Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 22 października 2012

22.Mama zabronila mi rozmawiac z nieznajomymi.

Była noc. Alex nagle usłyszała jakieś dziwne odgłosy. Wystraszona wstała z łóżka i powoli wyszła z pokoju w którym spała. Była pewna ,ze to któryś z chłopców zaczął kręcić się po domu, ale wolała to sprawdzić. Powoli zeszła na dół. Wszystkie światła były pogaszone co sprawiało , że dziewczyna się nieco bała. Przybliżała się do miejsca gdzie wydobywał się już cichy dźwięk. I wtedy dostrzegła czyjeś plecy. Wystraszyła się, wzięła do reki parasolkę która stała oparta o ścianę i powoli przybliżała się do chłopaka który nagle odwrócił się w jej stronę. Oboje zaczęli krzyczeć a Alex okładała go parasolka.
  -To ja Louis.
Powiedział znajomy głos. Dziewczyna otworzyła oczy i go ujrzała. Wyobrażała sobie ich spotkanie tyle razy ale nigdy sobie nawet nie wyobrażała ze będzie bila go parasolką. Chłopak spojrzał na nią.
  -Louis przepraszam. Nie wiedziałam ze to ty,
Powiedziała chłopak się do niej uśmiechnął. Ona nie wiedziała czy ma go odwzajemnić czy też nie. Westchnęła.  Dopiero w tym momencie zdała sobie sprawę z tego ze stoi na samych gaciach i koszulce która do tego sięga jej tylko do pępka.
  -No to ja może już pójdę
Powiedziała patrząc na swoje ciało. Chłopak się zaśmiał i już chciał do niej podejść ale ona uciekła. Louis nie wiedział co się właśnie stało. W tym momencie włączył swój telefon który był wcześniej  wyłączony i dostrzegł stado smsow. Co się okazało były one od Annie. Chłopak już wiedział dlaczego dziewczyna tak szybko od niego uciekła. Ona wiedziała. Wiedziała co się stało. Było późno i postanowił że pogada z nią o tym z samego rana.


Alex leżała w swoim łóżku. Widziała go, on widział ją. Czuła się tak fatalnie kiedy pomyślała sobie o ich pocałunku. Wiedziała że on tego nie chciał i ja odepchnął ale bolało ja to . Postanowiła z samego rana z nim porozmawiać. Chciała zasnąć jednak już nie mogła.


 Louis ciągle leżał w swoim łóżku i nie mógł spać . Nie wiedział co ma ze sobą zrobić, Ali spała dosłownie w pokoju obok  a on tak normalnie sobie tutaj leżał. Nie mógł tego wytrzymać pomimo tego  ,ze był zmęczony wziął swojego laptopa i wszedł na facebooka. W tym samym Momocie dostrzegł , że Alex również na nim jest. Czyli nie spała.


Alex wpatrywała się w zielona kropeczkę obok imienia 'Lois Tomlinson ' nie wiedziała czy ma napisać czy nie. Nie wiedziała  ,że chłopak ma ten sam dylemat.
  -Spać nie możesz ?
Nagle dostała wiadomość.
  -Nawet jakbym chciała to mi się to nie uda.
Była zszokowana.
  -Musimy porozmawiać.
Alex poczuła dreszcz kiedy tylko to przeczytała.
  -No to pisz....
  -Wolałbym na żywo .
Powiedział a ona wstała ze swojego łóżka i założyła szlafrok.
  -Czekam na dole.
I wyszła ze swojego pokoju.
Chłopak usłyszał to jak ona wychodziła. Usłyszał dźwięk zamykanych drzwi. W sekundę wstał z łóżka i wyszedł ze swojego pokoju. Był tak pod denerwowany tą rozmową , że zapomniał czegoś na siebie ubrać i wyszedł w samych bokserkach.
  -Czemu siedzisz tak po ciemku ?
Spytał siadając koło dziewczyny na sofie wcale nie zapalając światła.
  -Nie wiem. Wole ciemność.
Zaśmiała się.
  -Wiec o czym chciałeś ze mną pogadać ?
Spytała po chwili.
  -Chodzi o Annie.
Powiedział.
  -Tez chciałam z tobą na ten temat pogadać.
  -Alex to nie jej wina.
Powiedział chłopak.
  -To moja wina to ja ja pocałowałem.
  Dziewczyna się zdziwiła.
  -Co ?
Spytała.
  -Ale ja widziałam jak ja odepchnąłeś i odszedłeś.
 Powiedziała lekko zmieszana dziewczyna.
  -To ja zacząłem ona tego nie chciała to była pomyłka.
-Ale nie broń jej .Ja wiem że to ona.
 Mówiła dziewczyna.
  -Alex to nie jej wina. To ja ją pocałowałem . To ona tego nie chciała.
 Kłamał. Alex nie mogła uwierzyć w to co on mówi. Obiecał jednak blondynce , że zrobi wszystko żeby poszło na niego .
  -Nie wierze w to .
Powiedziała.
  -Alex nie znasz mnie. Ani ja nie znam ciebie. Jesteśmy dla siebie obcy.
Powiedział.
  -Wiec umarzasz   że ten cały czas siedziałeś z osoba której nie znasz.
Powiedziała wstając z sofy.
  -Gdzie idziesz ?
Spytał.
  -Mama zabroniła mi rozmawiać z nieznajomymi.
I poszła do swojego pokoju. Była zła na niego . Usiadła na swoim łóżku i po cichu popłakiwała.


