- Co ty tu robisz?
Spytała.
- No jak to co przyszedłem po ciebie.
Dziewczynie ponownie lzy splynely z oczu.
-Alex .
Powiedział chłopak i podszedł do niej przytulając ja do siebie.
-Moze i mnie nie chcesz ale wiedz ze ja cie kocham.
Powiedział.
-Mathew.
Przed nia stał blondyn i ją tulił. Jej były chłopak. On zaczął ja prowadzić do swojego samochodu. Kiedy juz jechali do jego domu ona skuliła się i patrzyła w okno.
-Wiem ze to jego teraz kochasz.
Powiedział po pewnym czasie. Ona spojrzała na niego .
-Mathew ostanie czego chce to ranic ciebie.
Chłopak się uśmiechnął.
-Alex ale to ja cie zraniłem.
Powiedział i pocałował ją w zimy policzek , kiedy tylko stanęli przed jego domem. Nadal padało tak bardzo.
-Chce zebys teraz byla szczęśliwa.
Powiedział, Alex nie wierzyła w to co on mówi. Nie byli razem a on tak bardzo się o nią troszczył. Dziewczyna poszła wziasc prysznic potem przebrała się w jakieś suche ubrania chłopaka. On czekał na nia w jego sypialni, Uśmiechnął się na tak piękny i znajomy widok Alex w jego samej koszulce. Dziewczyna usmiechneła się ale jak zwykle to było wymuszone. Chłopak to zauważył. Odszedł od łózka na ktorym to wcześniej siedział i wskazał zeby się polozyla i odpoczęła po czym sam wyszedł z pomieszczenia. Alex przez pewien czas nie mogla zasnac ale w końcu jej się udało.
- No Connor lecim.
Zawołał uradowany blondyn który złapał małego chłopca za reke. W końcu im się udało i zdążyli.
-Tak bardzo za nia tęsknie.
Powiedział uradowany chłopiec . Niall poczochrał go po głowie.
Właśnie się rozsiedli w samolocie do Paryża. Chłopiec bał się bardzo, co w tym dziwnego nie dośc ze mały to jeszcze pierwszy raz był w samolocie. Jednak ku zdziwieniu Nialla chłopiec był dzielny.
Alex obudziła się w środku nocy a obok niej lezal Mathew, kiedyś uwielbiała ten widok , ale w tym momencie nie chciała tego , nie cieszyło ja to jak kedys. Wolałaby zeby to był Louis . Tak właśnie sama przed soba przyznała ze zakochała się w Louise. Westchenła powoli wstając z lozka i idac do lazieki. Zdjela z kaloryfera swoje juz suche ubranai i cicho wyszla z jego domu. Już nie padało. Miala kawalek do swojego domu. Tak wiec szybko dotarła do niego . Było już późno więc Margaret już spała. Weszła do swojego pokoju, ale spać jej się nie chciało. Usiadła więc przy komputerze i weszła na facebooka.Miała kilka wiadomości, nie miała ochoty ich czytać, ale w końcu coś ją podkorciło.
'Emm.... Alex.... Wiem ,ze to co wcześniej dostałaś było głupie, ale prosze uwierz mi , że to nie ja pisałem tylko Eleanor. '
Była to wiadomość od Louisa, tego się nie spodziewała. Nie mogła uwoerzyć, czyli co nie żałował tego pocałunku ? Właśnie jej się przypomniało o tym co dosyć wrednego mu napisała.
'Louis ciesze się ze do mnie napisales. To co ja napisałam tez było jedynie pod wpływem emocji. Nie chciałam tego pisać , ale jakos wyszło '
Przez pięć minut się zastanawiała czy powinna to wysłać czy też nie.
Louis siedział na facebooku i dostrzegł ze Ali jest dostępna, wiedział ze pewnie juz odczytała jego wiadomosc jednak ona mu nie odpisywała. Bał się,że go olała jednak w zeczywistosci ona tylko sie bala to wyslac. Czekał i czkeał , chciał nawet sam do niej napisac, jednak mu się to nie udało. Nie miał na tyle odwagi. Nieźle się porobiło, a on nie wiedział co ma z tym zrobic. Westchnoł i wtedy wyskoczyła mu widaomosc od niej. Ucieszył się i przeczytal. Uśmiech na jego twarzy zrobił się jeszcze wiekszy po przeczytaniu wiadomosci.
-Czyli jest jeszcze szansa .
Powiedział sam do siebie. Był srodek nocy ale czkeac nie mógł .
