-Dziewczyny mowie wam serio ją trzeba jakoś wykurzyć.
Powiedziała Eleanor stojąc w kuchni po cichu do swoich przyjaciółeczek.
-Ale jak ? Nawet Demi poległa.
Powiedziała Perrie.
-Demi to dziwka. Przecież wiecie , że się nie starała i straciła Nialla. Mogła się nie pierdolić z Jamesem.
Powiedziała Eleanor.
-Ale czy to wszystko nie jest zbyt wredne.
Powiedziała Danielle która jako jedyna była nieco przeciwna temu wszystkiemu.
-Danielle minie tylko trochę czasu a do Liama zacznie się przyczepiać. Najpierw Niall , potem Louis a teraz Zayn. I na pewno następny będzie Liam.
Powiedziała Perrie.
-No to jaki jest plan ?
Spytała Eleanor.
-o to do czasu ślubu gnębimy ją a potem wyprowadzisz się z Louisem.
Powiedziała Perrie opierając się o blat.
-Wzięłaś pod uwagę to , że ja nie jestem w ciąży ?
-No to musisz zajść.
-Ale Louis nie chce uprawiać seksu, Mówi ze to dla dziecka, ale jakoś mnie się to nie wydaje.
-No to udawaj ,że poroniłaś. A tak w ogóle kto powiedział , że to on musi być ojcem.
Powiedziała blondynka. Żadna z dziewczyn nie zorientowała się , że Alex wszystko podsłuchuje. Ali wiedziała , ze coś jest z nimi nie tak, ale , że aż tak. Kiedy dostrzegła ze dziewczyny skończyły rozmowę odeszła tak żeby ją nie zobaczyły. Spojrzała na Louisa który nie był zbytnio zadowolony. Wiedziała, że jak mu powie prawdę o Eleanor to będzie jeszcze w gorszym, ale przecież musi mu powiedzieć jak jego narzeczona kłamie.
-Nad czym tam myślisz myszko ?
Za nią nagle stanął Niall który ucałował jej policzek.
-Musze pogadać z tobą.
Powiedziała ciągnąc go za ubrania na góre. Dziewczyny akurat wtedy weszły do salonu i spojrzały na nich .
-Czy oni ... ?
Spytała Danielle.
-Niee. Chyba.. Niee . ... Na pewno nie.
Powiedział lekko zmieszany Louis. Eleanor w tym momencie podeszłą do niego i zaczęła go namiętnie całować. Chłopcy dostrzegli , ,że ich przyjaciel tego nie chciał. Louis wstał mówiąc ze ma sprawę do Harrego .
- Przysięgam ze tak mówiły.
-Wierze ci. Ale nie wiem co Louis na to.
-Jak to nie wiesz.
-Eleanor nie jest taka.
Powiedział blondyn.
-Wiec twierdzisz ze kłamie ?
Powiedziała zmieszana Alex.
-Nie twierdze ze kłamiesz ale moze ci się nieco przesłyszało.
Powiedział Niall.
-No chyba sobie żartujesz.To jest szmata. Tępa oszustka.
Alex prawie krzyknęła.
-Przesadzasz.
-Nie Niall to ty przesadzasz. Ile znasz ją a ile znasz mnie ?
Powiedziała już nieco zła dziewczyna.
-Ale co to ma do tego ?
Blondyn nie wiedział co powiedzieć.
-Lexi wierze ci ale...
-Ale mi nie wierzysz!
Krzyknęła.
-A pierdole ciebie i tego twojego Louisa.
Popchnęła chłopaka i wyszła ze swojego pokoju wpadając na nikogo innego jak Louis.
-Umarzaj jak chodzisz kaleko.
Krzyknęła.
-Ali co się stało ?
Spytał.
-No pewnie ty tez mi nie uwierzysz ze twoja szanowna narzeczona robi cie w chuja.
Zaczęła machać rękoma i krzyczeć.
-Ali nie bądz śmsisza.
Powiedział Louis patrząc na blondyna za nia. Horan pokazywał jednak mu ze nie wie o co chodzi.
-Ali uspokój się.
Powiedział Louis .
