Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 9 października 2012

14.Poradze ci jedno, albo bedziesz go uszczesliwiac najbardziej jak tylko kurwa możesz , ale wypierdalaj już teraz.

W tym momęcie pojawili się wszyscy człownkowie zesłopu jak i Annie. Ponownie brakowało Demi kóra zarzekała sie bardzo waznymi sprawami. Alex dziwiła sie co jest wazniejsze od jej chłopaka. Na korytarzyu pojawił sie róniez mały Connor który odrazu pobiegł do Alex a ta go wziela na rece. Pani Horan nie wiedziala co sie dzieje. Co to za dziecko.
 -Alex czy to .... ?
 Niee . To jest Connor.
Zaśmiala sie. Całujac chłopca w policzek.
 -Poznalismy sie tutaj w szpitalu wczoraj.
Kobieta podeszła do niech.
  -Ale ty maluchu słodki jestes. Tak bardzo mi przypominasz mojego Nialla.
Alex uśmiechneła sie słyszac te słowa.
  -Niech pani uwierzy ze mi tez.
Ponownie ucałowała go w policzek a chłopiec w sekunde zaczoł sie wycierac.
Lekarz po kilku sekunach wyszedl z pomieszczenia. Nikt nie mógł dostrzec po jego minie czy sie udało.
 - Mam dla panstawa wiadomosc.
Alex w tym momęcie serce zaczeło walic jak oszalałe. Bała się jak nigdy. W tym momęcie łzy ponownie pociekły jej po policzku. Postawiła chłopca na podłodze i przyblizyła sie do kobiety któa w sekunde ja przytulila do siebie. Obie płakały.
  -Pan Horan został prawidłowo wybudzony....
Alex kamien spadł z serca tak samo jak i Marie. Obie ponownie przytulily sie tym razem ze szczescia. Uśmiechneły sie do siebie.
  -Jednak jest bardzo wyczerpany i potrzebuje bardzo duzo odpoczynku.
Powiedział.
  -A czy ktos moze do niego wjesc ?
Spytała jego matka.
  -No nie wiem czy to jest dobry pomysl, ale mysle ze nie zaszkodzi jesli wejdzie pani z pania Evans na kilka minut.
Powiedzial usmiechac sie. Obie spojrzały na siebie. Alex wziela głęboki wdech i tym razem z pania Horan weszly powoli do pomieszczenia.
  -Mamo...
Odrazu uszłyszały chłopaka , jednak pani Horan go uciszyła.
  -Syneczku nic nie mów.
Powiedziała. Alex stała w drziwach. Czuła jak chłopak na nią patrzy. Zył to sie dla niej liczyło. Odetchneła z ulga patrzac na jego rozesmianą buzie.
  -Lexi.
Powniedział mimo zakazów matki.   Alex powoli podeszla do łózka chłopaka.
  -Niall mawet nie wiesz jak bardzo cie przepraszam.
Powiedziała zaczynajac swoj wyklad.
  -Nie powinnam była wyskakiwac tak na ciebie. To wszystko moja wina. Gdyby nie to pewnie nie bylisbysmy tu teraz.
Alex ponownie zaczela plakac.
  -Chciałes mnie tylko chronic a ja byłam taka samolubna. Teraz to ja mam nadzieje ze ty mi kiedys wybaczysz.
Mówiłaby wiecej jednak to nie był czas i miejsce na takie rozmowy.
  -Alex dzieki temu wypadkowi odzywskalem cie.
Powiedzial tylko to. Pani Horan skarcila go za mowienie. W jej glowie odbijaly sie jego slowa.
  -Nie mow tak, to  nie dzieki wypadkowi.
Dziewczyna jeszcze bardziej plakala.
  -Przeciez mnie znasz. Wiesz, że czym predzej czy pózniej bym nie wytrzymala i rzucila sie na ciebie tulac cie tak ze pewnie zadusilabym cie na śmierc.
Pani Horan równiez zaczela plakac, pamietala  ze jako dzieci robili razem wszystko, jedli, smiali sie, kapali, spali a jak nie byli razem to plakali . Mineło tyle lat  a oni  nadal razem.
(STOOOOOOP!!!!!)


- Nie zostanie panstwo z nami na kilka dni ?
Spytał Harry kiedy panstwo Horan sie juz zegnali po zjedzeniu wspolnego obiadku zrobionego przez obie dziewczyny.
 -Oj nie bedziemy wam zawracac glowy.
Powiedziala pani Horan.
  -Narazie bedziemy w hotelu a jutro wracamy do domu. . Tor niestety nie dostał długiego urlopu.
Powiedziala kobieta tulac dziewczyne do siebie. Po pewnym czasie rodzice blondyna wyszli.
  -No dobra to pakujcie najpotrzebniejsze zeczy dla Nialla.
Powiedziala Annie. Kazdy poszedl do swojgo pokoju i po pewnym czasie przyszli pakujac cos do plecaka Alex.