Louis wrócił do swojego pokoju. Co on takiego narobił. Teraz była obrażona nie tylko na Annie ale również i  na niego .Złapał się za głowę.
  -Idiota ze mnie.
Powiedział pod nosem.
  -Masz racje.
I wtedy w drzwiach dostrzegł Liama.
  -Stary wystraszyłeś mnie co tu robisz ?
Spytał.
  -Słyszałem płacz Alex wiec poszedłem sprawdzić co się dzieje i ktoś zapomniał zamknąć drzwi.
Powiedział i wskazał na drzwi do pokoju Louisa. Liam wszedł do pokoju cicho zamykając drzwi których wcześniej Louis zapomniał zamknąć .
  -Co ty wyprawiasz ?
Spytał Liam.
  -Chodzi o to ze obiecałem Annie....
 -Nie pierdol takich głupot Annie zrobiła to już drugi raz.
Powiedział Liam .
  -Jak to drugi raz?
Louis nie wiedział co ma powiedzieć . o co chodziło jaki drugi raz. Nie wiedział nic .
  -Alex miała przez trzy lata chłopaka Mathewa, Annie zrobiła to samo.
Louis się zdziwił , dlatego  Alex nie chciała uwierzyć ze to on zaczął. Dlatego tak bardzo ją to zabolało.Louis w sekundę wstał ze swojego łóżka i zaczął wychodzić ze swojego pokoju. Liam stał w drzwiach i patrzył na swojego kumpla. Louis zapukał do drzwi dziewczyny. Po kilku sekundach dostrzegł ją.
  -Louis....
Powiedziała.
  -Mogę wejść ?
Spytał. Ona nie wiedziała co ma zrobić.
  -Emm... Jasne.
I wpuściła go.
  -Chciałem cie przepra....
I ktoś ponownie zapukał do pokoju. Tym razem był to Liam trzymający Louisa telefon w dłoni.
  -Lou to Eleanor.
Powiedział. Louis się tym nie przejął. Alex spojrzała na niego a potem na Liama.
  -No odbierz.
Powiedziała Alex. Louis niechętnie wziął telefon.
  -Halo.
Powiedział i usłyszał zapłakany głos jego byłej.

----------------------------------------------------
I koljeny  :) Jak myślicie co Eleanor wymyśliła ? Tym razem się tak nie orzpisze jak zawsze pod notką :p Napisze jedynie , że czekam na jakies od 5 do więcej komentarzy :) I no właśnie znowu bym prawie o czymś zapomniała. Dziękuje wam wszytkim którzy znoszą to moje 'Błaganie o komentarze ' :P I oczywiście innym którzy wchodzą tu i czytają no i oczywiście tym co głosują na mnie w konkursie na bloga miesiąca. Może i nie mam dużo głosów , ale przecież wygrana nie jest najważniejsza :)

7 komentarzy:

  1. Wydaje mi się że El zaszła w ciążę ale to tylko takie przypuszczenie. Czekam na nn i wejdź też do mnie bo pojawił się już kolejny rozdzał

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdziały są co nowy rozdział lepsze , fajne i zaskakujące !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. boskie *___* Ja tak samo myślę , że El jest w ciąży :D
    CZekam na nexta..xxx

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebistyy Rozdział ! Licze że Alex będzie z Louisem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskii *.*
    ciekawe po co dzwoni El .
    Czekam na następny . ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Super
    A El pewnie dzwoni , żeby powiedzieć mu , że jest w ciąży , albo ktoś ją porwał .

    OdpowiedzUsuń
  7. Boskie. ;-;
    Myślę ,że ona dzwoni do niego powiedzieć ,że jest w ciąży ale naprawdę nie jest tylko udaje. xdd

    OdpowiedzUsuń