- tez mi nie wierzysz że twoja laska cie oszukuje?
Louis spojrzał na Ali i nie wiedział co powiedzieć .W końcu się zaśmiał.
-A niby z kad o tym wiesz ? I niby jak mnie oszukuje.
Spytał. Alex denerwowało go to , że tak po prostu się śmiał .Odwrociła się do blondyna który podchodził do niej.
-Alex uspokój się proszę cie.
Powiedział Niall przytulając ja.
-Nie dotykaj mnie. Eleanor udaje ze jest w ciąży.
Louis ponownie się zaśmiał.
-Wydaje ci się.
Powiedziała.
-Słyszalam.
Krzyknęła.
- Przesłyszało ci się. Eleanor nie jest taka.
Powiedział. Alex zaczęła od nich odchodzić.
-No to wierzcie sobie tej małej kurwie ja z tad spierdalam.
Powiedziała i wyszła z domu trzaskając drzwiami.
Alex poszła w stronę sierocinca w którym był mały Connor.
-Alex
Krzyknął chłopiec kiedy ja zobaczył.
-Kochanie przysalam się porzegnać.
Powiedziała ze łzami w oczach.
-Alex co się stało dlaczego porzegnać ?
Spytał chłopiec .
-Nie mogę tutaj dłużej tak życ.
Powiedziała.
-Co się stalo ?
Pokłóciłam się z Niallem jak i Louisem.
-A co się stalo ?
I Alex wszystko mu opowiedziała. Chłopiec jako jedyny uwierzył jej . Pocieszał ją jak gdyby to on był starszy od niej. Przytulał ja, a dziewczyna z karzdą minuta czuła się coraz lepiej ale smutek po chwili powracał. Godziny mijały a wieczór robił się coraz szybciej. Ali postanowiła wrócić do domu. Poszła na piechotę i do domu dotarła około 23. Gdyż sierociniec był dość daleko.
-Alex gdzie ty bylał ?
Jako pierwszy wyskoczył Liam.
-Odejdzcie od demnie.
Powiedziała.
-Ali wiemy o wszystkim.
Powiedział Harry.
-A Perrie i Danielle no i oczwyście Eleanor nie są takie.
Powiedział Zayn.
-Rozumiem bronicie swoje dziewczyny. Nie musicie mi wierzyć.
Powiedziała przez łzy i poszła do swojego pokoju w którym siedział Niall.
-Wypierdalaj mi z tad .
Powiedziała.
-Nie.
-Nie rozumiesz słowa wypierdalaj ? ! Mam ci to przeliterować?
Ponownie się na niego wydzierała.
-Nie.
Dziewczyna nie miała już do nikogo sił tego dnia a w szczególności do niego .
- Lexi powiedz , prawdę.
Powiedział.
-No kurwa mac mówie ja cały czas a ty za chuja pana mi nie wirzysz tak samo jak twoi zasrani koledzy.
- Alex !!
Krzyknął Niall.
-To prawda każdy z was idioci jest tak samo zaślepiony dymi dziewczynami.
Krzyknęła. Niall wstał. Wiedział ,ze ta rozmowa niczego nie rozwiąże a jedynie bardziej wszystko poplącze. Wyszedł . Alex żuciła się na swoje łóżko. Po chwili jednak wstała i wyciągnęła swoją walizkę pakując wszystko do niej na siłę.
-------------------------------------------
Kolejny rozdział. I jak wam się podoba ? No mam nadzieję. Teraz jakoś tak se myśle , że epilog który napisałam mi się nieco nie podboa więc go zmienie jednak przez to będzie musiało być troszeczkę więcej rozdziałów i jak cieszycie się ? :P Dobra wy sobie cyztajcie a ja poproszę o 7 komentarzy :P
Powiedziała Eleanor stojąc w kuchni po cichu do swoich przyjaciółeczek.
-Ale jak ? Nawet Demi poległa.
Powiedziała Perrie.
-Demi to dziwka. Przecież wiecie , że się nie starała i straciła Nialla. Mogła się nie pierdolić z Jamesem.
Powiedziała Eleanor.
-Ale czy to wszystko nie jest zbyt wredne.
