Była noc. Alex nagle usłyszała jakieś dziwne odgłosy. Wystraszona wstała z łóżka i powoli wyszła z pokoju w którym spała. Była pewna ,ze to któryś z chłopców zaczął kręcić się po domu, ale wolała to sprawdzić. Powoli zeszła na dół. Wszystkie światła były pogaszone co sprawiało , że dziewczyna się nieco bała. Przybliżała się do miejsca gdzie wydobywał się już cichy dźwięk. I wtedy dostrzegła czyjeś plecy. Wystraszyła się, wzięła do reki parasolkę która stała oparta o ścianę i powoli przybliżała się do chłopaka który nagle odwrócił się w jej stronę. Oboje zaczęli krzyczeć a Alex okładała go parasolka.
-To ja Louis.
Powiedział znajomy głos. Dziewczyna otworzyła oczy i go ujrzała. Wyobrażała sobie ich spotkanie tyle razy ale nigdy sobie nawet nie wyobrażała ze będzie bila go parasolką. Chłopak spojrzał na nią.
-Louis przepraszam. Nie wiedziałam ze to ty,
Powiedziała chłopak się do niej uśmiechnął. Ona nie wiedziała czy ma go odwzajemnić czy też nie. Westchnęła. Dopiero w tym momencie zdała sobie sprawę z tego ze stoi na samych gaciach i koszulce która do tego sięga jej tylko do pępka.
-No to ja może już pójdę
Powiedziała patrząc na swoje ciało. Chłopak się zaśmiał i już chciał do niej podejść ale ona uciekła. Louis nie wiedział co się właśnie stało. W tym momencie włączył swój telefon który był wcześniej wyłączony i dostrzegł stado smsow. Co się okazało były one od Annie. Chłopak już wiedział dlaczego dziewczyna tak szybko od niego uciekła. Ona wiedziała. Wiedziała co się stało. Było późno i postanowił że pogada z nią o tym z samego rana.
Alex leżała w swoim łóżku. Widziała go, on widział ją. Czuła się tak fatalnie kiedy pomyślała sobie o ich pocałunku. Wiedziała że on tego nie chciał i ja odepchnął ale bolało ja to . Postanowiła z samego rana z nim porozmawiać. Chciała zasnąć jednak już nie mogła.
Louis ciągle leżał w swoim łóżku i nie mógł spać . Nie wiedział co ma ze sobą zrobić, Ali spała dosłownie w pokoju obok a on tak normalnie sobie tutaj leżał. Nie mógł tego wytrzymać pomimo tego ,ze był zmęczony wziął swojego laptopa i wszedł na facebooka. W tym samym Momocie dostrzegł , że Alex również na nim jest. Czyli nie spała.
Alex wpatrywała się w zielona kropeczkę obok imienia 'Lois Tomlinson ' nie wiedziała czy ma napisać czy nie. Nie wiedziała ,że chłopak ma ten sam dylemat.
-Spać nie możesz ?
Nagle dostała wiadomość.
-Nawet jakbym chciała to mi się to nie uda.
Była zszokowana.
-Musimy porozmawiać.
Alex poczuła dreszcz kiedy tylko to przeczytała.
-No to pisz....
-Wolałbym na żywo .
Powiedział a ona wstała ze swojego łóżka i założyła szlafrok.
-Czekam na dole.
I wyszła ze swojego pokoju.
Chłopak usłyszał to jak ona wychodziła. Usłyszał dźwięk zamykanych drzwi. W sekundę wstał z łóżka i wyszedł ze swojego pokoju. Był tak pod denerwowany tą rozmową , że zapomniał czegoś na siebie ubrać i wyszedł w samych bokserkach.
-Czemu siedzisz tak po ciemku ?
Spytał siadając koło dziewczyny na sofie wcale nie zapalając światła.
-Nie wiem. Wole ciemność.
Zaśmiała się.
-Wiec o czym chciałeś ze mną pogadać ?
Spytała po chwili.
-Chodzi o Annie.
Powiedział.
-Tez chciałam z tobą na ten temat pogadać.
-Alex to nie jej wina.
Powiedział chłopak.