Alex w Końcu nie wytrzymała i położyła się , chłopak zrobil się niedostępny w momencie kiedy ona mu wyslala ,ciekawa byla czy przeczytał, nie zdawała sobie jednak sprawy jaka radosc mu to sprawiło. Szybko zasnela.
Niall prowadził małego chłopca za raczke, Connor był bardzo zmecozny, szybko wsiedli do taxi i pojechali w mało znane miejsce blondynowi jednak był w nim raz. Jechali tak przez długi czas , było ciemno dochodził ranek . Pani Evans już czekała na nich pod domem . Cieszyła się , że ponownie zobaczy chłopaka i pozna nową miłość jej córki czyli małego Connora.
-Milo mi cie poznac maluszku.
Powiedziała. Connor pomimo ze by taki maly dostrzegł podobienstowo w pai Evans do Alex. Niall sie przytulil do kobiety na przywitanie i po cichu weszli do domu. Niall wstawił dwie torby do salonu , a Miranda musiała już wychodzić do pracy gdyż byla juz nieco spóźniona. Niall wraz z Connorem weszli powoli na gore i otworzyli drzwi do jej pokoju. Dziewcyzan spala. Connor jak to sie umawial z blondynem to tak zrobił. Wszedł Lexi do łóżka i zaczął skakać i ją całowac. Blondyn stał w drzwiach i się śmiał.
-Co sie dzieje ?
Sytała zaspana. Dopiero w tym momencie Nialler podszedl do lozka żucjajac sie na nie, a raczej na dziewczyne i chłopca.
-ALeeeeeex
Krzyknoł Connor. Dziewczyna się otrzasneła i dostrzegla blondyna i małego chłopca.
-O moj boze.
Jedyne co zdolala wypowiedziec na sam poczatek. Oni sie zasmiali i zaczeli ja tulic a raczej dusic.
-Jak to mozliwewe, co wy tu robicie ?
Spytała.
-No jak to co przyjechalismy po ciebie.
Powiedział chłopiec.
-Jak ,a jak udało sie wam namowic zeby Connor tu przyjehał?
Niall i Connor wymieli spojrzenia.
- A zgodzili się na kilko dniowe wakacje.
Powiedział Niall. Alex tuliła chłopca do siebie całując go po policzkach, Connor jak zwykle wycierał się. Po chwili nastał czas na Niallera. ALex przytuliła się do niego mocno i nie chciała puszczać. Blondyn na siłe musiał odczepić od siebie dziewczyne. Wstała z łóżka a chłopcy poszli na dół aby w spokoju mogła się ubrać. Po około 15 minutach Alex zeszła na dół ponownie tuląc Nialla do siebie.
-No dobra a teraz po co tu przyjechaliście ?
Spytała dalej podekscytowana już nie tuląc blondyna, ale biednego Connora którego nie chciała puścić.
-No jak to po co ? Po ciebie skarbie.
Powiedział, a dziewczynie szczeka opadała.
-Jak to po mnie ?
Spytała po dłuższej chwili.
-No co nie chcesz się do nas przeprowadzić ?
Spytał blondyn.
-Przeprowadzić ?
---------------------------------------------------------------------------------
I macie kolejny rozdział. Dziękuje za aż 14 komentarzy od szczerze osób animowych co zdaje mi się, że może to być jedna i ta sama osoba, ale pewnie się mylę :P Nie no myślę tak dlatego , że tak szybko tyle komentarzy :D No ale obiecałam jak będzie 10 to dodam a jest znacznie więcej :) Wczoraj miałam dodać ,ale okazało się , że kolerzanka u mnie śpi i tak jakoś jak zasneła to mi się nie chciało poprawiać tych wszystkich błędów gdyż mam już napisane ponad 40 rozdziałów i powiem ,że nieźle się zdziwicie :P No dobra koniec tego bezsensownego pisania i do zobaczenia następnym razem. Aaa o mało bym nie zapomniała, skoro teraz było 10 komentarzy to pod tym rozdziałem poproszę 15 da radę ?
Spytała.
- No jak to co przyszedłem po ciebie.
Dziewczynie ponownie lzy splynely z oczu.
-Alex .
Powiedział chłopak i podszedł do niej przytulając ja do siebie.
-Moze i mnie nie chcesz ale wiedz ze ja cie kocham.
Powiedział.
-Mathew.
Przed nia stał blondyn i ją tulił. Jej były chłopak. On zaczął ja prowadzić do swojego samochodu. Kiedy juz jechali do jego domu ona skuliła się i patrzyła w okno.
-Wiem ze to jego teraz kochasz.
