Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 25 października 2012

27.Plakala siedzac w kałuży krwi.

 Alex osunęła się na drzwiach  i zaczęła płakać jeszcze bardziej jak przedtem. Przecierała oczy, ale to nic nie pomagało. Słone łzy wciąż jej przeszkadzały. Nie wiedziała co ma teraz myśleć. Wszystko mieszało jej się w głowie. Wstała z podłogi i walnęła pięścią o ścianę co sprawiło, że krew została na ścianie. Często tak wyładowywała swoją złość ale tym razem to nie pomogło. Wiedziała, że jak walnie jeszcze raz to ktoś przyjdzie. Pobiegła do swojej szuflady i zaczęła szukać jakiegoś ostrza, ale nie mogla znaleźć. Podeszła w Końcu do szafki nocnej na której było zdjęcie w szklanej ramce. Zbiła je i wzięła szkoło. Ścisnęła je mocno i krew ponownie zaczęła lecieć z jej dłoni. W tym momencie jedyne czego pragnęła to śmierć. Z sekunda na sekundę Alex miała więcej ciec na rekach. płakała siedząc w Kałuży krwi. Ból jak zwykle jej nie przeszkadzał. Na dnie walizki miała jeszcze tabletki na ból głowy. W opakowaniu było ich 17 trochę mało ale wszystkie połknęła naraz. Nagle ktoś zaczął dobijać się do jej drzwi. Przesunęła się do okna. W tym momencie nie wiedziała co się dzieje, prawie nic nie widziała. Miała mroczki przed oczami. Jedyne co pamięta to blondyna który wdarł się do jej pokoju. Niall kiedy zobaczył ją całą zakrwawioną miał najgorsze myśli. Łzy cisnęły mu się do oczu . Alex chciała się zabić to było pewne. Chłopak zaczął podchodzić do niej a ona zaczęła bić go. Bila go po torsie mówiąc 'Louis ' Wydawało jej się ze Niall to Louis. Chłopak złapał ją delikatnie za nadgarstki które jako jedyne miały najmniej ran. Po kilku sekundach dziewczyna padła na niego.


Niall  czekał na korytarzu w szpitalu, Ali była teraz na płukaniu żołądka. Nikt nie wiedział ile tabletek zjadła ale to bylo dla pewności. Skoro straciła przytomność Musiała wziąść ich sporo. Kiedy po dwóch godzinach przewieźli ja do jakiegoś pomieszczenia i Niall mógł już do niej wejść dostrzegł ze dziewczyna ma cale zabandarzowane ręce.
  -Co z nią ?
Spytał lekarza.
 -Wszystko w porządku. Na szczęście mało tabletek zjadła a rany nie są takie mocne wiec powinny się zagoić .
  -Ona wpadła w histerie.
Powiedział blondyn.
 -Dlatego kiedy się wybudzi odwiedzi ja psycholog. Proszę mi powiedzieć czy wcześniej coś takiego się zdarzało ?
Spytał lekarz.
  -Mieszkamy od niedawna ale od jej matki wiem ze tak. I miała juz wizyty u psychologa.
  -No to dobrze ze miala.
Powiedział i wyszedł. Niall nie wiedział czy ma zadzwonić do chłopaków. Był wieczór a oni byli na imprezie , pewnie sa pijani. Lepiej by bylo gdyby się nie dowiedzieli co się stało. Alex by tego nie chciała tak wiec Niall postanowił siedzieć cicho i jutro zabrać ja do domu i wszystko wytłumaczyć.