Powiedziała Danielle która jako jedyna była nieco przeciwna temu wszystkiemu.
-Danielle minie tylko trochę czasu a do Liama zacznie się przyczepiać. Najpierw Niall , potem Louis a teraz Zayn. I na pewno następny będzie Liam.
Powiedziała Perrie.
-No to jaki jest plan ?
Spytała Eleanor.
-o to do czasu ślubu gnębimy ją a potem wyprowadzisz się z Louisem.
Powiedziała Perrie opierając się o blat.
-Wzięłaś pod uwagę to , że ja nie jestem w ciąży ?
-No to musisz zajść.
-Ale Louis nie chce uprawiać seksu, Mówi ze to dla dziecka, ale jakoś mnie się to nie wydaje.
-No to udawaj ,że poroniłaś. A tak w ogóle kto powiedział , że to on musi być ojcem.
Powiedziała blondynka. Żadna z dziewczyn nie zorientowała się , że Alex wszystko podsłuchuje. Ali wiedziała , ze coś jest z nimi nie tak, ale , że aż tak. Kiedy dostrzegła ze dziewczyny skończyły rozmowę odeszła tak żeby ją nie zobaczyły. Spojrzała na Louisa który nie był zbytnio zadowolony. Wiedziała, że jak mu powie prawdę o Eleanor to będzie jeszcze w gorszym, ale przecież musi mu powiedzieć jak jego narzeczona kłamie.
-Nad czym tam myślisz myszko ?
Za nią nagle stanął Niall który ucałował jej policzek.
-Musze pogadać z tobą.
Powiedziała ciągnąc go za ubrania na góre. Dziewczyny akurat wtedy weszły do salonu i spojrzały na nich .
-Czy oni ... ?
Spytała Danielle.
-Niee. Chyba.. Niee . ... Na pewno nie.
Powiedział lekko zmieszany Louis. Eleanor w tym momencie podeszłą do niego i zaczęła go namiętnie całować. Chłopcy dostrzegli , ,że ich przyjaciel tego nie chciał. Louis wstał mówiąc ze ma sprawę do Harrego .
- Przysięgam ze tak mówiły.
-Wierze ci. Ale nie wiem co Louis na to.
-Jak to nie wiesz.
-Eleanor nie jest taka.
Powiedział blondyn.
-Wiec twierdzisz ze kłamie ?
Powiedziała zmieszana Alex.
-Nie twierdze ze kłamiesz ale moze ci się nieco przesłyszało.
Powiedział Niall.
-No chyba sobie żartujesz.To jest szmata. Tępa oszustka.
Alex prawie krzyknęła.
-Przesadzasz.
-Nie Niall to ty przesadzasz. Ile znasz ją a ile znasz mnie ?
Powiedziała już nieco zła dziewczyna.
-Ale co to ma do tego ?
Blondyn nie wiedział co powiedzieć.
-Lexi wierze ci ale...
-Ale mi nie wierzysz!
Krzyknęła.
-A pierdole ciebie i tego twojego Louisa.
Popchnęła chłopaka i wyszła ze swojego pokoju wpadając na nikogo innego jak Louis.
-Umarzaj jak chodzisz kaleko.
Krzyknęła.
-Ali co się stało ?
Spytał.
-No pewnie ty tez mi nie uwierzysz ze twoja szanowna narzeczona robi cie w chuja.
Zaczęła machać rękoma i krzyczeć.
-Ali nie bądz śmsisza.
Powiedział Louis patrząc na blondyna za nia. Horan pokazywał jednak mu ze nie wie o co chodzi.
-Ali uspokój się.
Powiedział Louis .
- tez mi nie wierzysz że twoja laska cie oszukuje?
Louis spojrzał na Ali i nie wiedział co powiedzieć .W końcu się zaśmiał.
-A niby z kad o tym wiesz ? I niby jak mnie oszukuje.
Spytał. Alex denerwowało go to , że tak po prostu się śmiał .Odwrociła się do blondyna który podchodził do niej.
-Alex uspokój się proszę cie.
Powiedział Niall przytulając ja.
-Nie dotykaj mnie. Eleanor udaje ze jest w ciąży.
