Louis siedział już w samolocie do Paryża. Nie mógł wytrzymać musiał tam pojechać. Jedyne co wiedział to jest to, na jakiej ulicy mieszkała Ali. Nie miał numeru ani nic jednak wiedział, że musi ją odnaleźć choćby nie wiadomo jak bardzo się starał on to musi zrobić. W samolocie przysnął i widział jej uśmiechniętą twarz.
Alex właśnie żegnała się z matką i swoją najlepszą przyjaciółką Mathewa również nie zabrakło. Chłopak jako jedyny miał coś przeciwko wyprowadzce Alex do pięciu chłopaków jednak nikt nie zwracał uwagi na to co on gadał. Już nie był jej chłopakiem. Nie miał nic do gadania a jednak ciągle było go słychać. Alex w Końcu wsiadła z Niallem i Connorem do taxi i odjechali na lotnisko. Alex spłynęła łza.
-Co się stało ? Będą cię odwiedzać kiedy tylko zechcesz.
Powiedział.
-Nie chodzi o nich.
Niall spojrzał na nią.
-Co ja powiem Louisowi?
Dziewczyna przytuliła się do blondyna.
-Nie martw się. Jak się zobaczycie samo się jakoś ułoży.
Lexi się uśmiechnęła i wtuliła na przemian w małego chłopca który zaczął się uśmiechać. W końcu dojechali do lotniska. Tłum dziewczyn zaczął piszczeć na widok Nialla . Rozdał kilka autografów i pobiegli na odprawę a potem piski się ponownie zaczęły.
Louis akurat wysiadał z samolotu w Paryżu odrazu przywitały go piski nastolatek. Rozdał kilka autografów i odbiegł . Czuł , że musi jak najszybciej pojawić się przy Ali. Musiał jak najszybciej powiedzieć jej co do niej czuje. Wybiegł z lotniska i nie wiedział gdzie ma iść dalej. Wtedy coś mu się przypomniało. Pojechał szybko do najbliższego hotelu. Zapłacił za pokój i szybko poszedł do niego . Na szczęście miał przy sobie laptopa. Szybko znalazł Annie. Napisał do niej wiadomość żeby zadzwoniła do niego i podał numer. Nie minęło nawet 10 minut a telefon chłopaka zabrzęczał.
- Annie tu Louis.
-No zorientowałam się.
Chłopak jak i ona się zaśmiali..
-Musisz mi powiedzieć gdzie mieszka Ali.
-Ali ?
-No Alex.
Dziewczyna się zaśmiała.
-Ale Lou ona właśnie odleciała do Londynu.
Chłopak osłupiał.
-Jak to ?
-Niall wczoraj po nią przyleciał.
-Niall...
-No tak i odlecieli jakieś 30 minut temu.
Minął się z nią na lotnisku. Minęli się. Chłopak walnął ręka o laptopa. Był zły. Jego przyjaciel mu ja właśnie zabrał.
Alex nie mogła uwierzyć ,że jeszcze jakieś 3 godziny i zobaczy Louisa. W Głowie miała pełno dialogów jakie chciałaby aby stały się naprawdę, jednak wiedziała ze nic z tego nie będzie. Niall przyglądał się jej poważnej minie. Wiedział ze myśli teraz nad czymś bardzo ważnym. Connor wgapiał się w okienko oglądając chmurki i nie przejmował się kompletnie niczym .
Louis spotkał się z Annie , dziewczyna dostrzegła, że jest zły i przygnębiony.
-Przyjechałem tu dla niej .
Powiedział , Annie podeszła do niego i położyła mu dłoń na ramieniu, chłopak spojrzał na nią. Po chwili usiadła na murku obok niego .
-Ona pojechała dla ciebie.
Powiedziała. On spojrzał na nią. Annie zawsze najbardziej podobał się Louis. Czasem denerwowało ją to , że Alex wzięła sobie już dwóch, no ale to była jej przyjaciółka. Louis w pewnym Momocie spojrzał na nią w jego oczach można było dostrzec zły.
-Nie martw się.