Kiedy dziewczyna się ocknęła była jeszcze noc ,Niall krążył kolo niej . Podszedł do dziewczyny w ten czas kiedy usłyszał swoje imię.
 -Niall co się stało ?
Nic nie pamiętała.
  -Chciałaś się zabić.
  -Gdyby nie ty udałoby się.
Powiedziała a chłopak lekko nia potrząsł .
 -Dziewczyno co ty gadasz ?
Wydarł się.
  -Nie zabijesz się bo ja cie potrzebuje.
Powiedział przez łzy.
  -Jeśli jeszcze raz coś takiego zrobisz to nie będę taki miły.
 Alex wystraszyła się jego krzyku. Łzy napłynęły jej do oczu.
 -Niall....
Powiedziała. Chłopak ja przytulił.
  -Nie możesz mi tego robić. Nam tego robić.
Powiedział.
 -Jakim nam ?
Powiedziała dziewczyna.
 -Twoja mama, Connor, Zayn, Louis....
Na to ostatnie imię Alex prychnęła.
 -Louisowi nie jestem juz potrzebna.
 -On cie kocha.
 Powiedział a dziewczynę zatkało.
 -To dlaczego się z nia żeni ? Co powie jak się dowie co chciałam zrobić to juz nie będzie taki mily.
Wydarła się.
  -Nadal jesteś dla mnie ważna.
 nagle w dziwach pojawił się nikt inny jak Louis. Dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć , Niall również się zdzwiwił.
  -Z kad się o tym dowiedziałeś ?
Spytał Niall.
 -Myślisz ze jestem taki głupi. Wróciłem do domu bo nie miałem ochoty na Zabawę. Dziwłem się jak was nie zobaczyłem i widok krwi i szkła w pokoju Ali mnie zaniepokoił. Zadzwoniłem do każdego szpitala z pytaniem czy Alex Evans tu nie leży i tak się tu zjawiłem.
Alex wybuchnęła płaczem. Niall postanowił zostawić ich samych.
  -Dlaczego to zrobiłaś ?
Spytał podchodząc do niej .
 -Bo chce umrzeć.
Chłopak pokręcił głową , nie spodziewał się takiej odpowiedzi.
  -Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego  co by się stalo gdyby ciebie nie bylo z nami.
Dziewczyna nie wiedziała co opowiedzieć.
 -To pozwól ze ci wyjaśnię. Zabiłbym się z tęsknoty.
Alex nie wiedziała co to oznacza.
 -Alex kochamy cie. Jesteś dla nas najważiejsza.
 Niall nie powinien ale stal za drzwiami i podsłuchiwał ich rozmowę.
  -Ale ja nie mogę tak dłużej .
Powiedziała.
  -Alex co do mnie czujesz ?
Spytal chłopak .
 -Co ?
  -Co do mnie czujesz ?
Powtórzył pytanie. Alex nie mogla tego powiedzieć. Nie umiała. Była pewna ale nie umiała wydusić tego z siebie. Chłopak westchnął kiedy nie mogla nic odpowiedzieć. Zaczął wstawać, ale ona nagle złapała go za rękę.
  -Nie umiem ci tego powiedzieć.
  Chłopak przybliżył się do niej i przymknął jej usta pocałunkiem. Alex ponownie poczuła jego cudowne usta na swoich w tym momencie wszystko co zł znikło. Kiedy oderwał się od niej ona zapragnęła  więcej ale  odwrócił się i wyszedł .Niall wszystko widział. Chciał wejść ale Louis go zatrzymał.
 -Mów mi wszystko co ci mówi i robi.
  -Ona cie kocha.
 -Nie jestem tego pewien .
 -Nie umie ci tego powiedzieć ale mi umie. Zrobiła to przez ciebie. Dla ciebie.
  Louis wiedział ze to co zrobiła bylo przez jego zaręczyny z Eleanor ale nie chciał w to wierzyć , jednak teraz wszystko bylo juz pewne.
  -Tez ja kocham.
Powiedział i odszedł. Nie chciał alby blondyn dostrzegł jego łzy. 

--------------------------------------------------------------
Przperaszam , że dzisiaj tak późno ale dopiero co usiadłam przy kompie, oj zabiegany dzień :P No i macie troszeczkę smutny rozdział :( No ale następny będzie już inny. I jak wam się on podoba ? No i oczywiście 6 komentarzy i będzie kolejny :) Jutro jest piątek i raczej też nie będę miała czasuale już wszystko przygotuje i jutro tylko sekundka i będzie :P No to jak zawsze czekam na 6 komentarzy. Kooocham wam ludziska i miłego piąteczku :) 

6 komentarzy: