Louis już stracił tą nadzieje , że Ali przyjedzie, Wiedział już, że stracił ją na zawsze. Stał już przed Ołtarzem i czekał na panne młodą. Westchnął.
-Przecież mam jeszcze czas.
Powiedział w myślach.
Dostrzegł koło siebie całą trojkę kolegów. Brakowało jedynie Nialla.
-Gdzie on jest ?
Spytał cicho,
-Nie wiem . Zaraz powinien być. Po drugiej stronie stała już Perrie z Danielle. Dziewczyna Liama była bardzo zdenerwowana trapiło ją to. Czuła się winna , widziała ,ze Louis się boi, że nie chce tego ślubu a jednak to robi dla dziecka którego nie ma. Nagle muzyka zaczęła grać a do kościoła wchodziła Eleanor w białej sukni ślubnej . Louis już nie mógł się wycofać . W końcu stanęła przed nim.
-Czy ty Eleanor Calder ........
- Taak.
-Czy ty Louis Tomlinson......
I wtedy drzwi kościoła się uchyliły. Louis spojrzał na nie a przez nie biegł nikt inny jak Niall i Ali. Brunet uśmiechnął się widząc dziewczynę która usiadła do ławki gdzieś na samym końcu jednak on ją widział dokładnie. Poczuł w brzuchu stado motyli. W tym momencie poczuł jak bardzo za nią tęsknił i jak bardzo mu jej brakowało. Pragnął olać Eleanor i podbiec do Ali i najnormalniej w świecie wyznać jej ze ja kocha. Taak kochał ja. Teraz poczuł , że kocha Alex tak bardzo jak nigdy nie pokocha Eleanor. Może i brunetka była dla niego ważna, ale Ali nie dorastała jej do pięt. Spojrzał na nią jeszcze raz była przecudowna. Miała na sobie cudowną sukienkę i to ona jednak była dla niego naj piekniejsza w tym całym kościele.
(sukienka)
- Panie Tomilnson.
Popędzał go ksiądz.
-Przepraszam ale ja się z tym nie zgadzam.
Nagle Danielle wyrwała się i zaczęła krzyczeć. Eleanor spojrzała na nią zła jak nigdy. Nikt nie wiedział o co chodzi.
-Słucham cie dziecko.
Powiedział ksiądz.
-Nie trzeba.
Powiedziała pod denerwowana Eleanor. Perrie złapała za rękę Danielle ale ta jej się wyrwała.
-Eleanor nie jest w ciąży,
Powiedziała w Końcu . Każdy nie wiedział co pomyśleć. Louis stał zamurowany i sam nie wiedział. Jednak Alex miała racje to cięgle chodziło mu po głowie. Eleanor zaczęła coś mówić na temat ze jest w ciazy. Louis jednak już nie myślał o Eleanor, odbiegł od niej i zaczął biec w stronę Alex. Fioletowłosa dostrzegła ,że on biegnie właśnie do niej .Wyszła z ławki i czekała az on do niej podejdzie. Kiedy już dotarł przytulił ją mocno. Miał nadzieje ze dziewczyna go nie odepchnie i tego nie zrobiła wtuliła się w niego tak mocno jak nigdy. Szczerze to nigdy się nie przytulali dlatego ten moment był dla nich wspaniały. Louis nie przejmował się tym , że wszyscy ludzie patrzą na nich .Ali byłą jedyną osobą która w tym momencie widział. Dziewczyna cały czas była wtulona do niego , kiedy spojrzała mu w oczy chłopak dostrzegł zły w nich które po chwili przeniosły się na policzek. Otarł je i się uśmiechnął , dziewczyna odwzajemniła jego uśmiech i ponownie się w niego wtuliła. Po chwili chłopak ujął jej twarz w swoje dłonie i przybliżył do swojej twarzy.
-Ali.....
I wtedy przy wszystkich ona go pocałowała. Każdy nie wiadomo dlaczego zaczął bić brawo które zaczęło się od czwórki najlepszych przyjaciół pana młodego . Eleanor wybiegła z Kościoła wściekła.
-Dasz mi jeszcze jedna szanse ?
Spytał brunet.
-A mam jakieś inne wyjście ?
Dziewczyna uśmiechnęła się całując go jeszcze bardziej namiętnie niż przedtem. Goście zaczęli wychodzić z ławek.
-No cóz bardzo państwa przepraszam ale ślub zostaje odwołany.
-Mamo , tato.
Powiedział chłopak kiedy jego rodzice doszli do nich . Alex aż się wystraszyła. Kobieta nie miała zbytnio przyjaznej miny a mężczyzna .... jego to się już bała.
-Już myślałam ze nigdy nie przejrzysz na oczy.
Powiedział Mężczyna uśmiechając się do Alex. Louis się nie zdziwił wiedział ze jego rodzice nigdy nie przepadali za Eleanor. Pani Tomilnson uśmiechała się do fioletowłosej dziewczyny.