Powiedziała i przytuliła się do niego. Podniosła lekko do góry głowę i pocałowała go w usta. Chłopak w sekundę chciał się oderwać, ale ona go lekko przytrzymała. Po kilku sekundach wstał.
-Annie.
Powiedział.
-Louis przepraszam, nie powinnam.
Chłopak był zły na siebie. Nie był z Ali, ale tak łatwo dał się innej dziewczynie.
-Nie to nie jest twoja wina. To moja.
Powiedział i zaczął odchodzić. Ona chciała pobiec za nim jednak on kazał jej zostać.
-Nie bój się nie powiem Ali.
Powiedział i odszedł. Annie miała w głowie pustkę. Było jej strasznie głupio. Znowu to zrobiła. Znowu całowała się z kimś ważnym dla jej przyjaciółki. Łzy poleciały jej z oczu.
Louis martwił się , że jakiś paparazzi to widział. Bał się, że Ali się dowie. Przecież Annie to jej przyjaciółka wiedział , że weźmie na siebie całą tą winę jeśli coś się stanie, ale wtedy Ali nienawidzi jego.
Alex , Niall i Connor właśnie wysiedli z samolotu. Na niestety musieli iść oprowadził chłopca do bidula. żegnali się z nim długo mówiąc ,że już jutro go odwiedzą. Alex z każdą minutą była coraz bardziej zdenerwowana spotkaniem z Louisem. W końcu dotarli do ich domu.
-Jesteśmy.
Krzyknął Niall. Liam podszedł do nich lekko zmieszany.
-Co się stało ?
Spytał blondyn. brunet podrapał się po głowie.
-Louis zniknął.
Alex spojrzała na niego.
-Jak to zniknął? Gdzie ? Dlaczego ?
-Pojechał do Paryża.
Powiedział Liam.
-Do Paryża ?
Powiedział Niall.
-Alex on pojechał po ciebie.
-No to się minęliśmy.
Powiedziała dziewczyna.
-Próbowaliśmy do niego dzwonnic, ale udało nam się dopiero wtedy kiedy już wiedział ,że ty tu jesteś.
Powiedział wchodzący Zayn. Alex spojrzała na niego i się lekko uśmiechnęła. Za nim wszedł Harry , Alex przywitana się z karzdym z nich. rzuciła się padnięta na sofę. Niall przyniósł jej picie i wszyscy wgapiali się w telewizor. Alex prawie zasypiała do czasu aż nie usłyszała 'Louis Tomilnson' Spojrzała w telewizor i dostrzegła go.
"LOUIS TOMLINSON POJECHAŁ DZISIAJ RANO DO PARYŻA, NIKT NIE WIEDZIAŁ CZEMU. JAK WCZEŚNIEJ SIĘ OKAZAŁO ZERWAŁ Z ELEANOR CALDER DLA INNEJ DZIEWCZYNY "
I nagle dostrzegli filmik na którym jest Louis i Annie. Dziewczyna nagle zaczęła go całować a on ją odepchnął , coś mówił i poszedł.
'JEDNAK JAK WIDAĆ NA FILMIKU DZIEWCZYNA Z KTÓRA SIĘ CAŁOWAŁ TO NIE MOGLA BYĆ JEGO NOWA UKOCHANA GDYŻ ODEPCHNĄŁ OD SIEBIE PIĘKNA BLONDYNKĘ "
Alex w tym momencie poczuła jak cala się gotuje. Wyjęła swój telefon i zadzwoniła do Annie.
-Alex nie rób tego .
Powiedział Harry, ale ona go nie słuchała. Po kilku sygnałach usłyszała bardzo znajomy głos.
-Alex kochanie .
Powiedziała dziewczyna. Alex wydawało się ze jej przyjaciółka płacze.
-Nie kochaniuj mi tu teraz.
Powiedziała zła.
- Alex ja przepraszam.
Powiedziała.
-Byłabym spokojna gdyby to był pierwszy raz. Nie chodzę z Louisem i teraz już napewo z nim nie będę ale zabolało mnie to bo wiedziałaś ,że coś do niego czuje.
I się rozłączyła. Każdy z chłopców patrzył na nią. Chciała odejść ale Niall ja złapał za nadgarstek i kazał zostać w pomieszczeniu.
