochę znam i to ze mną dorastała.
Chłopak zaśmiał się, jednak było to nieco wymuszone. Wyobraził sobie co by to było gdyby to dorastał przy niej. Może wszystko byłoby inne. Zastanawiał się ,ale i tak odpowiedzi nigdy nie znajdzie. Spakował swoje ostanie rzeczy i usiadł na łóżku.
-Odwiedzisz nas jeszcze kiedyś ?
Spytała Annie.
-Nie wiem. Mam nadzieje, że to wy odwiedzicie nas.
Powiedział chłopak trzymajać w dłoni dwa bilety do Londynu.
---------------------------------------------------------------------------------------
Dopiero co dodałam 3 a już 4 :p No ale chciałam wcześniej 4 komentarze i dostałam je tak szybko no to chyba muszę się jakoś odwdzięczyć i dodać następny. :D No dobra jak chcecie dostać 5 rozdział no to czekam na 5 komentarzy. :) :) :) I jak wam się podoba ? Jak myślicie co będzie dalej ? Jak chcecie się szybko dowiedzieć to komentujcie. Jak coś to ja tu ciągle jestem i sprawdzam :P
Rozdział jak zwykle super :D Szkoda , że mu nie wybaczyła , ale mam nadzieję , że jeszcze mu wybaczy :) Czekam na nn . xxxx
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny i mam nadzieje że mu wybaczy ;)
OdpowiedzUsuń(Zapraszam też do mnie)
Szkoda że mu nie wybaczyła....biedny niall......biedna Lexi.... szczęście maja na wyciągniecie ręki....
OdpowiedzUsuńCzołzen;D
Świetny, Niall+Lexi niech ona mu wybaczy, zapraszam też na http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com
OdpowiedzUsuń