-Mam nadzieje ze ty zajmiesz się moim synem lepiej.
Powiedział tuląc do siebie nastolatkę.
-Niech się pan nie martwi.
Odwzajemniła uśmiech. Pani Tomilnson również uśmiechnęła się do dziewczyny i odeszli. Rodzice Louisa w tym momencie polubili ta dziewczynę, była piękna i widzieli po jej twarzy ze jest kruchą i dobrą dziewczyną. Zaufali jej od tak.
- Nie wierze ze mnie oszukałaś.
Krzyczał Liam do Danielle która stała cała zapłakana. Starała się go jakoś przeprosić , ale Liam nie pozwalał jej na to. Krzyczał i był wściekły. Kto by się dziwił oszukała wraz ze swoimi przyjaciółeczkami jego najlepszego przyjaciela. Danielle była załamana. Dwójka była w domu chłopaków , nikogo nie było do czasu aż drzwi się nie uchyliły i nie weszli przez nie Louis i Alex.
-Co tu się dzieje ?
Spytał Louis patrząc na załamana Danielle która poczuła się strasznie i wybiegła z domu. Ali nie wiedząc dlaczego pobiegła za dziewczyna.
---------------------------------------------------------------
No i już po nieudanym ślubie :P Jak widać narazie jest dobrze Louis i Alex są razem i to wcale nie jest koniec opowiadaniaa o nie mam napisane co będzie dalej i nie myślcie , że wszystko będzie już tylkoo o takie słodkie :P No dobra do następnego poproszę 8 komentarzy :P A co do drugiego opowiadania to obiecałam , że pod każdą notką napisze coś o tym :p No więc teraz napisze , że to będzie opowiadanie z One Direction.
-Przecież mam jeszcze czas.
Powiedział w myślach.
Dostrzegł koło siebie całą trojkę kolegów. Brakowało jedynie Nialla.
-Gdzie on jest ?
Spytał cicho,
-Nie wiem . Zaraz powinien być. Po drugiej stronie stała już Perrie z Danielle. Dziewczyna Liama była bardzo zdenerwowana trapiło ją to. Czuła się winna , widziała ,ze Louis się boi, że nie chce tego ślubu a jednak to robi dla dziecka którego nie ma. Nagle muzyka zaczęła grać a do kościoła wchodziła Eleanor w białej sukni ślubnej . Louis już nie mógł się wycofać . W końcu stanęła przed nim.
-Czy ty Eleanor Calder ........
- Taak.
-Czy ty Louis Tomlinson......
I wtedy drzwi kościoła się uchyliły. Louis spojrzał na nie a przez nie biegł nikt inny jak Niall i Ali. Brunet uśmiechnął się widząc dziewczynę która usiadła do ławki gdzieś na samym końcu jednak on ją widział dokładnie. Poczuł w brzuchu stado motyli. W tym momencie poczuł jak bardzo za nią tęsknił i jak bardzo mu jej brakowało. Pragnął olać Eleanor i podbiec do Ali i najnormalniej w świecie wyznać jej ze ja kocha. Taak kochał ja. Teraz poczuł , że kocha Alex tak bardzo jak nigdy nie pokocha Eleanor. Może i brunetka była dla niego ważna, ale Ali nie dorastała jej do pięt. Spojrzał na nią jeszcze raz była przecudowna. Miała na sobie cudowną sukienkę i to ona jednak była dla niego naj piekniejsza w tym całym kościele.
(sukienka)
- Panie Tomilnson.
Popędzał go ksiądz.
-Przepraszam ale ja się z tym nie zgadzam.
Nagle Danielle wyrwała się i zaczęła krzyczeć. Eleanor spojrzała na nią zła jak nigdy. Nikt nie wiedział o co chodzi.
-Słucham cie dziecko.
Powiedział ksiądz.
-Nie trzeba.
Powiedziała pod denerwowana Eleanor. Perrie złapała za rękę Danielle ale ta jej się wyrwała.
-Eleanor nie jest w ciąży,
Powiedziała w Końcu . Każdy nie wiedział co pomyśleć. Louis stał zamurowany i sam nie wiedział. Jednak Alex miała racje to cięgle chodziło mu po głowie. Eleanor zaczęła coś mówić na temat ze jest w ciazy. Louis jednak już nie myślał o Eleanor, odbiegł od niej i zaczął biec w stronę Alex. Fioletowłosa dostrzegła ,że on biegnie właśnie do niej .Wyszła z ławki i czekała az on do niej podejdzie. Kiedy już dotarł przytulił ją mocno. Miał nadzieje ze dziewczyna go nie odepchnie i tego nie zrobiła wtuliła się w niego tak mocno jak nigdy. Szczerze to nigdy się nie przytulali dlatego ten moment był dla nich wspaniały. Louis nie przejmował się tym , że wszyscy ludzie patrzą na nich .Ali byłą jedyną osobą która w tym momencie widział. Dziewczyna cały czas była wtulona do niego , kiedy spojrzała mu w oczy chłopak dostrzegł zły w nich które po chwili przeniosły się na policzek. Otarł je i się uśmiechnął , dziewczyna odwzajemniła jego uśmiech i ponownie się w niego wtuliła. Po chwili chłopak ujął jej twarz w swoje dłonie i przybliżył do swojej twarzy.