-To moja wina to ja ja pocałowałem.
Dziewczyna się zdziwiła.
-Co ?
Spytała.
-Ale ja widziałam jak ja odepchnąłeś i odszedłeś.
Powiedziała lekko zmieszana dziewczyna.
-To ja zacząłem ona tego nie chciała to była pomyłka.
-Ale nie broń jej .Ja wiem że to ona.
Mówiła dziewczyna.
-Alex to nie jej wina. To ja ją pocałowałem . To ona tego nie chciała.
Kłamał. Alex nie mogła uwierzyć w to co on mówi. Obiecał jednak blondynce , że zrobi wszystko żeby poszło na niego .
-Nie wierze w to .
Powiedziała.
-Alex nie znasz mnie. Ani ja nie znam ciebie. Jesteśmy dla siebie obcy.
Powiedział.
-Wiec umarzasz że ten cały czas siedziałeś z osoba której nie znasz.
Powiedziała wstając z sofy.
-Gdzie idziesz ?
Spytał.
-Mama zabroniła mi rozmawiać z nieznajomymi.
I poszła do swojego pokoju. Była zła na niego . Usiadła na swoim łóżku i po cichu popłakiwała.
Louis wrócił do swojego pokoju. Co on takiego narobił. Teraz była obrażona nie tylko na Annie ale również i na niego .Złapał się za głowę.
-Idiota ze mnie.
Powiedział pod nosem.
-Masz racje.
I wtedy w drzwiach dostrzegł Liama.
-Stary wystraszyłeś mnie co tu robisz ?
Spytał.
-Słyszałem płacz Alex wiec poszedłem sprawdzić co się dzieje i ktoś zapomniał zamknąć drzwi.
Powiedział i wskazał na drzwi do pokoju Louisa. Liam wszedł do pokoju cicho zamykając drzwi których wcześniej Louis zapomniał zamknąć .
-Co ty wyprawiasz ?
Spytał Liam.
-Chodzi o to ze obiecałem Annie....
-Nie pierdol takich głupot Annie zrobiła to już drugi raz.
Powiedział Liam .
-Jak to drugi raz?
Louis nie wiedział co ma powiedzieć . o co chodziło jaki drugi raz. Nie wiedział nic .
-Alex miała przez trzy lata chłopaka Mathewa, Annie zrobiła to samo.
Louis się zdziwił , dlatego Alex nie chciała uwierzyć ze to on zaczął. Dlatego tak bardzo ją to zabolało.Louis w sekundę wstał ze swojego łóżka i zaczął wychodzić ze swojego pokoju. Liam stał w drzwiach i patrzył na swojego kumpla. Louis zapukał do drzwi dziewczyny. Po kilku sekundach dostrzegł ją.
-Louis....
Powiedziała.
-Mogę wejść ?
Spytał. Ona nie wiedziała co ma zrobić.
-Emm... Jasne.
I wpuściła go.
-Chciałem cie przepra....
I ktoś ponownie zapukał do pokoju. Tym razem był to Liam trzymający Louisa telefon w dłoni.
-Lou to Eleanor.
Powiedział. Louis się tym nie przejął. Alex spojrzała na niego a potem na Liama.
-No odbierz.
Powiedziała Alex. Louis niechętnie wziął telefon.
-Halo.
Powiedział i usłyszał zapłakany głos jego byłej.
----------------------------------------------------
I koljeny :) Jak myślicie co Eleanor wymyśliła ? Tym razem się tak nie orzpisze jak zawsze pod notką :p Napisze jedynie , że czekam na jakies od 5 do więcej komentarzy :) I no właśnie znowu bym prawie o czymś zapomniała. Dziękuje wam wszytkim którzy znoszą to moje 'Błaganie o komentarze ' :P I oczywiście innym którzy wchodzą tu i czytają no i oczywiście tym co głosują na mnie w konkursie na bloga miesiąca. Może i nie mam dużo głosów , ale przecież wygrana nie jest najważniejsza :)
-To ja Louis.
