-Znowu ?
Podeszła do niego nagle Demi.
- Mam już dosc tej twojej nadetej laleczki.
Niall spojrzal na swoja dziewczyne.
-O czym ty gadasz. Lexi to tylko moja przyjaciółka.
Chłopak ponownie musiał tłumaczyć swojej jak widac szalenie zazdrosnej dziewczynie kim jest dla niego Alex. Ponownie spojrzał w okno gdzie dostrzegł Jamesa. Lubił chłopaka jednak nie był on dla niego przyjacielem, jedynie znajomym. Dokładnie przyjrzał się jego ruchom. Przywitał się z Annie uścieskiem dłoni a do Alex się przytulił i musnoł jej policzki , po czył złapał ją za rekę i zaczoł się wtulać do niej. Niall poczuł jak złoś do niego napływa. Nie , nie , żaden przychlast nie bedzie jej dodykał. Tylko to miał w głowe. Zanim Demi zdołała wstać z łóżka Horan był już przy schodach. Demi pobiegła za nim na ogóred.
-O kogo my tu mamy naszego blondaska.
Zaśmiał się James. A Alex razem z nim. Niall spojrzał na nią, a ona siedziała na kolanach chłopaka do którego właśnie przyszedł. Denerwowało go to , że dziewczyna tuliła się do niego a on do niej.
-Lexi odejdz od niego !!!
Rozkazał blondyn.
-Co ?
Spytała dziewczyna.
-Odejdz od niego .
-A to niby czemu ?
Dziewczyna nie wiedziała o co mu teraz chodzi.
- James nigdy więcej nie waż się jej dotykać.
Powiedział i nie obchoiło go to , że każdy na niego patrzy, że Demi stoi za nim i nasłuchuje jak ten walczy o inną dziewczyne.
-Niall co ty robisz ?
Brunetka chciałą go złapac za reke ale ten sie wyrwal i podszedl blizej chłopaka. Alex wstała z kolan Jamesa i podeszła do Nialla.
-O co ci człowieku chodzi ?
-James nie jest dla ciebie.
-Co ? I ty jeszcze śmiesz mi mówić z kim mam się zadadawać? !
Annie wiedziała , że ta rozmowa zle sie skonczy. Wiedziala, ,że Alex jest czasem wredna, ale ,ze jak już ktoś jej podpadnie to nie ma zlituj się.
-Alex chodzmy.
Powiedzia blondynka jednak jak ta sie spodziewala na nic to nie zdało.
-Posłuchaj mnie nadety blondasku. Może i kiedyś mnie znałes , ale teraz jestes dla mnie nikim.
Dziewczyna zaczeła mówić , a Nialla te słowa bolały coraz bardziej z każdą sekundą.
- I jeśli myślisz, że mnie znasz to się grubo mylisz. Ja ci nie marudze ze ta tapeciara jest nie dla ciebie. Nie wpierdalam sie w twoje zycie wiec uszanuj moje decyzje i wypierdalaj oddemnie.
Dziewczyna skończyła swoją wypowiedz i poszła w strone domu popychajac go z bara . Po drodze zmierzyła Demi.
-Masz do wyboru mnie albo ją.
Powiedziala brunetka już ze złami w oczach. Niall nie słuchał jej. W głowe ciagle miał słowa Alex. On jest dla niej nikim. łzy cisneły mu sie do oczu, a Demi czekała na odpwoeidz.
-Niall.
Powiedziała.
-Dlaczego karzesz mi wybierac miedzy moja najelsza przyjacilka a toba ?
-Bo nie zycze sobie zebys bedac ze mna patrzyl sie na to cos.
Powiedziala. Chłopak nie mógł uwierzyc. Jednego poranka stracił dwie osoby jednak teraz obchodzila go tylko Alex. Nie wiedział co ma teraz zrobic pobiec za nia przeprosic. Czy najnormalniej w swiecie zostawic to i poczekac az ona sie uspokoi. W głowie miał bardziej ta druga opcje. Bez niczego wsiadl w samochod i odjechał.
- Jak on mógł.
Annie siedziala koło swojej rozwscieczonej przyjaciółki.
Alex siedziala na sofie i niewiedziala co ma ze soba zrobic.
-Jest zazdrosny nie wie co gada.
-Zazdrosny o co ? Nie jestem już mała dziewczynka która musi bronic przed kazdym.
Alex siedziała i z nerwów nie wiedziala co zrobic. Bez słowa pobiegla na góre , Annie zrobila to samo jednak , Alex zamkneła dzwi na klucz nie obchodziło ją to ze dziewczyna w tym momęcie dobijala sie do jej drzwi.
Niall jechał swoim samochodem. Nie mógł opanowac potoku lez, ponwnie to zrobil. Zostawil ja raniac jeszcze bardziej jak przedtem. Co chwile przecierał zły tak aby widziec droge jednak to nie pomagało. Chciał się zatrzymac odpoczac i normaolnie sie wyplakac. Jednak blondynowi sie to nie udało. Staral sie powoli stanac na poboczu ulicy, ale w tym momecie ogroma cierzarówka nie zdołała się zatrzymac i wjechała w jego samochód.
Alex zaczeła pakować wszytkie swoje rzeczy rzucajac je luzem do torby nie skaladała ich. Zabrala wszystko co było jej . Płakała, jak on mógł ? Jak ona mogła mu powiedziec cos takiego. Po kilku minutach dziewczyna była już gotowa i wyszła z pokoju pod którym siedziała blondynla.
-Alex co ty robisz ?
Spytała patrzac na torbe Evans.
-A na co to wyglada ? Wracam do domu. To był jednak zły pomysł.
-------------------------------------------------------
No i macie smutny rozdział. I jak myślicie Alex wróci do domu i najnormalniej w świecie ich wszystkich zostawi ? No cóż zapraszam do czytania tego rozdziału który obiecałam mojej kochanej Zoneczce Wiki :P No i się w końcu doczekałaś :P
Jestem ciekawa co będzie dalej ;) Mam nadzieje że Nailoni nic się nie stanie.
OdpowiedzUsuńWejdz też do mnie
Alex
Taki komentarz żebyś wiedziala ze ktoś czyta xd
OdpowiedzUsuń