Powiedział po pewnym czasie. Ona spojrzała na niego .
-Mathew ostanie czego chce to ranic ciebie.
Chłopak się uśmiechnął.
-Alex ale to ja cie zraniłem.
Powiedział i pocałował ją w zimy policzek , kiedy tylko stanęli przed jego domem. Nadal padało tak bardzo.
-Chce zebys teraz byla szczęśliwa.
Powiedział, Alex nie wierzyła w to co on mówi. Nie byli razem a on tak bardzo się o nią troszczył. Dziewczyna poszła wziasc prysznic potem przebrała się w jakieś suche ubrania chłopaka. On czekał na nia w jego sypialni, Uśmiechnął się na tak piękny i znajomy widok Alex w jego samej koszulce. Dziewczyna usmiechneła się ale jak zwykle to było wymuszone. Chłopak to zauważył. Odszedł od łózka na ktorym to wcześniej siedział i wskazał zeby się polozyla i odpoczęła po czym sam wyszedł z pomieszczenia. Alex przez pewien czas nie mogla zasnac ale w końcu jej się udało.
- No Connor lecim.
Zawołał uradowany blondyn który złapał małego chłopca za reke. W końcu im się udało i zdążyli.
-Tak bardzo za nia tęsknie.
Powiedział uradowany chłopiec . Niall poczochrał go po głowie.
Właśnie się rozsiedli w samolocie do Paryża. Chłopiec bał się bardzo, co w tym dziwnego nie dośc ze mały to jeszcze pierwszy raz był w samolocie. Jednak ku zdziwieniu Nialla chłopiec był dzielny.
Alex obudziła się w środku nocy a obok niej lezal Mathew, kiedyś uwielbiała ten widok , ale w tym momencie nie chciała tego , nie cieszyło ja to jak kedys. Wolałaby zeby to był Louis . Tak właśnie sama przed soba przyznała ze zakochała się w Louise. Westchenła powoli wstając z lozka i idac do lazieki. Zdjela z kaloryfera swoje juz suche ubranai i cicho wyszla z jego domu. Już nie padało. Miala kawalek do swojego domu. Tak wiec szybko dotarła do niego . Było już późno więc Margaret już spała. Weszła do swojego pokoju, ale spać jej się nie chciało. Usiadła więc przy komputerze i weszła na facebooka.Miała kilka wiadomości, nie miała ochoty ich czytać, ale w końcu coś ją podkorciło.
'Emm.... Alex.... Wiem ,ze to co wcześniej dostałaś było głupie, ale prosze uwierz mi , że to nie ja pisałem tylko Eleanor. '
Była to wiadomość od Louisa, tego się nie spodziewała. Nie mogła uwoerzyć, czyli co nie żałował tego pocałunku ? Właśnie jej się przypomniało o tym co dosyć wrednego mu napisała.
'Louis ciesze się ze do mnie napisales. To co ja napisałam tez było jedynie pod wpływem emocji. Nie chciałam tego pisać , ale jakos wyszło '
Przez pięć minut się zastanawiała czy powinna to wysłać czy też nie.
Louis siedział na facebooku i dostrzegł ze Ali jest dostępna, wiedział ze pewnie juz odczytała jego wiadomosc jednak ona mu nie odpisywała. Bał się,że go olała jednak w zeczywistosci ona tylko sie bala to wyslac. Czekał i czkeał , chciał nawet sam do niej napisac, jednak mu się to nie udało. Nie miał na tyle odwagi. Nieźle się porobiło, a on nie wiedział co ma z tym zrobic. Westchnoł i wtedy wyskoczyła mu widaomosc od niej. Ucieszył się i przeczytal. Uśmiech na jego twarzy zrobił się jeszcze wiekszy po przeczytaniu wiadomosci.
-Czyli jest jeszcze szansa .
Powiedział sam do siebie. Był srodek nocy ale czkeac nie mógł .
Alex w Końcu nie wytrzymała i położyła się , chłopak zrobil się niedostępny w momencie kiedy ona mu wyslala ,ciekawa byla czy przeczytał, nie zdawała sobie jednak sprawy jaka radosc mu to sprawiło. Szybko zasnela.
Niall prowadził małego chłopca za raczke, Connor był bardzo zmecozny, szybko wsiedli do taxi i pojechali w mało znane miejsce blondynowi jednak był w nim raz. Jechali tak przez długi czas , było ciemno dochodził ranek . Pani Evans już czekała na nich pod domem . Cieszyła się , że ponownie zobaczy chłopaka i pozna nową miłość jej córki czyli małego Connora.