Powiedział znajomy głos. Dziewczyna otworzyła oczy i go ujrzała. Wyobrażała sobie ich spotkanie tyle razy ale nigdy sobie nawet nie wyobrażała ze będzie bila go parasolką. Chłopak spojrzał na nią.
-Louis przepraszam. Nie wiedziałam ze to ty,
Powiedziała chłopak się do niej uśmiechnął. Ona nie wiedziała czy ma go odwzajemnić czy też nie. Westchnęła. Dopiero w tym momencie zdała sobie sprawę z tego ze stoi na samych gaciach i koszulce która do tego sięga jej tylko do pępka.
-No to ja może już pójdę
Powiedziała patrząc na swoje ciało. Chłopak się zaśmiał i już chciał do niej podejść ale ona uciekła. Louis nie wiedział co się właśnie stało. W tym momencie włączył swój telefon który był wcześniej wyłączony i dostrzegł stado smsow. Co się okazało były one od Annie. Chłopak już wiedział dlaczego dziewczyna tak szybko od niego uciekła. Ona wiedziała. Wiedziała co się stało. Było późno i postanowił że pogada z nią o tym z samego rana.
Alex leżała w swoim łóżku. Widziała go, on widział ją. Czuła się tak fatalnie kiedy pomyślała sobie o ich pocałunku. Wiedziała że on tego nie chciał i ja odepchnął ale bolało ja to . Postanowiła z samego rana z nim porozmawiać. Chciała zasnąć jednak już nie mogła.
Louis ciągle leżał w swoim łóżku i nie mógł spać . Nie wiedział co ma ze sobą zrobić, Ali spała dosłownie w pokoju obok a on tak normalnie sobie tutaj leżał. Nie mógł tego wytrzymać pomimo tego ,ze był zmęczony wziął swojego laptopa i wszedł na facebooka. W tym samym Momocie dostrzegł , że Alex również na nim jest. Czyli nie spała.
Alex wpatrywała się w zielona kropeczkę obok imienia 'Lois Tomlinson ' nie wiedziała czy ma napisać czy nie. Nie wiedziała ,że chłopak ma ten sam dylemat.
-Spać nie możesz ?
Nagle dostała wiadomość.
-Nawet jakbym chciała to mi się to nie uda.
Była zszokowana.
-Musimy porozmawiać.
Alex poczuła dreszcz kiedy tylko to przeczytała.
-No to pisz....
-Wolałbym na żywo .
Powiedział a ona wstała ze swojego łóżka i założyła szlafrok.
-Czekam na dole.
I wyszła ze swojego pokoju.
Chłopak usłyszał to jak ona wychodziła. Usłyszał dźwięk zamykanych drzwi. W sekundę wstał z łóżka i wyszedł ze swojego pokoju. Był tak pod denerwowany tą rozmową , że zapomniał czegoś na siebie ubrać i wyszedł w samych bokserkach.
-Czemu siedzisz tak po ciemku ?
Spytał siadając koło dziewczyny na sofie wcale nie zapalając światła.
-Nie wiem. Wole ciemność.
Zaśmiała się.
-Wiec o czym chciałeś ze mną pogadać ?
Spytała po chwili.
-Chodzi o Annie.
Powiedział.
-Tez chciałam z tobą na ten temat pogadać.
-Alex to nie jej wina.
Powiedział chłopak.
-To moja wina to ja ja pocałowałem.
Dziewczyna się zdziwiła.
-Co ?
Spytała.
-Ale ja widziałam jak ja odepchnąłeś i odszedłeś.
Powiedziała lekko zmieszana dziewczyna.
-To ja zacząłem ona tego nie chciała to była pomyłka.
-Ale nie broń jej .Ja wiem że to ona.
Mówiła dziewczyna.
-Alex to nie jej wina. To ja ją pocałowałem . To ona tego nie chciała.
Kłamał. Alex nie mogła uwierzyć w to co on mówi. Obiecał jednak blondynce , że zrobi wszystko żeby poszło na niego .
-Nie wierze w to .
Powiedziała.
-Alex nie znasz mnie. Ani ja nie znam ciebie. Jesteśmy dla siebie obcy.
Powiedział.
-Wiec umarzasz że ten cały czas siedziałeś z osoba której nie znasz.