-Masz tu nas swoich przyjaciół możemy pogadać.
Dziewczyna niechętnie ponownie usiadła na sofie.
-Powiesz nam o co chodziło z tym gdyby to był pierwszy raz ?
Spytał Harry. Ona westchnęła.
-Wcześniej miałam chłopaka Mathewa.
Zaczęła mówić. Nie wiedziała po jaką cholerę im to mówi , ale jak już zaczęła to chciała skończyć.
-Byłam z nim trzy lata ale mnie zdradził.
-Była to Annie?
Spytał Liam. Alex jedynie pokiwała głową.
-Oboje powiedzieli ze to on zaczął a ona tego nie chciała.
-I teraz widać ze to była jej wina.
Powiedział Harry tuląc ją do siebie.
-Przyjaciółka a wbiła nóż w plecy.
Powiedział fioleto włosa dziewczyna , w sekundę wstała i poszła w stronę łazienki. W tym Momocie jedyne czego pragnęła to zrelaksować się.
--------------------------------------------------------------------------
No i kolejny rozdział :P Pdrazu wam pisze ,że chodziło mi pod ostanim postem , że już mam całość napisane i będzie ponad 40 rozdziaów więc macie jeszcze troche do czytania a do tego dzisiaj również skończyłam pisać drugie opowaidanie :P Coś mnie naszło i pisałam 4 na raz ale to zaczełam jakieś 3 miesiące temu. No dobra jak wam się podobało to zostawcie komentarz a jak będzie 10 to dodam kolejny :)
Alex właśnie żegnała się z matką i swoją najlepszą przyjaciółką Mathewa również nie zabrakło. Chłopak jako jedyny miał coś przeciwko wyprowadzce Alex do pięciu chłopaków jednak nikt nie zwracał uwagi na to co on gadał. Już nie był jej chłopakiem. Nie miał nic do gadania a jednak ciągle było go słychać. Alex w Końcu wsiadła z Niallem i Connorem do taxi i odjechali na lotnisko. Alex spłynęła łza.
-Co się stało ? Będą cię odwiedzać kiedy tylko zechcesz.
Powiedział.
-Nie chodzi o nich.
Niall spojrzał na nią.
-Co ja powiem Louisowi?
Dziewczyna przytuliła się do blondyna.
-Nie martw się. Jak się zobaczycie samo się jakoś ułoży.
Lexi się uśmiechnęła i wtuliła na przemian w małego chłopca który zaczął się uśmiechać. W końcu dojechali do lotniska. Tłum dziewczyn zaczął piszczeć na widok Nialla . Rozdał kilka autografów i pobiegli na odprawę a potem piski się ponownie zaczęły.
Louis akurat wysiadał z samolotu w Paryżu odrazu przywitały go piski nastolatek. Rozdał kilka autografów i odbiegł . Czuł , że musi jak najszybciej pojawić się przy Ali. Musiał jak najszybciej powiedzieć jej co do niej czuje. Wybiegł z lotniska i nie wiedział gdzie ma iść dalej. Wtedy coś mu się przypomniało. Pojechał szybko do najbliższego hotelu. Zapłacił za pokój i szybko poszedł do niego . Na szczęście miał przy sobie laptopa. Szybko znalazł Annie. Napisał do niej wiadomość żeby zadzwoniła do niego i podał numer. Nie minęło nawet 10 minut a telefon chłopaka zabrzęczał.
- Annie tu Louis.
-No zorientowałam się.
Chłopak jak i ona się zaśmiali..
-Musisz mi powiedzieć gdzie mieszka Ali.
-Ali ?
-No Alex.
Dziewczyna się zaśmiała.
-Ale Lou ona właśnie odleciała do Londynu.
Chłopak osłupiał.
-Jak to ?
-Niall wczoraj po nią przyleciał.
-Niall...
-No tak i odlecieli jakieś 30 minut temu.
Minął się z nią na lotnisku. Minęli się. Chłopak walnął ręka o laptopa. Był zły. Jego przyjaciel mu ja właśnie zabrał.