-Milo mi cie poznac maluszku.
Powiedziała. Connor pomimo ze by taki maly dostrzegł podobienstowo w pai Evans do Alex. Niall sie przytulil do kobiety na przywitanie i po cichu weszli do domu. Niall wstawił dwie torby do salonu , a Miranda musiała już wychodzić do pracy gdyż byla juz nieco spóźniona. Niall wraz z Connorem weszli powoli na gore i otworzyli drzwi do jej pokoju. Dziewcyzan spala. Connor jak to sie umawial z blondynem to tak zrobił. Wszedł Lexi do łóżka i zaczął skakać i ją całowac. Blondyn stał w drzwiach i się śmiał.
-Co sie dzieje ?
Sytała zaspana. Dopiero w tym momencie Nialler podszedl do lozka żucjajac sie na nie, a raczej na dziewczyne i chłopca.
-ALeeeeeex
Krzyknoł Connor. Dziewczyna się otrzasneła i dostrzegla blondyna i małego chłopca.
-O moj boze.
Jedyne co zdolala wypowiedziec na sam poczatek. Oni sie zasmiali i zaczeli ja tulic a raczej dusic.
-Jak to mozliwewe, co wy tu robicie ?
Spytała.
-No jak to co przyjechalismy po ciebie.
Powiedział chłopiec.
-Jak ,a jak udało sie wam namowic zeby Connor tu przyjehał?
Niall i Connor wymieli spojrzenia.
- A zgodzili się na kilko dniowe wakacje.
Powiedział Niall. Alex tuliła chłopca do siebie całując go po policzkach, Connor jak zwykle wycierał się. Po chwili nastał czas na Niallera. ALex przytuliła się do niego mocno i nie chciała puszczać. Blondyn na siłe musiał odczepić od siebie dziewczyne. Wstała z łóżka a chłopcy poszli na dół aby w spokoju mogła się ubrać. Po około 15 minutach Alex zeszła na dół ponownie tuląc Nialla do siebie.
-No dobra a teraz po co tu przyjechaliście ?
Spytała dalej podekscytowana już nie tuląc blondyna, ale biednego Connora którego nie chciała puścić.
-No jak to po co ? Po ciebie skarbie.
Powiedział, a dziewczynie szczeka opadała.
-Jak to po mnie ?
Spytała po dłuższej chwili.
-No co nie chcesz się do nas przeprowadzić ?
Spytał blondyn.
-Przeprowadzić ?
---------------------------------------------------------------------------------
I macie kolejny rozdział. Dziękuje za aż 14 komentarzy od szczerze osób animowych co zdaje mi się, że może to być jedna i ta sama osoba, ale pewnie się mylę :P Nie no myślę tak dlatego , że tak szybko tyle komentarzy :D No ale obiecałam jak będzie 10 to dodam a jest znacznie więcej :) Wczoraj miałam dodać ,ale okazało się , że kolerzanka u mnie śpi i tak jakoś jak zasneła to mi się nie chciało poprawiać tych wszystkich błędów gdyż mam już napisane ponad 40 rozdziałów i powiem ,że nieźle się zdziwicie :P No dobra koniec tego bezsensownego pisania i do zobaczenia następnym razem. Aaa o mało bym nie zapomniała, skoro teraz było 10 komentarzy to pod tym rozdziałem poproszę 15 da radę ?
Fajny rozdział , ale czy ty nie przesadzasz,15 komentarzy ?
OdpowiedzUsuń15 tylko tak żeby zobaczyć jak ludzie będą komentowali . Jak zobaczę , że idize to jak krew z nosa to dodam wcześniej :P
Usuńcudowny rozdział !!!!
OdpowiedzUsuńświetny rozdział!!:) błędy no niestety nadal są, ale widzę, że w mniejszej ilości i bardzo się starasz aby ich nie było:) a tak z ciekawości takie osobiste pytanie, gdzie mieszkasz skoro nie w Polsce?? :) No i dziewczyno!! Na co ty czekasz! Masz już 40 rozdziałów??!! Ja już chcę kolejny!! :D ;P
OdpowiedzUsuńW Irlandii koło Belfastu :P No z błędami to się staram , ale naprawde jak widzę ile mi podkreśla to się patrze i sę mówię o nie ja tego nie ogarne nawet w godzinę :P Ale obiecuje , że już następny rozdział nie będzie miał błędów :P No przyjmniej się postaram :D Dobra to ja się zabieram za poprawianie błędów w kolejnym i może nawet dodam dzisiaj :)
Usuń