Louis ponownie się zaśmiał.
-Wydaje ci się.
Powiedziała.
-Słyszalam.
Krzyknęła.
- Przesłyszało ci się. Eleanor nie jest taka.
Powiedział. Alex zaczęła od nich odchodzić.
-No to wierzcie sobie tej małej kurwie ja z tad spierdalam.
Powiedziała i wyszła z domu trzaskając drzwiami.
Alex poszła w stronę sierocinca w którym był mały Connor.
-Alex
Krzyknął chłopiec kiedy ja zobaczył.
-Kochanie przysalam się porzegnać.
Powiedziała ze łzami w oczach.
-Alex co się stało dlaczego porzegnać ?
Spytał chłopiec .
-Nie mogę tutaj dłużej tak życ.
Powiedziała.
-Co się stalo ?
Pokłóciłam się z Niallem jak i Louisem.
-A co się stalo ?
I Alex wszystko mu opowiedziała. Chłopiec jako jedyny uwierzył jej . Pocieszał ją jak gdyby to on był starszy od niej. Przytulał ja, a dziewczyna z karzdą minuta czuła się coraz lepiej ale smutek po chwili powracał. Godziny mijały a wieczór robił się coraz szybciej. Ali postanowiła wrócić do domu. Poszła na piechotę i do domu dotarła około 23. Gdyż sierociniec był dość daleko.
-Alex gdzie ty bylał ?
Jako pierwszy wyskoczył Liam.
-Odejdzcie od demnie.
Powiedziała.
-Ali wiemy o wszystkim.
Powiedział Harry.
-A Perrie i Danielle no i oczwyście Eleanor nie są takie.
Powiedział Zayn.
-Rozumiem bronicie swoje dziewczyny. Nie musicie mi wierzyć.
Powiedziała przez łzy i poszła do swojego pokoju w którym siedział Niall.
-Wypierdalaj mi z tad .
Powiedziała.
-Nie.
-Nie rozumiesz słowa wypierdalaj ? ! Mam ci to przeliterować?
Ponownie się na niego wydzierała.
-Nie.
Dziewczyna nie miała już do nikogo sił tego dnia a w szczególności do niego .
- Lexi powiedz , prawdę.
Powiedział.
-No kurwa mac mówie ja cały czas a ty za chuja pana mi nie wirzysz tak samo jak twoi zasrani koledzy.
- Alex !!
Krzyknął Niall.
-To prawda każdy z was idioci jest tak samo zaślepiony dymi dziewczynami.
Krzyknęła. Niall wstał. Wiedział ,ze ta rozmowa niczego nie rozwiąże a jedynie bardziej wszystko poplącze. Wyszedł . Alex żuciła się na swoje łóżko. Po chwili jednak wstała i wyciągnęła swoją walizkę pakując wszystko do niej na siłę.
-------------------------------------------
Kolejny rozdział. I jak wam się podoba ? No mam nadzieję. Teraz jakoś tak se myśle , że epilog który napisałam mi się nieco nie podboa więc go zmienie jednak przez to będzie musiało być troszeczkę więcej rozdziałów i jak cieszycie się ? :P Dobra wy sobie cyztajcie a ja poproszę o 7 komentarzy :P
dziewczyno zaskakujesz mnie każdym nowym rozdziałam :* nie powiem ci że go lubię ponieważ ja go kocham całym sercem!!!!
OdpowiedzUsuńPozdro:)
Czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam cie! Rozdział na maxa świetny i ciągle mnie zaskakujesz. Dawaj nexta bo nie wytrzymam i od razu prosze żybyś wpadła do mnie bo dawno nie komentowałaś :(
OdpowiedzUsuńRozdział świetny :D W ogóle wszystkie rozdziały są boskie ;)) Nie mogę się doczekać kolejnego <3
OdpowiedzUsuńTen rozdział rządzi(jak zwykle)! Bardzo sie ciesze,że bedzie wiecej rozdziałów! Dodawaj szybko następny!
OdpowiedzUsuńPatrycja ;**
Fajny rozdział <3
OdpowiedzUsuńSuper rozdział
OdpowiedzUsuń