Alex nie mogła uwierzyć ,że jeszcze jakieś 3 godziny i zobaczy Louisa. W Głowie miała pełno dialogów jakie chciałaby aby stały się naprawdę, jednak wiedziała ze nic z tego nie będzie. Niall przyglądał się jej poważnej minie. Wiedział ze myśli teraz nad czymś bardzo ważnym. Connor wgapiał się w okienko oglądając chmurki i nie przejmował się kompletnie niczym .
Louis spotkał się z Annie , dziewczyna dostrzegła, że jest zły i przygnębiony.
-Przyjechałem tu dla niej .
Powiedział , Annie podeszła do niego i położyła mu dłoń na ramieniu, chłopak spojrzał na nią. Po chwili usiadła na murku obok niego .
-Ona pojechała dla ciebie.
Powiedziała. On spojrzał na nią. Annie zawsze najbardziej podobał się Louis. Czasem denerwowało ją to , że Alex wzięła sobie już dwóch, no ale to była jej przyjaciółka. Louis w pewnym Momocie spojrzał na nią w jego oczach można było dostrzec zły.
-Nie martw się.
Powiedziała i przytuliła się do niego. Podniosła lekko do góry głowę i pocałowała go w usta. Chłopak w sekundę chciał się oderwać, ale ona go lekko przytrzymała. Po kilku sekundach wstał.
-Annie.
Powiedział.
-Louis przepraszam, nie powinnam.
Chłopak był zły na siebie. Nie był z Ali, ale tak łatwo dał się innej dziewczynie.
-Nie to nie jest twoja wina. To moja.
Powiedział i zaczął odchodzić. Ona chciała pobiec za nim jednak on kazał jej zostać.
-Nie bój się nie powiem Ali.
Powiedział i odszedł. Annie miała w głowie pustkę. Było jej strasznie głupio. Znowu to zrobiła. Znowu całowała się z kimś ważnym dla jej przyjaciółki. Łzy poleciały jej z oczu.
Louis martwił się , że jakiś paparazzi to widział. Bał się, że Ali się dowie. Przecież Annie to jej przyjaciółka wiedział , że weźmie na siebie całą tą winę jeśli coś się stanie, ale wtedy Ali nienawidzi jego.
Alex , Niall i Connor właśnie wysiedli z samolotu. Na niestety musieli iść oprowadził chłopca do bidula. żegnali się z nim długo mówiąc ,że już jutro go odwiedzą. Alex z każdą minutą była coraz bardziej zdenerwowana spotkaniem z Louisem. W końcu dotarli do ich domu.
-Jesteśmy.
Krzyknął Niall. Liam podszedł do nich lekko zmieszany.
-Co się stało ?
Spytał blondyn. brunet podrapał się po głowie.
-Louis zniknął.
Alex spojrzała na niego.
-Jak to zniknął? Gdzie ? Dlaczego ?
-Pojechał do Paryża.
Powiedział Liam.
-Do Paryża ?
Powiedział Niall.
-Alex on pojechał po ciebie.
-No to się minęliśmy.
Powiedziała dziewczyna.
-Próbowaliśmy do niego dzwonnic, ale udało nam się dopiero wtedy kiedy już wiedział ,że ty tu jesteś.
Powiedział wchodzący Zayn. Alex spojrzała na niego i się lekko uśmiechnęła. Za nim wszedł Harry , Alex przywitana się z karzdym z nich. rzuciła się padnięta na sofę. Niall przyniósł jej picie i wszyscy wgapiali się w telewizor. Alex prawie zasypiała do czasu aż nie usłyszała 'Louis Tomilnson' Spojrzała w telewizor i dostrzegła go.
"LOUIS TOMLINSON POJECHAŁ DZISIAJ RANO DO PARYŻA, NIKT NIE WIEDZIAŁ CZEMU. JAK WCZEŚNIEJ SIĘ OKAZAŁO ZERWAŁ Z ELEANOR CALDER DLA INNEJ DZIEWCZYNY "
I nagle dostrzegli filmik na którym jest Louis i Annie. Dziewczyna nagle zaczęła go całować a on ją odepchnął , coś mówił i poszedł.