-Ali.....
I wtedy przy wszystkich ona go pocałowała. Każdy nie wiadomo dlaczego zaczął bić brawo które zaczęło się od czwórki najlepszych przyjaciół pana młodego . Eleanor wybiegła z Kościoła wściekła.
-Dasz mi jeszcze jedna szanse ?
Spytał brunet.
-A mam jakieś inne wyjście ?
Dziewczyna uśmiechnęła się całując go jeszcze bardziej namiętnie niż przedtem. Goście zaczęli wychodzić z ławek.
-No cóz bardzo państwa przepraszam ale ślub zostaje odwołany.
-Mamo , tato.
Powiedział chłopak kiedy jego rodzice doszli do nich . Alex aż się wystraszyła. Kobieta nie miała zbytnio przyjaznej miny a mężczyzna .... jego to się już bała.
-Już myślałam ze nigdy nie przejrzysz na oczy.
Powiedział Mężczyna uśmiechając się do Alex. Louis się nie zdziwił wiedział ze jego rodzice nigdy nie przepadali za Eleanor. Pani Tomilnson uśmiechała się do fioletowłosej dziewczyny.
-Mam nadzieje ze ty zajmiesz się moim synem lepiej.
Powiedział tuląc do siebie nastolatkę.
-Niech się pan nie martwi.
Odwzajemniła uśmiech. Pani Tomilnson również uśmiechnęła się do dziewczyny i odeszli. Rodzice Louisa w tym momencie polubili ta dziewczynę, była piękna i widzieli po jej twarzy ze jest kruchą i dobrą dziewczyną. Zaufali jej od tak.
- Nie wierze ze mnie oszukałaś.
Krzyczał Liam do Danielle która stała cała zapłakana. Starała się go jakoś przeprosić , ale Liam nie pozwalał jej na to. Krzyczał i był wściekły. Kto by się dziwił oszukała wraz ze swoimi przyjaciółeczkami jego najlepszego przyjaciela. Danielle była załamana. Dwójka była w domu chłopaków , nikogo nie było do czasu aż drzwi się nie uchyliły i nie weszli przez nie Louis i Alex.
-Co tu się dzieje ?
Spytał Louis patrząc na załamana Danielle która poczuła się strasznie i wybiegła z domu. Ali nie wiedząc dlaczego pobiegła za dziewczyna.
---------------------------------------------------------------
No i już po nieudanym ślubie :P Jak widać narazie jest dobrze Louis i Alex są razem i to wcale nie jest koniec opowiadaniaa o nie mam napisane co będzie dalej i nie myślcie , że wszystko będzie już tylkoo o takie słodkie :P No dobra do następnego poproszę 8 komentarzy :P A co do drugiego opowiadania to obiecałam , że pod każdą notką napisze coś o tym :p No więc teraz napisze , że to będzie opowiadanie z One Direction.
Super:D Dajeel :** <3333
OdpowiedzUsuńjeeeeee lou wreszcie jest z alex !!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńciekawe co będzie dalej ??? co z dan ??? mam tyle pytań związane z następnym rozdziałem ,czekam z niecierpliwość na nowy rozdział :D
Wolałabym żeby Alex była z Niallem. Czekam na następny ;*
OdpowiedzUsuńSuper , ale wolę żeby Alex była z Niallem .
OdpowiedzUsuńjejciuuuu!!! fajnie to opisałaś:) ale niestety znowu błędy zaczęły się pojawiać coraz częściej:( I tak wgl to kiedy Alex będzie z Niallem??!! No i z serii "osobistych pytan" bo już dawno ci takowego nie zadałam :D : ile masz lat?? :)
OdpowiedzUsuń17 a jeśli chcesz normalnie popisać to mogę ci dać link do mojego konta fikcyjnego na nk albo jakieś inne :P
UsuńNastępny :*
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D
OdpowiedzUsuńSuper .Ja nigdy nie zauważam twoich błędów xD.
OdpowiedzUsuńP.S Proszę daj mi link do swojego fikcyjnego konta na nk.
Jak już ktoś prosi no to macie tu mój link do konta fikcyjnego na nk. Jeśli będziecie mieli jakieś pytania co do bloga albo nawet jakieś inne to piszcie śmiało :) Tylko proszę piszcie mi ,że jesteście z tąd :)
Usuńhttp://nk.pl/#profile/42434498