Powiedziała wstając z sofy.
-Gdzie idziesz ?
Spytał.
-Mama zabroniła mi rozmawiać z nieznajomymi.
I poszła do swojego pokoju. Była zła na niego . Usiadła na swoim łóżku i po cichu popłakiwała.
Louis wrócił do swojego pokoju. Co on takiego narobił. Teraz była obrażona nie tylko na Annie ale również i na niego .Złapał się za głowę.
-Idiota ze mnie.
Powiedział pod nosem.
-Masz racje.
I wtedy w drzwiach dostrzegł Liama.
-Stary wystraszyłeś mnie co tu robisz ?
Spytał.
-Słyszałem płacz Alex wiec poszedłem sprawdzić co się dzieje i ktoś zapomniał zamknąć drzwi.
Powiedział i wskazał na drzwi do pokoju Louisa. Liam wszedł do pokoju cicho zamykając drzwi których wcześniej Louis zapomniał zamknąć .
-Co ty wyprawiasz ?
Spytał Liam.
-Chodzi o to ze obiecałem Annie....
-Nie pierdol takich głupot Annie zrobiła to już drugi raz.
Powiedział Liam .
-Jak to drugi raz?
Louis nie wiedział co ma powiedzieć . o co chodziło jaki drugi raz. Nie wiedział nic .
-Alex miała przez trzy lata chłopaka Mathewa, Annie zrobiła to samo.
Louis się zdziwił , dlatego Alex nie chciała uwierzyć ze to on zaczął. Dlatego tak bardzo ją to zabolało.Louis w sekundę wstał ze swojego łóżka i zaczął wychodzić ze swojego pokoju. Liam stał w drzwiach i patrzył na swojego kumpla. Louis zapukał do drzwi dziewczyny. Po kilku sekundach dostrzegł ją.
-Louis....
Powiedziała.
-Mogę wejść ?
Spytał. Ona nie wiedziała co ma zrobić.
-Emm... Jasne.
I wpuściła go.
-Chciałem cie przepra....
I ktoś ponownie zapukał do pokoju. Tym razem był to Liam trzymający Louisa telefon w dłoni.
-Lou to Eleanor.
Powiedział. Louis się tym nie przejął. Alex spojrzała na niego a potem na Liama.
-No odbierz.
Powiedziała Alex. Louis niechętnie wziął telefon.
-Halo.
Powiedział i usłyszał zapłakany głos jego byłej.
----------------------------------------------------
I koljeny :) Jak myślicie co Eleanor wymyśliła ? Tym razem się tak nie orzpisze jak zawsze pod notką :p Napisze jedynie , że czekam na jakies od 5 do więcej komentarzy :) I no właśnie znowu bym prawie o czymś zapomniała. Dziękuje wam wszytkim którzy znoszą to moje 'Błaganie o komentarze ' :P I oczywiście innym którzy wchodzą tu i czytają no i oczywiście tym co głosują na mnie w konkursie na bloga miesiąca. Może i nie mam dużo głosów , ale przecież wygrana nie jest najważniejsza :)
Wydaje mi się że El zaszła w ciążę ale to tylko takie przypuszczenie. Czekam na nn i wejdź też do mnie bo pojawił się już kolejny rozdzał
OdpowiedzUsuńrozdziały są co nowy rozdział lepsze , fajne i zaskakujące !!!!!!!
OdpowiedzUsuńboskie *___* Ja tak samo myślę , że El jest w ciąży :D
OdpowiedzUsuńCZekam na nexta..xxx
Zajebistyy Rozdział ! Licze że Alex będzie z Louisem :D
OdpowiedzUsuńBoskii *.*
OdpowiedzUsuńciekawe po co dzwoni El .
Czekam na następny . ; )
Super
OdpowiedzUsuńA El pewnie dzwoni , żeby powiedzieć mu , że jest w ciąży , albo ktoś ją porwał .
Boskie. ;-;
OdpowiedzUsuńMyślę ,że ona dzwoni do niego powiedzieć ,że jest w ciąży ale naprawdę nie jest tylko udaje. xdd