'JEDNAK JAK WIDAĆ NA FILMIKU DZIEWCZYNA Z KTÓRA SIĘ CAŁOWAŁ TO NIE MOGLA BYĆ JEGO NOWA UKOCHANA GDYŻ ODEPCHNĄŁ OD SIEBIE PIĘKNA BLONDYNKĘ "
Alex w tym momencie poczuła jak cala się gotuje. Wyjęła swój telefon i zadzwoniła do Annie.
-Alex nie rób tego .
Powiedział Harry, ale ona go nie słuchała. Po kilku sygnałach usłyszała bardzo znajomy głos.
-Alex kochanie .
Powiedziała dziewczyna. Alex wydawało się ze jej przyjaciółka płacze.
-Nie kochaniuj mi tu teraz.
Powiedziała zła.
- Alex ja przepraszam.
Powiedziała.
-Byłabym spokojna gdyby to był pierwszy raz. Nie chodzę z Louisem i teraz już napewo z nim nie będę ale zabolało mnie to bo wiedziałaś ,że coś do niego czuje.
I się rozłączyła. Każdy z chłopców patrzył na nią. Chciała odejść ale Niall ja złapał za nadgarstek i kazał zostać w pomieszczeniu.
-Masz tu nas swoich przyjaciół możemy pogadać.
Dziewczyna niechętnie ponownie usiadła na sofie.
-Powiesz nam o co chodziło z tym gdyby to był pierwszy raz ?
Spytał Harry. Ona westchnęła.
-Wcześniej miałam chłopaka Mathewa.
Zaczęła mówić. Nie wiedziała po jaką cholerę im to mówi , ale jak już zaczęła to chciała skończyć.
-Byłam z nim trzy lata ale mnie zdradził.
-Była to Annie?
Spytał Liam. Alex jedynie pokiwała głową.
-Oboje powiedzieli ze to on zaczął a ona tego nie chciała.
-I teraz widać ze to była jej wina.
Powiedział Harry tuląc ją do siebie.
-Przyjaciółka a wbiła nóż w plecy.
Powiedział fioleto włosa dziewczyna , w sekundę wstała i poszła w stronę łazienki. W tym Momocie jedyne czego pragnęła to zrelaksować się.
--------------------------------------------------------------------------
No i kolejny rozdział :P Pdrazu wam pisze ,że chodziło mi pod ostanim postem , że już mam całość napisane i będzie ponad 40 rozdziaów więc macie jeszcze troche do czytania a do tego dzisiaj również skończyłam pisać drugie opowaidanie :P Coś mnie naszło i pisałam 4 na raz ale to zaczełam jakieś 3 miesiące temu. No dobra jak wam się podobało to zostawcie komentarz a jak będzie 10 to dodam kolejny :)
Świetny . ; )
OdpowiedzUsuńCzekam na nowy ; )
No dziewczyno, SZALEJESZ!! 4 opowiadania już skończone??!! :O :) No nie spodziewałam się tego po Annie... no ale cóż, jak widać nie chce pozwolić aby jej "przyjaciółka" była szczęśliwa;/ Dawaj szybko kolejny!!! A no i moje kolejne z serii "osobiste pytania" :D : dawno temu wyprowadziłaś się z Polski?? no to chyba tyle na ten rozdział, bo jak zwykle się rozpisałam ;P
OdpowiedzUsuń4 lata już tu mieszkam :) Jak chcesz to pytaj ile chcesz :D
UsuńAle zajebistyy . !
OdpowiedzUsuńDawaj następny jeszcze dzisiaaj . ! ; )
Czekam na kolejny ;))). Świetnie piszesz :D
OdpowiedzUsuńBoskiiiiiiiiii rozdział jak zawsze !!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńSuper blog ! Przyjdziesz na mojego ?
OdpowiedzUsuńhttp://love-she-really-exists.blogspot.com/
Super! Czekam na nn i zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńŚwietny. :)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny.!
Pozdraawiam.!
Czekam na kolejny . ! ; )
OdpowiedzUsuńWspaniały, zajebisty, super, świetny mogłabym tak długo wymieniać. c:
OdpowiedzUsuń