-No to mam dla ciebie pyszny obiadek robiony przezmnie i Annie.
Powiedziala a chłopakowi az oczy sie zaswiciły, leko sie przewiercił bo gips mu na wiecej nie pozwalal.
  -To tutejsze zarcie jest nie zjadliwe, wiem to bo nie raz bylam w szpitalu.
Powiedziala po chwili. Wiedziala ze chłopak pewnie jest głodny, wiec wziela widelec i zaczeła chłopaka karmic naleznikami  które uwielbiał. Niesty w tym czasie weszla Demi.
  -Nie przeszkadzam ?
Spytała patrzac jak Alex karmi jej chłopaka.
  - A nie widzisz ze jestesmy zajeci ?
Powiedziala Alex.
  -Mówiłam do mojego chłopak wywłoko.
 Powiedziala.
  -Mów do reki bo twarz nie chce słuchac.
Powiedzial Alex i bez niczego ponownie karmila chłopaka kóry widzac zaczynajaca sie walke dziewczyn napalil sie nieco .
  -I co bedziecie sie o mnie bic ?
Spytał podekscytowany.
 -I ja mam sie bic z tym czyms o ciebie ? Przypomne ci ze to ja jestem twoja dziewczyna.
Powiedzial brunetka
  -Skro jestes jego dziewczyna to gdzie podziewalas sie przez ostani tydzien ?
Spytała Alex odstawiajac talerzyk na połeczke i wstajac z krzesełaka, po czym podeszla do dziewczyny.
  -Mialam bardzo wazne sprawy do zalatwienia.
Powiedziala, a Alex sie zasmiala.
  -I co cie tak bawi ropucho?
  -Ropucho ?
Alex ponownie sie zasmiala.
  -A ty szmato niedorozwinięta gdzie się kurwa podziewałaś kiedy twój chłopak leży w szpitalu ?
Demi ponownie chciala powiedziec, że miala wazne sprawy ale sie zaciela.
 -Co jezyka zabraklo w tej wytapetowanej mordzie.
Alex przyblizyla sie do niej podwijac rekawy od bluzy.
  -Poradze ci jedno, albo bedziesz go uszczesliwiac najbardziej jak tylko kurwa możesz , ale wypierdalaj już teraz.
Demi popchnela Alex podchodzac do lozka chlopaka. Niall zdziwil sie tym co jego przyjaciolka powiedziala.
  -Ona ma racje Demi.
Dziewczyna wstala i spojrzala na niego.
  -Słucham ?
Powiedziała , dziewczyna nie zdązyła nawet usiaść.
  -No nie przesłyszałas sie laleczko. Wypierdalaj i to w trybie Noooww.
Alex ponownie sie wydarla brunetka wyszła zszokowana.

--------------------------------------------------------------------------------------
I oto kolejny rozdział. Mam nadzieję ,że wam się spodoba i jeśli chodzi o Demi to wredna jest tylko dla potrzeb tego bloga w rl nie mam nic do niej. A dałam ją do tego ponieważ są plotki  ,że ona i Niall ze sobą kręcą wiec wydawała mi się dobra do tej roli ale to tylko dlatego , to ja ją wymysliłam taką wredną i tylko w tym blogu taka jest . Pisze to tylko poto zeby pozniej nie bylo od fanow Demi ze to i tamto :P A co do konkursu do ktorego sie zglosilam to jeszcze nie zostaly podane blogi do glosowania jak tylko będą a powinny dzisiaj to odrazu wam napisze :) I mam nadzieje ze bedziecie glosowali na mojego bloga :) :) No to jak zwykle do zobaczenia jutro albo pojutrze to już zależy od tego ile was tu będzie i ile dacie komentarzy bo jak dajecie mało to aż mi tak smutno i czkeam kiedy będzie troche więcej a jak do jutra o 17 będzie was tu dużo to odrazu dodam . Niestety tak póżno bo dopiero o 16 20 na Polski czas koncze szkole :(

3 komentarze:

  1. Świetny :*
    Ja napewno będę głosować na twojego bloga . Czekam na nexta ....xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, czyżby Alex+Niall? Zapraszam też na http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com + przepraszam za spam.

    OdpowiedzUsuń